Ale smutno ;(((((((

Plaze w Stambule sa i raczej zawsze byly, jak najbardziej, tylko moze nie tak
popularne wsrod turystow :) plaze sa glownie ogolnodostepne, wiec troche
zasmiecone pod koniec dnia plus bardzo modna i bardzo droga plaza w Kilyos,
gdzie chetnie wyleguje sie elita swiata artystycznego i co zamozniejsi
smiertelnicy ;)
wiecej na ten temat pisalam w tym watku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=623&w=11846229
Fakt, ze miejskie plaze moglyby nie zrobic specjalnego wrazenia na dzieciach,
ale sa za to fajne Aquaparki na swiezym powietrzu. Kilka dni temu moj 1,5
roczny synek nie dal sie wyciagnac z basenu i wodnej zjezdzalni ku uciesze
gawiedzi :)
Dla dzieci jest tez fajna atrakcja Tatilya, czyli najwiekszy (podobno) w
Europie lunapark pod dachem oraz Miniaturk, czyli park z miniaturami
najslynniejszych budowli z calej Turcji. Szczegolnie polecam ten ostatni, jest
niedawno otwarty i jeszcze nie wszyscy turysci o nim wiedza, a wrazenie
niezapomniane :)

pozdrawiam:)

 

Ahtopol

Agatopolis - Miasto Miłości jak zwykli nazywać te dzikie rejony starożytni
Grecy. Miasteczko turystyczne leżące tuż przy granicy z Turcją. Od strony
północnej graniczy z wioską Warwara oraz Carewem, a od strony południowej z
Sinemorcem oraz przygranicznym Rezowem.
Sam Achtopol jest zdecydowanie większy od Sinemorca. 3 główne ulice ze
straganami, wieczorem możliwość pójścia do dyskoteki. Stragany z zakupami
zaczynają rozkwitać koło 18-tej, kiedy już powoli słoneczko zachodzi. Co krok
rozstawiają się budy z jedzeniem, knajpy i restauracje. Jest chińszczyzna, jest
knajpa słowacka, jest drinkbar. Wszystko czyste (oprócz chińskiego), zadbane i
tanie. Do najlepszeych należy pizzeria Raj. Ceny zbliżone do europejskich, ale
jedzenie znakomite. W kilku miejscach kupisz też pączki robione przed chwilą
lub naleśniki z konfiturami, serem, czekoladą lub jagodami (truskawkami). Wcale
nie jest tam tłoczno i głośno, da się spokojnie przespacerować uliczkami.
Plaża Achtopolska jest bardzo fajna, woda przezroczysta. W mieście znajduje się
też poczta, są bankomaty i kantory wymiany walut. Kurs Euro zwykle wynosi tam
1.90, więc nie jest to wielka atrakcja. Dolar koło 1.50. Gazeta “24 czasa” do
kupienia codziennie za 70 stotinek. Z molo achtopolskiego można wypłynąć na
rejs małym statkiem. Kurs można odbyć w kierunku plaży Sinemorskiej (tam jest
przerwa, można wskoczyć do wody)

Do znawców...

samochodem jedzie się bardzo fajnie, jedziesz jak chcesz,
zatrzymujesz się gdzie chcesz, nie jest się ograniczonym iloscią
bagazu, a na miejscu jest się o wiele bardziej mobilnym w przypadku
zwiedzania miejscowych atrakcji...

co ważne, nie jest się ograniczonym do plastkowych kiczowatych
kolchozów dla biedaturystki masowej blisko lotniska jak SB, tylko
można sobie pojechać wm iejsca gdzie turystyczna stonka wciaż nie
daje się tak we znaki...

samolot owszem ok, tylko nie przy takiej odleglości jak Bulgaria czy
Chorwacja, w przypadku Turcji, Gracji czy Hiszpanii gdzie jedzie się
2-3 dni, koszty wyjazdu i ceny nam iejscu w sezonie są spore,
samolot i biuro podróży sa jak najbardziej do polecenia...

Odbudowa spichrzy, odbudowa Starego Rynku

A propos niszczenia śladów innej kultury.
Chciałbym zwrocić uwagę, że jest to sprawa b. skomplikowana. Niestety Niemcy w
podobny sposób traktowali ślady polskie, nie musze chyba przypominać ile
zniszczono polskich zabytków, np. farę ewangielicką (kościół jezuitów)
postawiono prawie na ruinach zamku bydgoskiego. Oszczędze ogólnie znaną litanię
strat. Wieża Bismarcka nie była właściwie symbolem kultury, ale manifestacją
niemieckości Bydgoszczy, bo Bismarck, mądrym politykiem był, ale Polaków uważał
za śmiertelnych wrogów Prus.
Dlatego myślę, że szkoda, że zniszono wieżę jako taka, byłaby atrakcją
turystyczna i miejscem widokowym. Trzeba było ją przebudować. Symbolem takiej
koegzystencji jest dla mnie katedra katolicka w Kamieńcy Podolskim. koło której
stoi minaret z Matką Boską na szczycie. Turcy zamienili katedrę na meczet
dobudowali minaret, a Polacy po pokoju karłowickim nie burzyli minaretu
stawiając na jego sczycie statuę Madonny.
Gdyby doszlo do odbudowy kościoła pojezuickiego na Starym Rynku, czego sobie z
całego serca życzę, to takim właśnie symbolem byłoby przywrócenie mu barkowych
hełmów, zniesionych kiedyś przez Prusaków. Wbrew pozorom takie symbole są
ważne. Cała nasza cywilizacja oparta jest na symbolach.

 

Wycieczki samochodowe po Europie.

Witam wszystkich uczestników tego arcyciekawego forum.
Moje pytanie jest następujące- co wybrać: TURCJĘ (Morze Czarne, z Kapadocją i
przez monastyry w Bukowinie, Hunedoarę i Sigishoarę), czy też zdecydować się na
inny kierunek - HISZPANIĘ (Andaluzja, Capo de Gata, Barcelona/Gaudi przez
Alzację w jedną stonę i Dolomity w drugą). Oczywiście, własnym (jak zwykle
samochodem).
I to kusi (kebab) i to nęci (paella)...
Urlopu 3 tygodnie, a przecież się nie rozdwoję, ani dutków nie pomnożę...

Priorytety są następujące:
1.Woda, woda, ciepła woda i rybki pod nią.
2.Przyrodnicze atrakcje ładne widoki, bardziej nas kręcą niż starożytne ruiny.
3.Mieszkając kempingowo/namiotowo i trochę gotując, ale jedząc też na mieście.
4.Przyciągają nas przyzwoite ceny, ale zaszaleć czasem się zdarza.
5.Żona dostaje amoku na widok robaka pod prysznicem, więc sami rozumiecie...
6.Ja dostaję amoku na myśl o mieszkaniu w "centrum przemysłu turystycznego",
czyli krainie wybetonowanych plaż i 12-pietrowych hoteli.
7.Mamy duże, choć nie młode autko z A/C i oboje PJ.

Pozdrawiam. Kocoor

PS.Poprzednio objeździlismy Peloponez wzdłuż i w poprzek, jeżeli mogę pomóc, to
oczywiście zapraszam.

Czy macie sile to skomentowac...?

Na mnie mozna liczyc,uwazam ze artykol jest trafiony pod tym wzgledem ze dobrze
oddaje kontrasty francuskiego spoleczenstwa.W okresie kiedy bylem na
stypendium,jeden z pedagogow(dodam ze Pani nie nalezala do tzw francuskiej
elity)zaprowadzila nasza miedzynarodowa grupe do powiedzmy piecioblokowego
sektoru jak m w w Polsce blokowisko- wszystko zadbane,czyste
nieposdprajowane,no normalne.A komentARZ byl taki wiecie- to jest baulieu,tutaj
Francuzi nie chodza nawet w dzien,tu mieskzaja Arabowie,Portugalczycy i jacys
Rumuni co od lat unikaja deportu no i miejscowi narkomani) ceux qui fument le
petard/toxico) na rmi. Co jeszcze? Jesli chodfiz o pomysl z edukacja to jest
troche zblizony do systemu w Niemczech co poglebia jeszcze izolacje bo grupy sa
2,4 etniczne czesto sklocone jak np Turcy z Jugoslawianami I Kazachami- bron
jest na porzadku dziennym,absencja no i sam taki dyplom ma niewielkkie
znaczenie,wiem co pisze bo mam znajomych ,rodizne w Niemczech i Austrii.Jesli
chodzi o blokowiska to w l 60 i tak minao je wyburzac,mysle ze dobrym
rozwiazaniem bylalby jaks rtewitalizacja np poprzez zrobienie z nich atrakcji
turystycznej.A propos jezyka ,to tez racja,ja rozumiemn juz nie famillier ale
np le language carceral ale ktos kto mnie uczyl rownoczesnie wskazal ze np 2
ulice dalej ktos moze tego nie rozumiec,nie mowie o zargonie zaczerpnietym z
kina czy literatury np wg ktorego gliny to flics,poulains ale tez schmitts,itd.
Mlodiz np przestawiaja sylaby np slynne va ca?Co do rynku pracy wiadomo ze
poprzeczka sie podnosi,ale tez nie mozna przeginac.Podatki? Tylko obnizyuc i
symulowac przedsiebiorczosc.Pzdr.l

Muzułmańskie święta Id al fitr na Wilanowie

pytanie o Turcję
Witaj, kiranna. Przy okazji, czy mogłabym zapytać Cię o jedną sprawę, która mnie
nurtuje. Czy samotna kobieta, turystka, może wybrać się sama do Stambułu i czuć
się bezpiecznie? Mam 38 lat, urodą nie grzeszę, ubieram się bez ekscesów
(spodnie, bluzka, kurtka, żadnych dekoltów, szpilek, ostrego makijażu); myślę o
zatrzymaniu się w hotelu np. **, zarezerwowanym przez Internet, i planowałabym
zwiedzić najbardziej znane atrakcje turystyczne (żadnych tam ciemnych zaułków
ani szlajania się po nocy, żadnego przesiadywania w lokalach) i jeździć
komunikacją miejską. Czy jako kobieta będę znacząco bardziej
nagabywana/molestowana, niż tego można się spodziewać w mieście europejskim, jak
Warszawa czy Wiedeń?

Tunezja czy Turcja???

Turcja!!!
Hej. Byłam także tu i tu. Z tym że w Turcji 2 razy. Przedwczoraj wróciłam z Marmaris. Byłam tam sama z dwuletnią córeczką.
Mogłam jechać do Tunezji za podobną cenę ale do Tunezji nie wrócę. Jest fajnie ae zero rozrywki. Turcja z założenia jest baaardzo turystyczna i wesoła.
W Turcji byłam 3 lata temu w Alanii i było świetnie, z tym że nie miałam jeszcze wtedy Julki, byliśmy sami z mężem. Teraz same bez tatusia wybrałyśmy się na tydzień w inną część Turcji Marmaris.
Zależy po co jedziesz. Jeżeli chcesz ciszę, spokój wybierz np Fethije (czy jakoś tak). Ja jechałam sama z małą i chciałam byc w miejscu bardzo rozrywkowym. Wstawałyśmy ok 9, szłyśmy na śniadanko, później na plażę, ok 14 małe zakupy typu woda itp, obiadek w hotelu w postaci zupki Gerbera przeywiezionej z Polski, jakiś pomidorek, spanie ok 3 godz-w tym wymuszony odpoczynek dla mnie i dobrze bo po to też pojechałam, później spacer, ok 19.30 kolacja w hotelu a po kolacji szłyśmy w plener. Mnóstwo knajpek, jedna przy drugiej, ażda przeskakuje się w atrakcjach przyciągających klienta. nikogo nie dziwią maluchy ani nie drażnią. Wręcz przeciwnie. Zajmują pierwsze miejsce na parkiecie. My kończyłyśmy zabawy ok 1 w nocy. Julka w ogóle nie chciała wracać spać, dopiero padała jak już była w pokoju w piżamce.
W Tunezji nie ma rozrywkowego zycia. Chyba ze w hotelach, ale to co innego. Turcja jest bardziej europejska. No i mozna obkupic sie w ciuchy, bizuterie za niewielkie pieniadze. Nawet jak nie planujesz to zawsze wracasz z kilkoma fajnymi ciuchami, butami.

Zwiedzają Łódź [UMŁ]

Zwiedzają Łódź [UMŁ]
27 uczniów z Włoch, Turcji, Łotwy i Czech przyjechało do Łodzi w ramach
programu Sokrates-Comenius . Dziś młodzież odwiedziła łódzki magistrat. O
polskim systemie edukacji, historii miasta oraz jego atrakcjach turystycznych
opowiadała gościom Dorota Szafran – zastępca dyrektora Wydziału Edukacji UMŁ.

Młodzież przyjechała do Łodzi na zaproszenie 41 Gimnazjum, które realizuje
projekt edukacyjny „Igrzyska Olimpijskie w Europejskiej Szkole”. Dla gości
przygotowano wiele atrakcji.

W niedzielę (6 lutego) uczniowie wzięli udział w biegu na orientację, jeździli
bryczkami i bawili się przy ognisku. Młodzież zwiedziła też okolice Łodzi –
obejrzała pałac w Nieborowie, spacerowała po parku w Arkadii oraz odwiedziła
skansen w Łowiczu. Dziś (8 lutego) dla uczniów zorganizowano wycieczkę po
Łodzi m.in. po pałacach i rezydencjach pofabrykanckich. W ostatnim dniu
wizyty, goście wezmą udział w konkurencjach matematyczno-informatycznych i
wysłucha koncertu w filharmonii. (A.M.)
www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=5&zapytanie=5,01&poz=1&id=3562
No i fajnie.
Ciekawi mnie jednak, czu UMŁ zainteresuje się także studentami, których w
ramach erasmusa do Łodzi przyjachało zdecydowanie więcej. Studenci w
przeciwieństwie do gimnazjalistów są nieco bardziej świadomi i dojzaliśi, może
spotkanie z nimi dałoby coś więcej, poza ładną laurką?

Fethiye

Raz tylko byłem, i to przejazdem właściwie.
Plaża bardzo znana, nieczęsty w Turcji piasek, istna laguna polinezyjska.
Niestety miejscowość niewielka w zasadzie i zatłoczona, wyłącznie w zasadzie turystyczna.
Do Kapadocji ciut daleko, może nawet za daleko, by były jakieś wycieczki.
Jednak stamtąd można wiele wypraw zaliczyć w okolice bliższe i dalsze. Wybrzeże licyjskie dostarcza mnogo atrakcji, i to w obie strony. Nad Morze Egejskie (Milet, Efez, Halikarnas), do Pamukkale też da się dostać.
www.fethiye.net/
Może ktoś wie więcej i ma bardziej aktualne informacja, ja tam byłem 10 lat temu. :-(

Nie boicie się zamachów terrorystów w Turcji???

Nie boicie się zamachów terrorystów w Turcji???
Mam zamiar zahaczyć w tym roku o Istambuł wracając z urlopu z Bułgarii.
Będzie to pod koniec lipca. Jadę z rodziną (żona + 2 dzieci) oraz ze
znajomymi (3 dzieci). I powiem szczerze że po ostatnich doniesieniach i
informachach związanych ze światowym terroryzmem i nie tylko nabrałem trochę
strachu przed wyjazdem z rodziną do Turcji.
Zamachy na turystów europejskich w Turcji zapowiedzieli ostatnio walczący o
niepodległość Kurdowie tureccy a od dawna zapowiadają je terroryści Al-kaidy.
Przyznam że po ostatnim zamachu w bezpiecznej i "zachodniej" Hiszpanii uważam
że zagrożenie jest realne bo w Turcji był niedawno tego typu zamach właśnie w
Stambule na synagogi żydowskie z wieloma ofiarami. I tak sobie myślę że
następnym celem mogą być miejsca masowo odwiedzane przez turystów w Stambule
czyli atrakcje, które i ja chciałbym zobaczyć (na miejscu terrorystów
wybrałbym np. Hagia Sophia).
Mam takie odczucie że skoro nie jest do końca bezpiecznie to nie powinienem
narażać moich dzieci i żony (sam mogę zaryzykować) a to by oznaczało z
rezygnacji z wypadu do Stambułu.
Pytam więc tych którzy bywają (byli) w Stambule co sądzą o moich obawach?
Czy te najważniejsze atrakcje turystyczne są może bardzo dobrze pilnowane?
Czy też są jakieś inne powody dla których mój autentyczny lęk okazałby się
nieuzasadniony? Bardzo chciałbym tam pojechać ale tak ja jak i moi znajomi
mamy bardzo poważne obawy, które być może uda mi się rozwiać na tym forum
bądź utwierdzić w słuszności w/w rozumowania
Będę wdzięczny za wszelkie opinie-pozdrawiam

hotel Belle Vue Resort - Camyuva (region Kemer)

My wrócilismy 13 sierpnia z Camyuva - mieszkaliśmy w Belle Vue! Byliśmy
tydzień! Hotelik przytulny, jak na 3 gwiazdki to ok! Jedzonko dobre, atrakcje
dla dzieci - są 3 małe baseny i 2 zjeżdzalnie! W kotelu spotkaliśmy zarówno
polaków, rosjan i turków na wakacjach! Piwo tureckie polecam, Raki odradzam-
anyżkowa brrr! Turcy - obsługa hotelu b. uprzejmi, sklepikarze zaczepiają, ale
to nie to co w Egipcie! Plaża kamienista więc masaż stóp gwarantowany, z
leżakami nie ma problemu. Co do wycieczek fakultatywnych - polecam Pamukkale i
Demre-Myra-Kekkowa i rezydentkę Olę o wyjątkowym niebieskim kolorze oczu (znak
rozpoznawczy)- mieszka w Turcji długo i ma dużą wiedzę! Natomiast potwierdzam
fakt, że Wezyr zatrudnia niedoświadczonych i niewykwalifikowanych rezydentów -
doświadczyliśmy tego w Pamukkale - oraz wycieczki są drogie!! 55 Dolców za
każdą - przesada, na miejscu okazało się, że można taniej u Turków! Jednym
słowem wróciliśmy b.zadowoleni - szkoda tylko, że terminy wycieczek nie
dostosowane są do turystów wizytujących tylko na tydzień - ominęła nas :(
wycieczka do Kapadocji! Miłego urlopu dla wszystkich!

Istambuł

Polecam Istambuł jak i całą Turcję w wycieczce niezorganizowanej!!! byłem 2
lata temu, 3 tygodnie, samochodem (10 letni golf bez klimy) - było cudownie!!!
Piękny kraj, mili ludzie, świetne campingi.
Istambuł to perełka jakich mało, ogromne miasto ale z niesamowitym klimatem,
polecam tydzień w samym mieście, jest co zwiedzać. Jeżeli lubisz poznawać kraj
do którego jedziesz, a nie siedzeć na basenie i delikatnie mówiąc konsumować -
Turcja jest krajem niesamowitym pod tym wzgledem, połączenie kultury wschodu z
wlawającą się tam coraz bardziej kulturą zachodu. Wycieczka zorganizowana - bez
sensu, przegonią Cię po mieście, nie poczujesz klimatu, zobaczysz sztampowe
atrakcje, polacam np wybrzeże wokół miasta, miejsce żadko odwiedzane przez
turystów, pełne rybaków i turecjich dzieciaków kąpiących się w morzu,
buteleczka piwa w takim miejscu smakuje niesamowicie, na koniec - Istambuł to
bezpieczne miasto.

wycieczki z Pacho u Leny - tragedia

racja ja u tej całej leny wykupiłem na szczę scie tylko jedną atrakcje tzn.
hamam łażnia turecka pierwszego dnia i na tym skończyłem swoją znajomość ze
sztucznie przemiłżą panią leną i jej polską koleżanką renatką były miłe do
momentu pobrania opłaty z tę własnie atrakcję zero organizacji pełna
improwizacja a najleprze jest to że przy skąłdaniu jakichkolwiek zażaleń
przemile panie oświadczają że one nie są organizatorami tych atrakcji i nie
ponoszą odpowiedzialności za organizatorów.
ja osobiście byłem na wycuieczce do pamukale organizowanej przez orbis no i nie
miałem zastrzeżeń do niczego nawet pilot był polskojęzyczny co uwaga ! w turcji
jest ważne przy organizowaniu jakichkolwiek wycieczek dla polaków no niestety za
te przyjemności i spokój ducha trzeba załacić dwa razy tyle niż u pani leny ale
nie dajcie się zrobić w balona bo widzieliśmy taką grupę polaków wracająć z
pamukale która była na wycieczce z firmą krzak i zostala w nocy na środku drogi
bez autokaru i perspektywy na powrót do hotelu po tym jak policja turystyczna
zarekwirowała autokar.

Czy w Turcji tak jak w Egipcie grozi Zemsta Faraon

Wróciłam z Turcji 6.08 2004 i niestety wody z kranu nie można wypić nawet
kropelki.Nie obawiaj sie jednak bo w hotelach wszystko jest podawane na wodzie
butelkowanej. Na miejscu troszkę kasy wydasz na wodę butelkowaną najlepiej
zaopatrywać siew marketach bo cena około 0,7 mln lirów czyli jakieś 2 zł a w
miejscach atrakcji turystycznych dochodzi ona nawet do 3 mln lirów czyli około
9 zł, w hotelu około 2 mln czyli 6zł.Odpowiednikiem zemsty Faraona w Turcji
jest zemsta Sułtana. Osobiście jej na szczęście nie doświadczyłam ale
charakteryzuje się mdłościami i ostrymi boleściami w okolicach pempka.Niestety
przez 3 dni było mi tam niedobrze poniewarz istotnie są tam inne bakterie
aniżeli w Polsce,zresztą jak wróciłam to dopiero dziś dochodze do normy bo
wróciłam do polskich bakterii;)Jednak ja mam wrażliwy żołądek natomiast mój mąż
miał tylko delikatne problemy to poprostu zależy od organizmu. Na wszelki
wypadek zaopatrz sie w "smectę", węgiel i jakieś inne proszki na niestrawność i
jeśli nie jesteś przyzwyczajony(a) do klimki to równierz coś na gardło bo
możesz zaniemówić po paru dniach.

Ceny wody i napoi w Turcji.

Byliśmy z mężem w sierpniu 2004 roku w turcji. Wtwedy ceny wody mineralnej
wachały sie w granicach 1,50 do 9 zł w zalezności od tego gdzie się kupuje
oczywiście najtaniej w dużych sklepoach a najdrożej w hotelach i tam gdzie są
jakieś atrakcje turystyczne a do sklepu daleko.Radzę więc sie zaopatrywac a
wode w sklepikach a nie liczyć że uda sie cos tanio kupić na miejscu. Co do
piwa to ceny od 3 do 8,5 zł i ta sama sytuacja tanio w sklepie a drogo w hotelu
i pubach. Soków nie kupowalismy. Na samą wode przez 2 tygodnie objazdu
wydaliśmy na dwie osoby 50$. Polecam kupowanie w 5 litrowych butelkach i
przelewanie do mniejszych w tym celu weź duży plecak żeby nie było widac jak
bedziecie do chotelu wnosili. Pozdrawiam i życzę udanego pobytu...

2 dni samochodem w Istambule-gdzie się zatrzymać?

Istambuł jets ogromny!!!!! a w centrum i na obrzezach hotele w tych samych
cenach... NAJLEPIEJ...kieruj sie do centrum BEYAZIT.....przed tym jest
dzielnica LALELI - to handlowa dzielnica gdzie sprzedają ciuchy , jest tam
ogrom około 500 sklepów , wszyscy Turcy mówią tam po polski i rosyjsku. na tej
dzielnicy jest holel przyz hotelu, a noclegi tanie za pokój 2 osobowy ok. 15-20
USD za dobę. Na tym BEYAZIT, to pieszo ok. 5 minut mas złoty bazar..turystyczna
atrakcja. NAJLEPEIJ podjedż tam gdzie mówie..nie pozalujesz... Pozdraiwm.
Paulina z istanbułu

łaźnia i fajka wodna

łaźnia i fajka wodna
W tym roku jadę pierwszy raz do Turcji (Triada 7+7) i te dwie atrakcje
wzbudziły moją ciekawość.

Czy ktoś (a dokładnie któraś) z Was była w łaźni ? Ile to kosztowało ? Jak
wyglądało ? Na czym dokładnie polegało ? Ogólnie - czy polecacie ? Czy łaźnie
są tylko w duzych miastach czy w turystycznych (Marmaris, Fethiye) też ?

I w zasadzie to samo co do fajki wodnej. Normalnie nie palę tytoniu, ale na
wakacjach ... Czy warto ? Na czym to polega ?

spokojne miejsce w Turcji

spokojne miejsce w Turcji
Cześć Wam!
Nie byłam nigdy w Turcji, szukam miejsca na pobyt ok. 7-14-dniowy z myślą o
wycieczkach, ale najważniejsze jest żeby nie trafić na miejsce z
wielopiętrowymi hotelami, tłumem rodzin z dziećmi - nie chcę spędzić urlopu
w "sieciowym" hotelu z nielubianymi przeze mnie niby turystycznymi
atrakcjami - korty teniosowe, dyskoteki, solaria itp.
Czy są gdzieś takie miejsca gdzie cywilizacja nie zasłania widoku przyrody?
A przy tym wymagany standard polskich 3 gwiazdek.
No i nie wiem czy to się wszystko uda połączyć...
Biura podróży oferują takie wyjazdy, ale jakoś nie chce mi się wierzyć w
ciszę i spokój jak oglądam katalogi - wolę posłuchać ludzi-turystów.
Ludzie - gdzie jechać?????????????? A może niekoniecznie do Turcji...

Turcja czy Tunezja we wrześniu? POMÓŻCIE

Trudno doradzić. Zależy czego szukasz. Ostatnio bylismy
w Tunezji a rodzina w Turcji. My bardzo zadowoleni,
rodzina srednio.
Tunezja wydaje się bardziej zbliżona do cywilizacji
europejskiej. Stale podkreslają, że turystyka to drugie
w kolejnosci źródło ich dochodu narodowego. Chyba
bardziej dbają o czystosć i turystów. Np. jawnie
wnosilismy napoje i owoce na teren hotelu, chłopcy w
recepcji tylko się usmiechali. Słyszałem, że w Turcji
jest to zabronione a nawet przeprowadzają rewizje
osobiste. Coż, co kraj to obyczaj.
Należy jednak pamiętać, że satysfakcja z pobytu może
mniej zależeć od kraju a bardziej od rodzaju hotelu,
jego połozenia, jakosci swiadczonych usług, wyżywienia,
personelu, dodatkowych atrakcji turystycznych (np.
wycieczek), itp.
Przyjemnych wakacji.

Turcja czy Tunezja we wrześniu? POMÓŻCIE

Gość portalu: ron napisał(a):

> Pomóżcie

Określ na czym Ci bardziej zależy.
Na byczeniu się na plaży czy zwiedzaniu?

Jeżeli to pierwsze to polecam Tunezję.
Hotele są ogólnie ładniejsze i bardziej zadbane.
Jako miejscową atrakcję turystyczną należy potraktować wypad ( koniecznie
jeepem a nie autobusem!) na Saharę. Dobre ośrodki wypoczynkowe znajdują się w
rejonie Susse ( Port El Kantui) i na Dżerbie

W Turcji jest wiele interesujących miejsc np rewelacyjna Kapadocja do której
można się wybrać z Alanyi.
Z rejonu Dalamanu ( Fethyie, Marmaris) można pojechać do Efezu i Pamukkale.
Najfajniejsza plaża ciągnie się w dzielnicy Fethyie - Calis.
Nie polecam Olu Deniz - straszna droga dziura.
W Marmaris jest generalnie drogo i głośno.
Masz jeszcze jakieś pytania?
Wybór należy do Ciebie.
Ela

Grecko-Turecki fenomen wzajemnej ignorancji

Zaczne od tego ze Turcja nie jest w Uni Europejskiej.
Po drugie Grecy nie moga wybaczyc Turkom parowiekowego zaboru .(80% atrakcji
turystycznych w Turcjii to zabytki starogreckie)
Do dzis istnieje spor o przynaleznosc paru wysp lezacych miedzy oboma krajami.
Najleprzym przykladem jest CYPR podzielony ktorego polowe zajela (chyba w
1978 ) Turcja. Mozna praktycznie stwierdzic ze gdyby nie fakt ze oba kraje
naleza do paktu NATO doszlo by juz pare razy do otwartego konfliktu miedzy nimi.
Praktycznie rzycz biorac kraje te TOLERUJA sie jedynie ,nie istnieje zadna
wymiana turystyczno-przygraniczna ( miedzy wyspowa) Takiej opcji tam poprostu
nie ma !
Bedac kiedys na greckiej wyspie KOS z ktorej widac juz lad Turcjii moglem
obserwowac jak na malej skalistej wysepce pomiedzy nimi wymalowana byla potezna
flaga turecka zwrocona w strone Grecjii ..tak aby juz z daleka bylo widac do
kogo nalerzy . Ja sam nie wybralem sie wtedy na wycieczke do Turcji ale ci co
poplyneli opisywali wielkie problemy jakie robili im celnicy Tureccy ... ktorzy
specjalnie kontrolowali papiery po 20 razy .Odprawa trwala baardzo dlugo .
Slowem... jak chcesz z przyjemnoscia odwiedzic Turcje ..to lec tam
bezposrednio ;))

Kreta - gdzie pojechac

Cześć,

Wpadnij na moją stronkę o wyprawie do Grecji (w tym Kreta i Santorini).
Znajdziesz tam dokładny opis naszych przygód na wyspach i opis atrakcji
turystycznych :-)))

phgrecja.w.interia.pl
A może Turcja?

phturcja.w.interia.pl
Pozdrawiam paw.hoj@interia.pl

Egipt, czy Rodos????

Jeżeli nie masz zamiaru zwiedzać to tylko Egipt (jak masz to zależy co chcesz
zwiedzić i czego jeszcze nie widziałeś).W Egipcie za pieniądze, które w GRecji
wydałbyś na słaby 3 gwiazdkowy hotel dostaniesz świetne hotele. JA byłem w
bajkowym Sheraton Miramare z Eximem za 2600 zł na 2 tugodnie - hotel
rewelacyjny, opis znajdziesz na forum Egipt w wątku z przed tygodnia Sheraton
Miramare z Eximem super. Gdyby ten hotel był położony w Grecji kosztowałby
pewnie kilka tysiecy więcej od osoby. Morze Czerwone bije śródziemne pod każdym
względem. Rozmawiałem z ludźmi, którzy po 3 razy byli wczesniej w Grecji na
pobytach i po tym co zobaczyli w Egipcie, no może konkretnie w Sheratonie
twierdzili, że na typowy wypoczynek nie pojada do Grecji już nigdy więcej jesli
ceny w Egipcie nie wzrosną. A jak chcesz zwiedzac greckie zabytki starożytności
to znacznie lepsza Turcja są nieporównywalnie lepiej zachowane.

Ps Niestety ceny w Egipcie juz ruszyły do góry z powodu niebywałego wzrostu
przyjazdów turystów do tego kraju. Więc takie atrakcje cenowe jak są w tym roku
mogą się nie powtórzyć.

jade do Turcji....

ja wróciłam wczoraj (niestety) z trzeciego pobytu w Turcji- konkretnie w
Alanii, z tego, co ty biura (podejrzewam Jettoutistic sądząc z hotelu) i jestem
jak zwykle zachwycona... fakt, że jest drożej (ceny poszły w górę a dolar w
dół) nawet w porównaniu z czerwcem tego roku, ale za żadne pieniądze bym nie
zamieniła tych wakacji na grecję, tunezję czy inny egipt. na Kalifornię może
dałabym się skusić :-)))) jeżeli chodzi o wciąganie do knajp, oszukiwanie i
inne tego typu "atrakcje" tp absolutnie się nie zgadzam. powiem szczere, że
teraz, jak wchodzę do sklepu i pani nie odrywając wzroku od gazety
pyta : "czego?" dostarcza kolejnego powodu do poważnego przemyślenia
przeprowadzki... zart
a poważnie mówiąc to jest kraj, który żyje z turystyki i dla turystów zrobią
wszystko. i są naprawdę bardzo uprzejmi a wcale nie nachalni

Banana - Alanya

W kwietniu byłam w Bananie zwiedzać hotel. Ma on dwie części 4* i 3*.
Mieszkając w którejkolwiek z nich można korzystać z udogodnień całego
kompleksu. Są tam 3 ładne baseny, jeden ze zjeżdżalniami, wszysto jest położone
w pięknym, rozległym ogrodzie-są sklepiki, sauna, łaźnia i wiele atrakcji
przygotowanych przez animatorów.Jedyny minus to słabe jedzenie-mały wybór w all
inclusive. Restauracja jest za to przy plaży z widokiem na morze. Teren hotelu
przedzielony jest ulicą pod którą jest niskie przejście. Plaża jak to w Turcji
żwirowa, ale szeroka.
Pozdrawiam i w razie pytań służę pomocą.

Ula D. spec. ds. turystyki
u.drukort@wakacje.pl

Club Poska Side Kardelen czy Club Santana-Turcja

Tak się składa, że moi znajomi byli w jednym i drugim hotelu. Obydwa są bardzo
czyste i cieszą się dobrą opinią wśród turystów. Są jednak pewne minusy. Club
Polska Side Kardelen jest naprawdę dobrym hotelem (wielu polskich artystów go
często odwiedza) ale faktycznie nie ma mowy o wniesieniu do hotelu własnych
napoi. Również w godzinach nocnych wyłączana jest klimatyzacja i poprostu nie
da się spać. Jedzienie ok, piękna plaża i ciekawe miasto. Santana leży w
spokojnej, malowniczej miejscowości, ale niestety stosunkowo daleko od Alanyi.
Korzystanie z dolmuszy też trochę kosztuje. Plaża jest żwirowa i zwykle turyści
jeżdą na plaże Kleopatry do Alanyi. W hotelu jest wiele atrakcji: animacje,
pokazy mody, piękny ogród z mini zoo i bardzo dobre jedzenie. Pomijając drobne
(jak na Turcję) mankamenty obydwa są warte polecenia. Wybór należy do Ciebie;-)
Udanego pobytu! Tak na marginesie - ja też w przyszłym tygodniu wybieram się do
Turcji:)

kto zna sdsholideays

Byłam w Turcji z SDS, to był ostatni turnus, rezydentki klasycznie nas olewały,
a jak już się pojawiały były aroganckie.
Nie kupuj będąc na miejscu wycieczek u rezydentek, są 2 razy droższe niż u
tubylców i nie potrzebnie straszą, że możesz zostać oszukany. Niektórzy
dowiedzieli się w Turcji, że będą spali w kilku hotelach po kilka nocy, bo nie
ma miejsc. Rezydentki biorą pieniądze od właścicieli sklepów do których
prowadzą wycieczki pomiędzy zwiedzaniem atrakcji turystycznych, prawda jest
taka, że zwiedzanie dotyczy tylko lokalnego handlu a nie miejsc ciekawych. To
co widzisz w katalogu zredukuj o 50% i będziesz miał rzeczywisty standard, nie
było źle ale trzech gwiazdek to nie miało. Nie słyszałam też aby kogoś poważnie
oszukali. Generalnie mam zastrzeżenia tylko do rezydentek. Chyba ktoś stracił
panowanie nad panienkami, a im poważnie upał mózgi zlasował.

wakacje z SDS Holideys

Byłam w tamtym roku w Turcji. Był już wątek o SDS (ok. 2 tygodnie temu) i były
tam same niepochlebne opinie w tym moja. Generalnie nie są naciągaczami.
Czekają Cię jednak przykre niespodzianki na miejscu. Np zmiana hotelu,
niekompetencja rezydentek, naciąganie na wycieczki, rezydentki zobaczysz tylko
wtedy gdy będziesz chciała coś zapłacić.
Te uwagi powtarzają sie w kilku wątkach, znajdź szczegóły. Przestrzegam przed
rezydentką Panią Iwonką (taka pulchniutka), jest nieodpowiedzialna, na
wycieczkach opowiada bzdury i zachowuje się jak piszcząca słodka idiotka.
Wycieczki z rezydentkami zamieniają się na zwiedzanie sklepów a nie atrakcji
turystycznych. Rezydentki są opłacane przez okolicznych właścicieli sklepów,
wprowadzają wycieczkę do sklepu, znakują plakietkami, a następnie spisują
wartość rachunku, żeby odebrać prowizję.

Wróciłam właśnie z Czarnogóry, pytania?

Gość portalu: maciej napisał(a):

> A ja sie wlasnie zastanawiam sie do ktorego z tych pieknych krajow mam sie
> wybrac do Montenegro, Bangladeszu, Burkina Faso, Somalia.
> Mam jeszcze na mysli kilka innych turystycznych atrakcji ale nie chce mi sie
> ich wymieniac
Nie wiem czy kpisz, ale chyba nie bardzo rozumiesz o co chodzi. Czarnogora
porownywana z Bangladeszem? Turcje tez z nim porownasz? W ogole co ty tu
robisz? Psujesz dobry nastroj swoja bytnoscia na tym forum. Twoje zachowanie
jest pozbawione godnosci i dobrego smaku. Do murzynskiej chaty z Toba
czlowieku.

Wojsko tureckie w Strefie Gazy?

Jesli w ogole mozemy mowic o tolerancji Islamu
to na pewno Turcy byliby tu na pierwszym miejscu. Po 500 latach okupacji
tureckiej na Balkanach chrzescijanie w dalszym ciagu zachowali tozsamosc i
wiekdszosc na tym terenie. Dla porownania male tylko ilosci "niewiernych"
przetrwaly fale osadnictwa arabskiego na Bliskim Wschodzie i Pn. Afryce (troche
Koptow, garstki Zydow, Aramejczykow, Asyryjczykow). Cynicy twierdza, ze Turcy
potrzebowali chrzescijan do wojska i placenia podatkow ale przetrwali.
PS. Ciekawostka. Nienawisc Arabow do Turkow byla tak duza, ze po I wojnie
swiatowej zburzono wiekszosc fotrtyfikacji tureckich na Bliskim Wschodzie.
Dzisiaj bylyby duza atrakcja turystyczna, bo byly dobrze budowane z duzymi
wplywami europejskiej mysli fortyfikacyjnej i roznymi elementamo ozdobniczymi.
Ostatni duzy fort turecki zostal wysadzony w Arabii Saudyjskiej, bodajze kilka
lat temu.

do betaki

Co do kompleksów wczasowych, to nie widzieliśmy. Być może są ale dobrze ukryte.
Ale jeżeli już, to nie jest ich za wiele, ponieważ nie widać zbyt wielu
turystów. Wszystkie ważniejsze atrakcje wyspy obejrzeliśmy i na parkingach
spotykaliśmy pojedyncze samochody osobowe, czasem jeden autokar. Tak samo na
trasie, mijały nas autka z rzadka, a przynajmniej w naszej wsi sporo
wypożyczalni i ceny raczej niskie.
Co do kąpieli, to woda świetna. Ja pływam owszem, jak czuję dno i to najlepiej
piaszczyste. Planując dzienne trasy uwzględniamy zawsze jakąś ciekawą plażę i
knajpkę. Ciepłota wody podobna jak o tej porze roku na Krecie, czyli pierwszy
moment ja powolutku (inni trochę szybciej), ale potem można już z niej nie
wychodzić. Szacuję na około 25 C. Pierwszy moment odrobinę rześki. Też dlatego
że w połowie czerwca żar z nieba leje się straszny i kontrast spory. Chodzi Ci
prawdopodobnie o zimny prąd wodny z okolic Ayvaliku w Turcji. Do Samos w czerwcu
on nie dopływa. Kąpałam się na plażach południowych i było świetnie. Nie wiem
jak w Potami, plaża piękna ale kamienie i zaraz głęboko, ale wiele osób pływało.
Samos nie jest jeszcze tak turystyczna jak inne wyspy, drogi dopiero co
zbudowane , biur podróży niewiele, informacja turystyczna też nie najlepsza.
Widać to też w internecie, że w porównaniu z wieloma innymi wyspami, stron mało,
a jak już to często tylko po grecku. Ale wyspa jest tak piękna że obawiam się że
stanie się niedługo bardziej popularna. Na szczęście rozpoczętych budów też za
bardzo nie widać.

cdn

2006rok -wyjazdy z Sirocco.TUR-promocje!

Turcja 28.08.-3*HB 999/all1299, 30.08.1299/1449all
1.Okolice Marmaris-W.Egejskie-28.08.za 999zł/tydzień
Verano Hotel położony jest w cichej i spokojnej okolicy z dala od gwaru
ulicznego i miasta, w małej wiosce turystycznej Kumlubük, bezpośrednio przy
piaszczystej plaży, ok. 26 km od Marmaris oraz ok.126 km od lotniska w
Dalamanie. Idealne miejsce dla osób żądnych spokoju, chcących odpocząc na łonie
natury, w towarzystwie urokliwej, bujnej zieleni i krystalicznie czystej wody.
Z uwagi na brak dobrych asfaltowych dróg, pomiędzy hotelem a
Marmaris,ewentualne,dodatkowe przejazdy gośći z/do Marmaris, dostępne są
stateczkiem - za opłatą .

POKOJE :
Pokoje hotelowe wyposażone są w łazienkę z wc, klimatyzację sterowaną
indywidualnie, telefon, tv z kanałem muzycznym, balkon.

ATRAKCJE HOTELOWE:
Ponadto hotel oferuje Państwu : restauracje hotelowe (na zewnątrz i wewnątrz
hotelu), basen zewnętrzny,beach bar, snack bar, lobby bar, tv sat, salę
telewizyjną. Leżaki i parasole przy basenie oraz na plaży są bezpłatne.

SPORTY :
Na terenie hotelowym mają Państwo możliwość gry w bilard oraz uprawiania
sportów wodnych za dodatkową opłatą.

DLA DZIECI:
brodzik dla dzieci,

WYŻYWIENIE :HALF BOARD
w cenie : śniadanie w formie bufetu szwedzkiego z kawą i herbatą, obiadokolacja
w formie bufetu szwedzkiego (napoje płatne dodatkowo).

2. Alanyia-30.08.wylot z różnych miast RP-3*HB 1299/all 1449-tydzień

Oferty dla klientów wg zamówienia

Na Turcję po 20 nie ma jeszcze lastów, najtańsza wersja w okolicach Marmaris
jest 3*HB za 1670/os
Verano Hotel położony jest w cichej i spokojnej okolicy z dala od gwaru
ulicznego i miasta, w małej wiosce turystycznej Kumlubük, bezpośrednio przy
piaszczystej plaży, ok. 26 km od Marmaris oraz ok.126 km od lotniska w
Dalamanie. Idealne miejsce dla osób żądnych spokoju, chcących odpocząc na łonie
natury, w towarzystwie urokliwej, bujnej zieleni i krystalicznie czystej wody.
POKOJE :
Pokoje hotelowe wyposażone są w łazienkę z wc, klimatyzację sterowaną
indywidualnie, telefon, tv z kanałem muzycznym, balkon.
ATRAKCJE HOTELOWE:
Ponadto hotel oferuje Państwu : restauracje hotelowe (na zewnątrz i wewnątrz
hotelu), basen zewnętrzny,beach bar, snack bar, lobby bar, tv sat, salę
telewizyjną. Leżaki i parasole przy basenie oraz na plaży są bezpłatne.
SPORTY :
Na terenie hotelowym mają Państwo możliwość gry w bilard oraz uprawiania
sportów wodnych za dodatkową opłatą.
DLA DZIECI:
brodzik dla dzieci,
WYŻYWIENIE :HALF BOARD
w cenie : śniadanie w formie bufetu szwedzkiego z kawą i herbatą, obiadokolacja
w formie bufetu szwedzkiego (napoje płatne dodatkowo).

Chorwacja - Maj 2007 - z dzieckiem

Chorwacja to kraj przygotowany na turystów samochodowych.
Są także plaże piaszczyste.Jest tam bardzo mało ośrodków hotelowych z atrakcjami
dla dzieci.Jest to kraj o innej specyfice turystycznej niż np.Turcja,Włochy,
Grecja.
Wycieczki samolotowe do tego kraju dopiero raczkują i jest ich znikoma ilość.

Jadą turyści, budujmy hotele

potrzebne ale w innym modelu
Teraz czas na małe specjalistyczne firmy działające na miescu. Jezeli ktoś chce
mieć spływ, wycieczkę po zamkach, etc. znajduje firmę , która organizuje to
lokalnie za mniejsze pieniądze niż jego opartor miejscowy, który dolicza pokaźną
marże. Weź pod uwagę model rynku, który działa np.w Turcji. Przylatujesz i
zamiast kupić wycieczkę w hotelu idziesz na miasto gdzie działa 20
"specjliatycznych" biur , które organizują takie atrakcje.
Powyższe ma nastepujące zalety :
1. turysta sam wybiera kiedy ma ochotę na wycieczkę (dzisiaj pada nie chce mi
się...) 2. Nie musi znosić nachalnych towarzyszy podróży - słowem jest niezależny

ja też dziwie się wypowiedzi Pana Dyrektora Instytutu Turystyki - jeżeli to ma
byc Instytut Turystyki ... przecież turystyka właśnie polega na organizacji
pobytu turysty i promowaniu ciekawszego spędziania czasu niż łażenie bez celu
po deptakach. Aczkolwiek byc może było to samo stwerdzenie faktu.

Co Was "ciągnie" do Grecji??

> Mozna byc tez milosnikiem i Turcji, i Grecji naraz...

Chyba masz trochę racji - przecież np. na Cyprze mnóstwo atrakcji turystycznych
jest właśnie po stronie tureckiej...

I Turcja jest jednak trochę bardziej tolerancyjnym i bezpiecznym dla turystów
krajem niż np. Egipt...

Pzdr

bah7

Te nieznosne ANIMACJE !!!! zatruly mi wczasy......

Znana - wystarczy przejrzeć oferty maltańskie.
Ja natomiast byłam w Turcji w takim hotelu, w którym animacji zupełnie nie
było, z prostej przyczyny - miał dwie gwiazdki i nie był przeznaczony dla
zorganizowanych grup turystów. Śmiem twierdzić, że od tego to właśnie zależy.
Są ośrodki, które służą wyłącznie jako noclegownie i są takie, które nastawione
są na maksymalne zajmowanie czasu swoim gościom - z większym lub mniejszym
powodzeniem. Rozumiem, że to może być nieznośne, bo o jakości animacji katalogi
biur podróży rzadko wspominają - niektórym się trafiają wieczory przy
fortepianie, a innym łomot dla 15-latków ;) Ja z tego na ogół nie korzystam, w
hotelu spędzam bardzo mało czasu, a kiedy wracam wieczorami, to zazwyczaj padam
ze zmęczenia i wszystko mi jedno. Inaczej pewnie bym reagowała, gdybym miała
małe dziecko. Notabene zdarza się, że można z tym coś zrobić - pogadać z
kierownictwem, żeby ściszyli albo troszkę skrócili, poprosić o zamianę pokoju,
w końcu hotel jest dla nas, a nie my dla hotelu.
Albo, jak ktoś słusznie zauważył, wybrać hotel bez atrakcji.

Wezyr Holidays

Wezyr Holidays
Witam,
Właśnie wróciłam z dwutygodniowych wakacji z biurem podróży Wezyr Holidays. Polecam serdecznie to biuro. Organizują wakacje w Turcji już od 10 lat i współpracują z największym tureckim operatorem Odeon.
Wszystko było zorganizowane fantastycznie od momentu odebrania turystów na lotnisku aż do powrotu.
Następnego dnia po przyjeździe w hotelu pojawił się reydent, który wcale nie zraził się faktem, że nie chcieliśmy kupić od niego wycieczek fakultatywnych, bo mieliśmy już wykupioną objazdówkę Magiczna Turcja, też w Wezyrze. Mimo tego był cały czas bardzo miły i rozmawialiśmy nie tylko o wycieczkach, które ma do zaoferowania.
Objazdówka Magiczna Turcja zorganizowana fantastycznie. Rezydent Tomek, który prowadził wycieczkę, jak i Jacek oraz turecki rezydent Selman doskonale przygotowani i zorganizowani. Atrakcje na wycieczce tak dopasowane, żeby każdy dał radę, nawet starsze osoby, które brały udział w wycieczce. Kierowca turecki Erkan sprawił, że podróż nie była tak uciążliwa jak mogłaby być (3000 kilometrów), zawsze uśmiechnięty a jego umiejętności drogowe powalały na kolana.
Jeśli Turcja to tylko z Wezyrem.

Turcja-jaki hotel poleciacie dla dziecka 2lata?

Turcja-jaki hotel poleciacie dla dziecka 2lata?
Cześć,
planujemy z mężem i 2 letnią córeczką wyjechać na urlop do Turcji.W związku z
powyższym zwracam się z prośbą o pomoc. Może polecacie jakieś sprawdzone
hotele? Jestem zainteresowana hotelem ze smacznym jedzeniem,atrakcjami dla
maluszka (plac zabaw, basen, ewentualnie jakieś małe zjeżdżalnie, dużo
zieleni), blisko najlepiej piaszczystej plaży Zależy tez mi na tym żeby
hotel nie był głośny(najlepiej jakby był położony na dużym terenie bo wtedy
liczba turystów nie jest tak odczuwalna).Proszę też o radę czy na ten urlop
powinniśmy jechać w maju-czerwcu czy też we wrześniu? Zależy nam żeby nie było
strasznych upałów ale żeby woda w morzu była już ciepła.
Bardzo dziękuję za odpowiedź
zuza

Turecka Republika Cypru Północnego-ogólne info

Turecka Republika Cypru Północnego-ogólne info
TRCP, czyli po turecku KKTC, to propozycja dla najbardziej ciekawskich i
bardziej zasobnych turystów.
Do tego państwa, które oficjalnie nie istnieje można dostać się na kilka
sposobów. Najłatwiej z oficjalnej części Cypru, podobno nie ma już z tym
żadnego problemu, ale nie próbowałam więc nie wiem. Z turcji można przylecieć
samolotem (ponad 100$, na lotnisko Ercan, gdzie kwitki przyklejane do bagażu
wypisywane są RęCZNIE) lub przypłynąć promem (to z miejscowości nadmorskich-
firma Fergun Denizcilik organizuje rundę codziennie, cena to ok 100YTL), ale
uwaga, wtedy jest problem z przedostaniem się na stronę grecką, a to z powodu
uroczej pieczątki, która zagości w waszym paszporcie.
Pytanie, co zobaczyć w KKTC nasuwa się automatycznie. Otóż niewiele niestety.
Częśc Nikozji, Magusa oraz Girne to jedyne "miasta, które można zwiedzić, z
czego najatrakcyjniejsze turystycznie jest Girne. Sporo tam eleganckich hoteli
i restauracji.
Po KKTC najlepiej podróżować wynajętym samochodem (ruch lewostronny).
jest drogo (to znaczy drożej niż np na Riwierze Tureckiej)
można bez problemu dogadać się po angielsku, z niemalże każdym przechodniem,
niezależnie od wieku.
nie trzeba poruszać "drażliwych" tematów, bo po co psuć sobie zwiedzanie.
czyli jest troche nudno (chyba,że za atrakcję potraktujemy hordy irańskich
studentów/KKTC specjalizuje się w turystyce edukacyjnej), trochę smutno, jakoś
ciszej niż gdzie indziej, ale i tak wydaje mi się, że warto zobaczyć.
informacje o hotelach itd zanjdują się na całkiem przyzwoitej stronie
www.cypnet.co.uk

jolcia-adams

W ubieglym roku Jolcia okroila program Kapadocji o wejscie do Goreme, czyli jednej z najciekawszych atrakcji tego terenu (sa to wykute w skalach koscioly chrzescijanskie). Dlaczego tak? Bo wstep jest dodatkowo platny, a poza tym nie mieli zatrudnionego na stale pilota z turecka licencja, ktory jest WYMAGANY przez prawo, a wejscie na teren Goreme bez takiej osoby jest praktycznie rownoznaczny z kontrola (brak pilota to wysoka grzywna, a nie ma sily zeby ktokolwiek nie zauwazyl grupy z 1 pilotem i sie nia nie zainteresowal).
2 rady dla turystow, kupujacych wycieczki w biurach lokalnych:

- pytajcie nie tylko o pilota polskiego, ale i tego z tureckimi uprawnieniami

- poproscie o numer polisy ubezpieczeniowej, ktora was obejmuje na wypadek jakiegokolwiek wypadku (macie prawo o to pytać i go znać). W 99% nie dostaniecie go, poniewaz biura uliczne z reguly NIE MAJA takich ubezpieczen. Jezeli cos sie stanie na wycieczce z ulicznym biurem, ubezpieczyciel biura polskiego u ktorego kupowaliscie wakacje nie ma obowiazku (a czesto zastrzega wrecz to w umowie) wyplaty odszkodowania. I nie sluchajcie bzdur o zbiorowym ubezpieczeniu na podstawie licencji na prowadzenie biura w Turcji - zawsze i wszedzie wymagany jest numer ubezpieczenia (macie to na umowie zawieranej z biurem podrozy z ktorym jedziecie na wakacje w kazde miejsce na ziemi).

Komunikacja pomiędzy Camyuva - Kemer - Antalia

Trudno powiedzieć dlaczego ją zbudowali. Prawdopodobnie jako kolejną
atrakcję turystyczną. Ośrodka narciarskiego tam nie ma. Widzialam
tam na zdjeciach, ze paralotniarze znalezli kolejny punkt do startu.
W Turcji w gorach nie ma szlaków jak u nas w Tatrach. Kto by chodzil
po górach w 40 C upale? Poza tym to u niech niezbyt popularne.

Turcja 2009 - moje wspomnienie

Eee, akurat Troja to podobno niewielka atrakcja. Kilka kamieni na
kupie, plus ten drewniany koń postawiony niedawno ku uciesze
turystów. Po przeczytaniu iluś opisów tego miejsca świadomie
postanowiłem podczas moich wyjazdów do Turcji odwiedzać inne
miejsca. Może kiedy już zobaczę wszystko co naprawdę warte
zobaczenia, to pojadę i tam, ale to raczej nieprędko.

Ankieta - Atrakcje Turystyczne Turcji

Ankieta - Atrakcje Turystyczne Turcji
Witam!
Jestem studentem już na szczęście ostatniego roku Turystyki i rekreacji ...
uwieńczeniem 5 letniego okresu nauki jest właśnie praca mgr którą piszę o
Turcji ... chciałem się zatem zgłosić z uprzejmą prośbą o pomoc a mianowicie
wypełnienie ankiety odnośnie atrakcji Turcji ... pomoże mi to zakończyć wątek
badawczy w mojej pracy mgr ... za pomoc WSZYSTKIM BARDZO Z GÓRY DZIĘKUJĘ
poniżej link:
www.moje-ankiety.pl/wypelnij/kwestionariusz/9404/sec-FSRPO6ng
Dziekuje

Ostatnia grupa – zamknięcie sezonu turystycznego.

Ostatnia grupa – zamknięcie sezonu turystycznego.
Witam Was serdecznie,

W tym roku wybieram się z rodzina do Turcji, na wybrzeże Egejskie,
do Turunc – 21.09 – 05.10.2009r
Los tak chciał, że jesteśmy ostatnia grupą, zamykającą sezon
turystyczny.
W związku z tym mam kilka pytań do forowiczów:
1. Czy turyści w hotelu są tak samo traktowani jak podczas szczytu
urlopowego?
2. Czy ofera all jest taka sama jak w szczycie sezonu?
3. Czy hotel oferuje wszystkie atrakcje (aqua park, animacje,
dyskoteki itp.) jak w sezonie
4. Czy wycieczki fakultatywne (z biur miejscowych) są dostępne?
5. Czy jedzenie oferta mistrza kuchni jest taka sama jak w sezonie?

Ewentualnie:
- jakie pułapki na nas czekaja?
- jaki są plusy a jaki minusy bycia ostatnia grupą
- i inne jakie Wam się nasuwają.

Za wszystkie opinie będę bardzo wdzięczny.

Z góry dziękuje i pozdrawiam,

Sylwester

Ja byłam w ubiegłym roku w Alanyi , spostrzeżenia hmmm , nie wiem co
cię konkretnie interesuje ? Turcy jakoś nie specjalnie przwiazują
wagę do świętowania nowego roku ( w ub.roku akurat Nowy Rok zbiegał
się z ich świętem Kurban Bayram , chyba dzien po Nowym Roku
wypadał ) zatem oni byli bardziej zajęci swoim świętem. Ale mają
przygotowane atrakcje dla turystów , kolacje sylwestrowe, imprezy.
Nawet choinki widziałam :)
Nie wiem gdzie konkretnie chcesz się wybrać ?

hotel golden sun *** turcja kemer

Witam.Mam pytanie.Wybieram sie z żoną pod koniec lipca do turcji,a
dokładnie hotel Golden sun.Jestesmy ludzmi młodymi więc moje pytanie
wiąże sie z tym czy dane miejsce daje możliwości typu
sport,wycieczki,życie nocne,atrakcje turystyczne itd.Czy mógłby pan
opisać troche Beldibi,hotel.Czy lepiej wymienić walute w kraju czy
na miejscu i czy dolary,czy euro.Prosze o kontakt na strone
Marcidar@gmail.com.Dziekuje pozdrawiam

Dokąd w podróż poślubną

jak nie byłaś to nie gadaj za przeproszeniem pierdół
Ja byłam i w Turcji i w Egipcie i naprawdę gwarantuję ci , że jest tam co robić.
Zastanowiłaś się dlaczego te kraje są takie popularne.??? No właśnie dlatego, że
przyciągają turystów masą atrakcji. Swoimi zabytkami, infrastrukturą, klimatem,
widokami, atrakcjami sportowymi (rafting, nurkowanie, paragliding i jeszcze
wiele innych)
A widziałaś kiedyś profesjonalny pokaz tańca brzucha? A szisze paliłaś?

Jakie hotele rodzice+dwójka dzieci?Turcja,Kretaitp

Najlepiej sprawdzić aktualną ofertę w biurach turystycznych - ja preferuję TUI -
najmniej przykrych niespodzianek.
W Turcji byłam w hotelu Gloria Verde (super zjeżdżalnie i komfortowo) w
apartamencie rodzinnym 2+2, niedaleko Belek. Nieciekawa ta miejscowość, ale
można się wybrać na wycieczkę jachtem piratów z Kemer lub Side (zabytki!), z
Twoimi maluszkami rafting odpada, a to duża atrakcja w tamtych rejonach.
Na Krecie lub na Kos wybrałam ofertę TUI All Incl. w hotelach sieci Grecotel,
mają sporo apartamentów rodzinnych. Nie należą do najtańszych, ale wakacje w
tym komforcie wspomina się długo. Jedzenie w tych hotelach jest bezpieczne dla
maluszków. Moja jadła prawie wszystko

tureckie wybrzeze MCzarnego przy Bulgarii

Wyjazdów stacjonarnych w tamte stronu nie ma i nie będzie. Dlaczego?
Proste. Brak popytu. Ten sam klimat co w Bułgarii, ale malo
piaszczystych plaż i infrastruktury dla pobytów stacjonarnych. Kto
chce Morza Czarnego jedzie do Bułgarii, kto chce Środziemnego,
jedzie do Turcji Egejskiej albo na Riwierę. Dla malej grupki
miłosników turystyki niekomercyjnej nie ma co inwestować w
organizowanie wczasow w tamtym rejonie.

Zawsze można skorzystać z biur niszowych organizujacych
objazdowki/tramping w mniej popularnych rejonach. Sorr ale, jak ktoś
chce wygrzć się na słońcu z rodziną, to herbaciane pola i monastyry
nie są dla niego głowna atrakcją.

Koniec Ramadanu

Koniec Ramadanu
Bede przebywala w Alanyi od 30.09-7.10 , 29.09 konczy sie Ramadan i z tym
zwiazane jest moje pytanie , czy sklepy, bazary /wycieczki z biur lokalnych i
inne "atrakcje turystyczne" beda otwarte/ odbywaly sie normalnie? Slyszlam ze
maja przestoj od 3- 5 dni, jest to moja pierwsza podroz do Turcji i prosze o
pomocne rady badz wskazowki.Z gory wszystkim bardzo dziekuje :)POzdrawiam

Hotele ****+ godne polecenia

Hotele ****+ godne polecenia
Witam.
Temat oklepany, ale aktualny.
Od dłuższego czasu przeglądam pod tym kątem forum, oraz inne strony
typu travelcheck i mam co raz większy mętlik.
W tym roku pierwszy raz byliśmy w Turcji, w Incekum Beach Resort.
Genaralnie brak zastrzeżeń, ale w przyszłym roku chcemy "zaliczyć"
inny hotel. I tu pojawia się problem, bo szukamy hotelu z atrakcjami
dla dzieci, all in, ale nie molocha. Nie zamierzamy całego urlopu
spedziac na poznawaniu terenu hotelu, ani marnowac pół dnia na
dojscia do plazy, basenu lub restauracji. Przeglądam zdjęcia
oficjalne i te robione przez turystów i efekt mizerny.
Np Perissia wygląda super, ale jest ogroooooomna, to samo wrażenia
mam przy Riva Bella i Blue Waters Club.
Pomocy!!! :)
dziękuję

Jaki hotel w Turcji dla 2-letniego dziecka?

Jaki hotel w Turcji dla 2-letniego dziecka?
Cześć,
planujemy z mężem i 2 letnią córeczką wyjechać na urlop do Turcji.W związku z
powyższym zwracam się z prośbą o pomoc. Może polecacie jakieś sprawdzone
hotele? Jestem zainteresowana hotelem ze smacznym jedzeniem,atrakcjami dla
maluszka (plac zabaw, basen, ewentualnie jakieś małe zjeżdżalnie, dużo
zieleni), blisko najlepiej piaszczystej plaży:) Zależy tez mi na tym żeby
hotel nie był głośny(najlepiej jakby był położony na dużym terenie bo wtedy
liczba turystów nie jest tak odczuwalna).Proszę też o radę czy na ten urlop
powinniśmy jechać w maju-czerwcu czy też we wrześniu? Zależy nam żeby nie było
strasznych upałów ale żeby woda w morzu była już ciepła.
Bardzo dziękuję za odpowiedź
zuza

Istambuł - proszę o porady

Jeśli chodzi o zakwaterowanie , bede rezerwował przez portal
www.hrs.pl , więc w cenach jestem zorientowany nastawiam się na
przedział ***-**** hotelu koszt dla mnie do zaakceptowania to 70-
80eu dwójka za noc ze sniadaniem , pytanie raczej dotyczy gdzie
rezerwować hotel , tzn. w części europejskiej , czy azjatyckiej ,
może jakiejś konkretnej dzielnicy , tak abym przez tą
wielomilionową metropolię nie musiał przejeżdżać cała , aby coś
zobaczyć , jedzenie - wchodzą w grę restauracje dla miejscowych ,
znam zasady i bardziej turystycznie tym mniej tureckie i mniej
smaczne jedzenie . Wiem , że przy Bosforze są deptaki spacerowe
pełne różnorakich rozrywek , wiem że są całe ulice obstawiane super
knajpami dla miejscowych , generalnie chcę być niedaleko tych
atrakcji . Oczywiście nastawiamy się też na zwiedzanie zabytków ,
które wymieniłeś , ale wieczory mają być ciut rozrywkowe , napewno
wiesz o co mi chodzi .
Jaki jest aktualny kurs liry do euro , ja swoje wizyty w Turcji
zaliczałem przed ich denominacją

Pozdrawiam Wojtek

która miejscowość najlepsza?

która miejscowość najlepsza?
sezon powolutku się kończy-jak oceniacie-szczególnie ci którzy odwiedzali
Turcję po kilka razy-która miejscowość turystyczna jest the best? Pod względem
pięknej okolicy, atrakcji dostępnych i mozliwości wycieczek po okolicy? co
doradzilibyście wybrać następnym razem?

Czy ktoś już wrócił z Elize Beach Resort w Camyuva

miejscowość do której jedziesz to Camyuva (1 uliczka ze sklepamu - taka wioska),
Alanya to kurort ze wszstkimi atrakcjami.A najważniejsze rejon Kemeru jest
zanzcznie młodszy turystycznie od Alanyi. No i plaże w Alanyi jest plaża
Kleopatry :) (jak dla mnie najładniejsza miejska plażą w Turcji)Rejon Kemer a w
szczególności Camyuva na plaży kamloty(nie bardzo duże ale jednak) - piasku
brak. Każdy region Turcji wart jest zobaczenia

Kapadocja- samochód - dziecko ???

Turcy rzeczywiscie nie uznaja czerwonego switala i maja wlasne zasady ale
wynajcie samochodu i podroz na wlasna reke po okolicznych atrakcjach (pomijajac
Kapoadocje bo za daleko) to bardzo dobry pomysl. My wyjmujemy samochod zawsze
podczas pobytu w Turcji ( 5 razy) Nigdy nie spotkalam sie z sytaucja
niebezpieczna. Do ich trabienia mozna sie przyzwyczaic i zauwazcie,ze celem
jego jest zasygnalizowanie pojazdowi przed nim ze nastapi jego wymijanie. Ja
uwazam ze jest to bardzo dobry pomysl, szczegolnie w kurortach gdzie jest duzy
ruch i kreci sie mnostwo turystow. Drogi i oznakowanie maja duzo lepsze niz w
Polsce. Wiec szczerze polecam.

imprezowe wakacje

Turcja najtaniej
w lipcu 2 tygodnie all inclusive 1949 zł z opłatami lotniskowymi
ALANYA
"-Alanya to wspaniałe, malownicze miejsce, z nowoczesnymi hotelami,
przytulnymi pensjonatami i campingami. Znajduje się tu także wiele
barów, restauracji i dyskotek. Jest to popularny ośrodek
turystyczny, szczycący się piaszczystą plażą nazwaną na cześć
egipskiej królowej - Plażą Kleopatry. Dla osób szukających żywego,
pełnego atrakcji życia nocnego Alanya oferuje setki knajpek,
dyskotek, klubów, restauracji, barów. Wystarczy 30 minutowy spacer w
okolicach półwyspu, by przekonać się, że w nocy nie można się tu
nudzić. "
dla zainteresowanych oferty wyślemy na maila
kontakt viktoria.travel@op.pl

Pogaduchy u Kaczuchy II

Oj ja tez lubie ciepelko, a ostatnio to juz w ogole ciagle marzne, ale snieg tez
lubie. A jak mysle o chatce w Alpach to po pierwsze mysle o wygrzewaniu sie przy
kominku i pruszacym za oknem sniegu...Narciara, az tak dobra nie jestem zeby
ryzykowac zjazdy w ciazy ).
Co do cieplych miejsc, to my bylismy we werzsniu na greckiej wyspie Kos, bardzo
polecam jezeli ktos nie lubi tlumow. Wyspa jest malutka ma wszystkiego 40 km
dlugosci, we wrzesniu bylo tam jeszcze do 30 stopni. Bylismy tam tydzien i
objechalismy chyba cala wyspe w zdluz i wszerz, uczylismy sie tez
Windsurfingu...Az tak duzo atrakcji turystycznych tam nie ma, ale jest spokoj
). No i ceny sa calkiem przystepne..ach jeszcze jest bardzo niedaleko do
Turcji, choc my juz sie tam nie udalismy ).

Lesbos-co ciekawego

na Lesbos jest bardziej zielono niz na Krecie, w cześci wschodnio-
południowej dużo bardziej zielono. Nie ma raczej plaż piaszczystych,
tylko kamieniste, a woda w morzy Egejskim (przynajmniej kiedy ja
byłam) jest mocno zimna, nie da sie zbyt długo wytrzymać. Upały są
porównywalne z Kretą. Co tam jeszcze...Jest zdecydowanie mniej
turystów niz np. na Krecie i to jest bardzo fajne. Stosunkowo
niewielki jest też ruch samochodowy, więc jeździ sie bardzo
przyjemnie, chociaż drogi są kręte. Warto odwiedzić miasteczko
Molivos, położone na wzgórzu, bardzo malownicze, tak samo malownicza
jest miejscowosć Agiassos, w której jest słynne sanktuarium
maryjne.Zabytków jakichś super tam nie ma, trochę ruin rozsianych tu
i tam, pozostałosci akweduktu, trzeba po prostu pojeździć i
zobaczyc. Bardzo fajna jest plaża w Skala Eressou, atrakcją jest tam
ujście rzeki przy samej plaży i strasznie oswjone żółwie, można je
nawet karmic z ręki. Koniecznie trzeba odwiedzić gorące xródła ,
jest kiolka takich miejsc na wyspie, mnie najbardziej podobało sie w
Eftalou. Jeśli chodzi o Troję, to jacyś ludzie z naszego ghotelu
wybrali się na wycieczkę fakultatywna do Turcji, na terenie Turcji
wynajęli taksówkę i zamiast z wycieczką do Pergamonu, to pomknęli
taksówką do Troi. Jednak jest to dość czasochłonna wyprawa i zeby
zdązyć na powrotny prom na Lesbos, to byli w tej Troi niecałą
godzine. Ale mówili, że i tak było warto. jak z biurami, to nie wiem.

ZaMkNiĘcIe PaMmUkAlE !!!

Tak, to prawda. Byłam w Pamukkale dwukrotnie - ostatnio w zeszłym
roku - i już wtedy mówiło się, że tarasy wapienne będą wkrótce
niedostępne dla zwiedzających, gdyż z powodu "oblężenia" przez
turystów bardzo niszczeją. A jest to niewątpliwie jedna z
największych atrakcji Turcji - miejsce, które po prostu trzeba
zwiedzić podróżując po Turcji. Nic nie słyszałam jednak, aby miało
być zamknięte na 10 lat - wydaje mi się to nieprawdopodobne - w
końcu Turcja ma niezły zysk ze sprzedaży biletów wstepu.

jolcia & adams tours

jolcia & adams tours
Witam,
Właśnie wróciłem w Turcji, z Konakli, z hotelu Club Dizalya, który przy okazji bardzo polecam -super. Chciałem podzielić się wrażeniami z 2-dniowej wycieczki do Kapadocji z biurem turecko-polskim Jolcia & Adam's Tours. Jechaliśmy w dniach 4-5 Maj niedużym, klimatyzowanym busem z Panią pilot Elizą, pilotem tureckim Alim i kierowcą Omar Sherifem (12 turystów + 3 os.). Jedno co moge powiedzieć - było poprostu super! Pani Eliza, prawdziwa entuzjastka Turcji, przesympatyczna osoba, posiada ogromną wiedzę (historyczną, praktyczną itp) o Turcji, mówi z wielkim zaangażowaniem i bardzo ciekawie. Trudno to wszystko przekazać- poprostu było SUPER. Program ekstra, mnóstwo atrakcji i miejsc do zwiedzania, wszystko bardzo sprawnie, hotel na nocleg- pierwsza klasa, cena bardzo dobra 65 Euro (w GTI chcieli 95 Euro). Po przyjeździe napisałem sms'a na podany na ich stronie numer (z nazwą hotelu, numerem pokoju i godziną rozmowy) - oddzwoniono do mnie i powiedziano o wszystkich szczegółach. Bus przyjechał punktualnie, płacić można kiedy się chce :-). Przy okazji - dla niedowiarków - nie jestem pracownikiem tego biura :-) ! - mam zdjęcie busa od wewnątrz ;-). Pozdrawiam... robiw

wróciłem z grand art side

starożytne miasto robi niesamowite wrażenie polecam koncert ogień
Anatoli w teatrze antycznym cudowna atmosfera ponad 10 tysiecy
widzów bazarów jest mnóstwo z piękna atmosfera można napić sie kawy
lub herbaty czy zapalić faje wodna oczywiście bez potrzeby zakupów a
niedaleko w mieście Manawgat jest bazar pod Turków ceny tam są
jeszcze bardziej konkurecyjne gdyż bardzo mało jest tam turystów
kupujących a przez starożytne Side jezdzi traktorek z turystami tez
atrakcja

UWAGA na Itake !!!!!!!!!!!!!!!!!1

Do Zuzy
Zuza, bez obrazy, ale Tyty to chyba jesteś i Itaki. Ale w tym co
piszesz jest trochę racji. Piszę "trochę", ponieważ byłem z Itaką w
lipcu w Turcji i powody narzekń przez niektórych turystów się
potwierdziły, np. brak pokoi po przylocie w nocy. Ludzie umęczeni
podróżą, a tu jeszcze muszą czekać. Generalnie "pokoje raczej
promocyjne", tzn. od strony ulicy, na parterze, w miejscach gdzie
nocą odbywa się transport odpadów i różnych innych opakowań, a więc
hałas nawet o 3 - 4 w nocy. A przecież za te atrakcje nikt z
turystów nie płacił. Dodam tylko, że Niemców, pomimo, iż płacą tyle
samo, takie przygody nie spotykają. Ciekawy więc jestem, czy to wina
turysów, hotelu, czy może biura podróży. Jak sądzisz ?

Hotel Sonas Alpina w Alanya

witam serdecznie
po długiej nieobecności pojawiam się na forum, kilka miesięcy temu
wybieraliśmy się w tym samym czasie na wczasy do Hotelu Alpina i
mieliśmy nadzieję że będzie ok. Niestety widzę że nie tylko ja i moi
przyjaciele wróciliśmy z Turcji rozgoryczeni. Podpisuję się pod
opinią mikroba obiema rękami, lepiej nie mogłabym opisać "warunków"
w hotelu i wszelkich "atrakcji" które nam zafundowali a teraz po
naszych reklamacjach biuro podróży Alfa Star obraża nas twierdząc że
jesteśmy kłamcami. Twierdzą również, że nikt się nie skarży a już na
tej stronie widać ilu zawiedzonych turystów wróciło z tych wczasów.
Niestety raczej nic nie wskóramy, możemy tylko ostrzec innych przed
biurem Alfa Star i Hotelem Sonas Alpina w Alanya.
Pozdrawiam

Urlopowy dylemat: Izmir, Oludeniz, Marmaris,..???

Urlopowy dylemat: Izmir, Oludeniz, Marmaris,..???
Witam mam pytanie czy ktoś był na urlopie w Izmir ? wiem ze to duże portowe
miasto ale natknęłam się na nie w przy szukaniu miejsc w Turcji do których
mogłabym pojechać z rodziną bardzo spodobały mi się krajobrazy, błękitne
laguny i pięknie położone hotele (przy samym morzu)ale nie wiem czy wyjazd w
ten rejon i do tak dużego miasta ma sens?
Jedziemy z 1,5 roczną córeczką wiec wielkie zwiedzanie się nie nastawiamy
(głównie wypoczynek w dobrym hotelu , piękną plaże-lagune, krajobraz itp.) ale
beda w Turcji chciałabym juz coś zobaczyć.
Mam dylemt gdzie pojechać:
Po małej lekturze o Turcji mam takie wiadomości(proszę mnie sprostować jeśli
się mylę)
1) Oludeniz - małe spokojne miasteczko, śliczne miejsce, bez większych
atrakcji turystycznych wyjazd nastawiony na wypoczynek w pięknym miejscu ale
drogim i niestety niewiele ofert juz zostało.
2)Marmaris i okolice: atrakcyjne jako baza wypadowa do Efez, Fethiye,Rodos,
sypialnią Marmaris jest ICMELER
3)KASADASI & DIDYMA : dobrze zagospodarowane miejscowosci turystyczna a w
szczególności plaże i przystan dla jachtów, duzo pięknych kwiatów, turkusowych
lagun i zabytków swiatowej klasy.
Dalej Zostaje jeszcze:
1) Side i Alanya
2) Kemer
3) Półwysep Bodrum
4)Lykien- Dalaman
Dziękuje i pozdrawiam

Carretta Beach

dzięki za wyczerpującą odpowiedz ! Jeżeli chciałabym zapytać w biurze podróży
to na pewno bym to zrobiła ale narazie to ma być zamiana wczasów z Egiptu na
Turcję z powodu zamachów i mamy się zastanowić nad tym. Wydawało mi się że
forum istnieje właśnie po to, by pomagać między innymi przy wyborze hotelu,
atrakcjach turystycznych itp. a nie napisaniu zdawkowych 2 słów"hotel fajny",
to dla mnie trochę za mało. Myślałam że od stałych bywalców forum o Turcji mogę
spodziewać się lepszych recenzji. Jednak trochę przeliczyłam się.Zastanawiam
sie tylko czy na tyle hoteli nikt nie był akurat w tym czy też nie chce się
ludziom opisać dokładnie wszystkiego dla innych?

Dalyan - czy ktoś ma to poza Itaką?

Czy mi się podobał? Ja Turcję uwielbiam ;-) Bedę teraz jechał czwarty raz (a do
tego jeszcze bywałem pare razy służbowo w Stambule), do tego za każdym razem
pożyczałem samochód objeżdzając wszystkie możliwe atrakcje w dostępnym
promieniu, więc generalnie kraj, poza daleką północą i dalekim wschodem mam
porządnie "zwiedzony" i poznany i gdyby nie to że strasznie nie lubię jeździć
dwa razy w to samo miejsce a miejsca "turystyczne" mi się powoli konczą to
mógłbym tą serię kontynuować przez następnych lat kilkanaście ;-) Jest to
zdecydowanie najfajniejszy kraj "wakacyjny" ze wszystkich w których byłem - i
póki mnie nie za bardzo stać na Maltę, Maroko, Prowansję czy Seszele to chyba
przy Turcji pozostanę. Choć przyznaję że strasznie miałem w tym roku ochotę
pojechać do Maroka - ale za cienko stoję z kasą niestety. A tam rozmowa zaczyna
się od 3500 za 2 tyg w trzech gwiazdkach.

na jakie wycieczki warto wybrać się w Turcji?

Nie można polecić konkretnej wycieczki, kiedy nie wiem gdzie jedziesz. Ja już
byłem 3 razy w Turcji w różnych miejscach i ,jak na razie, to uważam Kapadocję
za najciekawsze miejsce. Ale marzę, żeby jeszcze raz tam pojechać bez wycieczki.
A jeśli chodzi o starożytnośc- to Efes! Niestety, wykupyjąc normalne wczasy w
Turcji nie da się zobaczyć obu miejsc. Pamukale uważam za miejsce za bardzo
rozreklamowane. Jest tam ta biała góra i ciągle straszą, żeby to zaliczyć bo
zaraz zamkną to dla turystów. Kiedy oni mnie tak straszyli? 5 lat temu. A
turyści dalej tam chodzą.
A tak ogólnie, to cała Turcja jest pełna atrakcji. Zawsze wrócisz z niedosytem,
że tyle miejsc zostało niezobaczonych.

Bodrum, Kemer czy Dalyan

Witaj,
Była w Turcji w czerwcu w Fethyie, a raczej Calis (miejscowośc turystyczna 5 km
od miasta - w samym mieście nie ma plaży) Jest to na wybrzeżu egejskim. Było
super. Małe kameralne hoteliki, przemili ludzie, spokój i kulturka (przyjeżdzają
tam głównie Anglicy i nie ma Rosjan!!!!). Polecam. W samym mieście genialne
grobowce likijskie wykute w skałach. Takie same są w Dalyan, gdzie byliśmy na
wycieczce. Byliśmy również w Efezie. Polecam gorąco. Bodrum i Kemer, są to
kurorty, gdzie raczej nie ma takich atrakcji. Co prawda nigdy tam nie byłam ale
poprzednio byłam 4 raz w Alanyii i ogólnie mówiąc jestem zakochana w Turcji.
Wybór rejonu zależy czego oczekujesz. Czy tylko leżenia na plaży czy też chcesz
cos ciekawego zoboczyc. Życzę trafnego wyboru i udanych wakacji.
Pozdrawiam
Agnieszka

Kusadasi - piszcie wszystko - Proszę!!

Kusadasi - miasto położone 75 kilometrów od Izmiru, obecnie najpopularniejszy
kurort na egejskim wybrzeżu Turcji. Osada znana była wśród jońskich osadników
jako Neapolis, a pierwsze wzmianki o niej pochodzą już z czasów starożytnych. W
XIV wieku stało się ważnym portem i kolonią kupców z Wenecji i Genui. Od XV w.
rozpoczęły się tu rządy Turków otomańskich.
Miasto zachowało swój kształt z początków XVII wieku, kiedy to Okuz Mehmet Pasa
nakazał wybudowanie murów miejskich, licznych meczetów i łaźni miejskich.
Zabytki te, będące bezcenną atrakcją turystyczną można podziwiać do dnia
dzisiejszego. Kusadasi to ważne centrum turystyczne oferujące kąpiele słoneczne
na piaszczystych plażach, barwny folklor i wyśmienitą rozrywkę. Miasto posiada
bogatą ofertę hoteli, lokali gastronomicznych i rozrywkowych oraz sklepów.

en.wikipedia.org/wiki/Ku%C5%9Fadas%C4%B1

Czy warto do Istambułu ?

Selam bayan
bede szczera:nie znam zadnych firm wyjezdzajacych do Turcji poza sezonem.W
wiekszosci biur sezon zaczyna sie w kwietniu,konczy gdzies w pazdzierniku.Ja
jezdze do Turcji prywatnie,i zawsze samolotem.Slyszalam o autobusach
kursujacych do Turcji,ale kompletnie nie znam firmy transportowej.Podroz taka
jest troche meczaca.Ja planowalam kiedys wybrac sie pociagiem (nie ze wzgledu
na cene ale jako atrakcje turystyczna),i moge Ci powiedziec ze po podliczeniu
cena za pociag nie bedzie duzo nizsza od biletu.Moge sie popytac o polaczenia
autobusowe.
Iyi aksamlar

Turcja - Bawełniany Zamek

Istambył-Pamukkale myslę że to będzie ok 12 godz samochodem, tam się jeździ z
riviery tureckiej, na miejscu jest kupa hoteli, właściwie ww wszystkich
popularnych atrakcjach turystycznych Turcji jest mnóstwo hoteli turystycznych,
alewarto wcześniej rezerwować zwłaśzcza w ścisłym sezonie, bo jest prawdziwy
tłok.
BTW osobiscie uważam że same pamukkale to niezła podpierdułka, zwłaszcza że
Turki zdewastowały to miejsce potwornie, nie są warte dak dalekiej podróży z
Istambułu, są znacznie bardziej fotogeniczne ;), i ileż można się moczyć
w "basenie kleopatry", Tucy mówią że 1 godz to 10lat mniej, więc łatwo
policzyć ;), osobiście polecam Kapadocję (super fantastic) tak na 3 dni! i
koniecznie z noclegiem w w "wydrążonym domku"

Samochodem do Bułgarii

Do Bułgarii można jechać albo przez Rumunię / dalej i niebezpiecznie ,
szczególnie nocą / , albo przez Serbię / krócej , ale Polacy muszą mieć wizę /.
W Bułgarii obowiązuje polskie , albo międzynarodowe prawo jazdy , potrzebna też
jest zielona karta. Przy wjeździe , na granicy obowiązują opłaty drogowe za
przejazd autostradą i opłata za wjazd samochodem ok. 70 euro ! Opłaty biorą też
Rumuni na swojej granicy .Do Bułgarii dobrze jechać na południowe wybrzeże
Morza Czarnego do takich miejscowości jak : Nesebar / najdroższe ceny ! / ,
Burgas , Pomorie , Primorsko , Achtopol , Carewo , Sozopol , Kiten ...
Podaję adres sympatycznego Bułgara , który prowadzi własne niewielkie biuro
turystyczne . Ten Pan ma przystępne ceny noclegów / już od 5 euro za noc ! /,
dobrze mówi po polsku i co ważne ( ! ) lubi Polaków . Organizuje też 1 lub 2
dniowe wycieczki do Grecji lub do Turcji oraz inne atrakcje . Oto kontakt z tym
Panem : e-mail : pistour@aaabv.bg
Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku - "arni"

rainbowtours

Wiem, ze byla w Turcji w tym roku, gdyz bardzo duzo z nia
rozmawialismy. Bylismy jej pierwsza grupa na Kubie po pobycie w
Turcji.Kasia byla nasza pilotka na czesci objazdowej, maz
towarzyszyl nam przez kilka dni.Pozniej w Varadero opiekowala sie
nami rezydentka Tatiana. Dodam, co jest dosc istotne, ze Kasia
ponoc zrobila wyjatek i tym razem wziela nasza gru pe z objazdem na
10 dni, gdyz normalnie opiekuje sie grupami 7+7.Naszym zdaniem,
chociaz na prowincji atrakcji juz mniej,warto wybrac opcje 10+4 niz
7+7. Ile mozna lezec na plazy?albo wloczyc sie po Varadero? My i tak
te ostatnie 4 dni spedzilismy bardzo aktywnie, m.in. zdecydowalismy
sie na wycieczke Cruse del Sol (rejs katamaranem na biala wyspe,
nurkowanie na rafie i plywanie z delfinami w delfinarium na
oceanie). Polecamy tez odwiedzenie jaskini Ambrosio w Varadero (w
naszym hotelu byly do dyspozycji w ramach all rowery, ale ze wzgledu
na ich stan zalecam raczej wybranie sie turystycznym autobusem,
ktory jezdzi po Varadero). Oki, rozpisalam sie, bo wrazenia
swieze :)

Turcja z Triadą

Panie Wojtku ....

ja tez byłem z Triada w tym roku w Turcji i jestem zadowolony i
o tym tez pisze na forum .....

do tego celu słuzy forum abu pisac o swoich wrażeniach z wycieczek
a nie o historii sexu w karawanseraj .....

nie jestem zadnym pracownikiem biura tylko zwykłym turysta akurat
korzystającym z usług Triady w systemie 7 + 7 ....

i zawsze pisze jak jest naprawdę .....

natomiast dziwia mnie takie głosy jak pana ... prawie na bank
pracownika jakies konkurencji ... starajace się zdyskredytować głos
normalnego turysy ....

nieładnie panie Wojtku ....

rozumiem , że osiągnięcia Triady strasznie denerwują pana i panu
podobnych bo skoro w jednym czasie 300 osób jedzie na ojbjazd z
Triada .....

... to konkurencji oczy wychodzic musza z orbit .....

ale zamiast panie Wojtku pisac bzdury na forum wex sie pan razem
ze swoim biurem ...obniz cene ...postaraj sie o dodatkowe atrakcje i
zachęc turystów ... może pojada

deo

gdzie na wakacje z 2-latkiem swoim autem zagranicę

Poważnie zwiedziliście już Turcję do tego stopnia, że nie chcecie już tam
jechać? To ogromny kraj przecież.
Tunezja nie jest taka nieciekawa. Jest tam trochę atrakcji antycznych, z
których najciekawsze jest El Jem. Są ruiny Kartaginy. Można wybrać się na
pustynię. Są podziemne domy w okolicach Gabez.
Jeśli chodzi o Bułgarię, to trudno mi się wypowiadać, bo tam nie byłem, a
znajomi, którzy tam byli, to fani turystyki górskiej. Była mowa o jakiś ruinach.

Instambuł-Izmir-samochodem

Na wstępie napiszę tylko, że ja chyba nie odważyłabym się wjechać do Stambułu
swoim samochodem - Turcy jeżdzą jak megawariaci, a jeszcze w tak wielkim
mieście... jeśli chodzi o parkingi - to nie pomogę bo ja po Stambule nie
jeździłam samochodem. Co do zakupów - to w części turystycznej można zrobić je
wszędzie - oczywiście najbardziej znany jest Grand Bazar, ale ja nie mam w
związku z nim dobrych wspomnień, bo to było jedyne miejsce w Turcji gdzie
daliśmy się oszukać Turkom;-) Do Izmiru można dostać się albo normalnie drogą
lądową (ale to jest trochę naokoło), albo promem (wiem że na pewno do Yalowa -
stąd do Bursy juz blisko, no i dalej do Izmiru), nie wiem czy jest bezpośredni
prom do Izmiru - możliwe. A tak swoją drogą po co chcesz jechać do
Izmiru?????????? Toż to zwykłe wielkie tureckie miasto, bez szczególnych
atrakcji (pomijając agorę w nieciekawym otoczeniu, wieżę zegarową i dość
ciekawe muzeum etnograficzne). No ale podobno o żadnym miejscu nie może
porządny turysta powiedzieć że jest nieciekawe... myślę po prostu że w Turcji
jest cała MASA ciekawszych od Izmiru miejsc (nawet niedaleka Bergama).
Pozdrawiam i życzę fajnej podróży

Organizuje grupę - Turcja-Syria-Jordania

Organizuje grupę - Turcja-Syria-Jordania
Szukam chętnych do stworzenia zwartej grupy na tramping: Turcja-Syria-Jordania.
Wypad wg skrupulatnie zaplanowanego harmonogramu, 27 dni, a przy
zebraniu 5 osób będzie obecny pilot/przewodnik na którego głowie spocznie cała
organizacja tripu. Trasa jest już zaliczona przez pilota kilkakrotnie, więc zna
temat jak nikt. Planowany termin to kwiecień 2002 i szacowany koszt to 525$ do
wpłacenia przed wyjazdem (umowa z biurem bo tańszy przejazd, tańszy wynajem
samochodu i łodzi) no i ok. 375$ ze sobą. Największą atrakcją są rafy koralowe,
statek ze szklanym dnem, nurkowanie, i ...
Wszystkich zainteresowanych dokładnym planem proszę o przysłanie namiarów na
adres pk111@interia.pl

Tramping jest atrakcyjną formą turystyki, tańszą od standardowych wycieczek
organizowanych przez biura podróży, ponieważ część czynności pobytowych
wykonywana jest przez samych uczestników grupy pod kierownictwem pilota. Daje
to grupie większą samodzielność w realizacji programu zgodnie z ich
zainteresowaniami.

Krakowska Grupa Turcja-Syria-Jordania

Krakowska Grupa Turcja-Syria-Jordania
Szukam chętnych do stworzenia zwartej grupy na tramping: Turcja-Syria-Jordania.
Wypad wg skrupulatnie zaplanowanego harmonogramu, 27 dni, a przy
zebraniu 5 osób będzie obecny pilot/przewodnik na którego głowie spocznie cała
organizacja tripu. Trasa jest już zaliczona przez pilota kilkakrotnie, więc zna
temat jak nikt. Planowany termin to kwiecień 2002 i szacowany koszt to 525$ do
wpłacenia przed wyjazdem (umowa z biurem bo tańszy przejazd, tańszy wynajem
samochodu i łodzi) no i ok. 375$ ze sobą. Największą atrakcją są rafy koralowe,
statek ze szklanym dnem, nurkowanie, i ...
Wszystkich zainteresowanych dokładnym planem proszę o przysłanie namiarów na
adres pk111@interia.pl

Tramping jest atrakcyjną formą turystyki, tańszą od standardowych wycieczek
organizowanych przez biura podróży, ponieważ część czynności pobytowych
wykonywana jest przez samych uczestników grupy pod kierownictwem pilota. Daje
to grupie większą samodzielność w realizacji programu zgodnie z ich
zainteresowaniami.

Rotterdam-Umeö ile kilometrow????

_szwedka napisał(a):

> No w Holandi to lasu nie maja oprocz malego kawalka jako muzeum z
> wyasfaltowanymi drozkami. A swoja droga co sie zobaczy gdy za kierownica na
> motorvägen.

Szczegolnie tymi mostami to atrakcja-no i Umea,to swiatowe centrum turystyki i
rozrywki.kiedys ja tez tak pojade-opowiadaja w Turcji,ze mygg szczwgolnie latos
obrodzily

Organizuje grupę - Turcja-Syria-Jordania

Gość portalu: traper napisał(a):

> Szukam chętnych do stworzenia zwartej grupy na tramping: Turcja-Syria-Jordania.
>
> Wypad wg skrupulatnie zaplanowanego harmonogramu, 27 dni, a przy
> zebraniu 5 osób będzie obecny pilot/przewodnik na którego głowie spocznie cała
> organizacja tripu. Trasa jest już zaliczona przez pilota kilkakrotnie, więc zna
>
> temat jak nikt. Planowany termin to kwiecień 2002 i szacowany koszt to 525$ do
> wpłacenia przed wyjazdem (umowa z biurem bo tańszy przejazd, tańszy wynajem
> samochodu i łodzi) no i ok. 375$ ze sobą. Największą atrakcją są rafy koralowe,
>
> statek ze szklanym dnem, nurkowanie, i ...
> Wszystkich zainteresowanych dokładnym planem proszę o przysłanie namiarów na
> adres pk111@interia.pl
>
> Tramping jest atrakcyjną formą turystyki, tańszą od standardowych wycieczek
> organizowanych przez biura podróży, ponieważ część czynności pobytowych
> wykonywana jest przez samych uczestników grupy pod kierownictwem pilota. Daje
> to grupie większą samodzielność w realizacji programu zgodnie z ich
> zainteresowaniami.
>

Mam pytanie :co to jest "zwarta grupa" bo do tych "atrakcji" to nie trzeba
niczego zwartego tylko zwykly urlop w np.Tunezji

Izrael i sąsiedzi (bliżsi i dalsi)

Stoisko narodowe w Jerozolimie
aktualnosciturystyczne.pl/pot_kategoria/stoisko-narodowe-w-jerozolimie

Stoisko narodowe w Jerozolimie
W Jerozolimie, u podnóża murów Starego Miasta, odbyły się 33
Międzynarodowe Targi Sztuki i Rzemiosła „Khutsot Hayotser” –
największa letnia atrakcja turystyczna Jerozolimy.
Co roku odwiedza je 100 tys. mieszkańców i turystów z całego świata.
Odwiedzający, oprócz możliwości dokonania zakupów, mogli skorzystać
z bogatej oferty kulturalnej (koncerty, happeningi, teatr, pokazy
tańca, pokazy wyrobu sztuki użytkowej).

Targi otwarte były dla zwiedzających codziennie (prócz piątków) w
godzinach wieczornych, od godziny 18.00 do północy. Uczestniczyło w
nich 100 wystawców izraelskich oraz reprezentanci 40 krajów, m.in.:
Chin, Indii, Indonezji, Korei, Nepalu, Tajlandii, Argentyny,
Boliwii, Brazylii, Chile, Kolumbii, Gwatemali, Peru, Kamerunu,
Etiopii, Madagaskaru, RPA, Jordanii, Kazachstanu, Gruzji, a z
Europy, oprócz Polski, również Grecji, Węgier, Serbii i Turcji.

Tegoroczne targi stanowiły część obchodów związanych z 60. rocznicą
powstania Państwa Izrael. Patronat honorowy nad targami objął
izraelski minister Turystyki, minister Spraw Zagranicznych, a także
lokalne władze Jerozolimy. Obecność Polski, która po raz pierwszy
brała udział w tym prestiżowym wydarzeniu, miała związek z trwającym
Rokiem Polskim w Izraelu.

Oficjalnego otwarcia targów dokonali Uri Lupolianski, mer Jerozolimy
oraz Agnieszka Magdziak-Miszewska, ambasador RP w Izraelu, która po
ceremonii otwarcia odwiedziła polskie stoisko i wyraziła uznanie za
jego bogatą ekspozycję.

Na polskim stoisku narodowym, zorganizowanym w ramach Roku Polskiego
w Izraelu przez Polską Organizację Turystyczną oraz Instytut Adama
Mickiewicza, zaprezentowały się dwa regiony: łódzki (łowicki) i
małopolski, a także dziesięcioosobowa kapela góralska Psio Crew,
która uświetniła swoim występem również wieczór inauguracyjny.

Polską Organizację Turystyczną na targach reprezentowały Maria
Lichota, Marzena Sarzyniak i Aneta Książek z Departamentu
Promocji POT.

Sozopol - Istanbuł czy ktoś był ?

Wycieczkę do Istambułu można wykupić w każdej agencji / punkcie informacji
turystycznej i niektórych hotelach. W tym roku, wycieczka taka z Carewa i
Achtopolu kosztowała 35 i 50 Euro - odpowiednio na jeden lub dwa dni. Nie
wiem, czy cena ta obejmuje koszty wydania wizy w wysokosci 10$ - do kupienia na
granicy. Wyjazdy organizowane są w poniedziałki i czwartki. Niestety nie mogę
podzielić się wrażeniami z tak zorganizowanej podróży, gdyż do Istambułu
wybrałam się samochodem. Czas przejazdu to około 4-5 godzin w jedną stronę (340
km od Carewa). UWAGA: Nie należy poddać się zwątpieniu. Bułgarska trasa Carewo-
granica turecka, mimo różnych ogarniających w czasie jazdy wątpliwości - to na
pewno tranzytowa droga "na Istambuł". Niedogodności (lub darmową zabawę jak w
wesołym miasteczku) uprzyjemniają widoki. A wokół - las, który wygląda, tak,
jakby za chwilę mieli z niego wyjść Jaś i Małgosia. Dodatkową atrakcją jest
pokonywanie tej trasy w nocy. Niezłym przeżyciem jest także granica bułgarsko -
turecka, którego dostarcza turecka służba graniczna - oczywiście nie
komunikująca się w żadnym innym języku niż turecki. Dość powiedzieć, że w
jednym pokoju kupuje się wizy, w drugim załatwia podróżny dowód rejestracyjny,
w trzecim przyklejają znaczki na formularz, w czwartym kasują znaczki, w piątym
sprawdzają paszporty, przyklejenie znaczków i ich skasowanie. Wszystko to jest
przeplatane odsyłaniem do kasy w celu uiszczenia stosownych opłat oraz w celu
dokonywania wymiany najpierw dolarów na liry a później odwrotnie - z lirów na
dolary (akurat jedna opłata wynosiła dokładnie 2 $, ktróch już nie miałam po
dokonaniu wcześniejszej wymiany). Wszystko sprawdzi ponownie umundurowany
jegomość przy szlabanie. Oczywiście, nie ma instukcji jak poruszać się po
pokojach, więc uważnie trzeba śledzić kierunek machnięcia łapą przez tureckiego
celnika. Wpadka możliwa, jak celnik odgarnia muchę.
Mimo wszystko - zdecydowanie warto, przynajmniej na dwa dni! Widok w nocy na
Bosfor, to jednen z najpiękniejszych jakie widziałam!
Aha, celnicy bułgarscy są nieco podejrzliwi wobec jednodniowych turystów, więc
na pewno dobrze sprawdzą samochód, w poszukiwaniu złota i .. co tam się jeszcze
kupuje w Turcji. Nie są jednak niemili i chętnie się uczą, zadając pytania: "To
po co tam pojechaliście, jak wy nic tam nie kupiliście"?

kto byl z niemowleciem w Hurghadzie?

Dzieki :)
Bardzo sobie cenie wszystkie "za" i "przeciw", ale o zostawieniu dziecka w domu
nie ma mowy, mimo, ze jest na butli. Wyjazd bedzie krotki, tylko na 4 dni, do
dobrego hotelu, wlasnie ze wzgledu na synka. Jedziemy wygrzac sie na sloneczku,
poplywac, dac sie poobslugiwac ;)) a zwiedzac bedziemy innym razem.
Nie mieszkamy w Polsce, wiec babcia odpada, zreszta nie widze powodu
pozbawiania synka atrakcji, jest bardzo kontaktowy i ciekawy swiata.
Ma juz za soba dwie podroze samolotem do i z Polski, a wiec zmiane klimatu i
flory bakteryjnej, ktore jako 3 miesieczniak zniosl swietnie, mam
nadzieje, ze i tym razem bedzie dobrze. Poza tym przed nami czeste zmiany
klimatu i latanie do miejsc nie mniej "egzotycznych" niz Egipt, ze wzgledu na
prace Taty :)

Nie jestem zwolenniczka trzymania dziecka pod kloszem i z dala od "zarazy
wszelakiej " - przy zachowaniu srodkow ostroznosci, oczywiscie. Mysle, ze sobie
poradzimy i z Egiptem, nie demonizujmy, w koncu to nie koniec swiata ;) Tym
bardziej, ze sami mieszkamy w Turcji, wiec klimat i wschodnie jedzonko nam nie
straszne. Pampersy, mleko i sloiczki z jedzonkiem bierzemy ze soba. Mysle tez o
zabraniu sterylizatora, na wszelki wypadek.

Fakt, obawiam sie troche raczkowania, wlazenia w kazdy kat i oczywiscie prob
polizania wszystkiego co wpadnie w malenka raczke. I chyba najgorsze, czego nie
cierpie rowniez w Turcji, to dotykanie dziecka przez obcych, a nawet
pocalowanie, zanim czlowiek zdazy zareagowac. Dla ludzi Wschodu to jest
naturalny gest i nie rozumieja o co tyle szumu :( Na to na pewno trzeba bedzie
zwracac baczna uwage.

Chetnie poczytalabym jeszcze inne relacje rodzicow, ktorzy maja taki wyjazd za
soba. Juz wiemy czego nie mozna i na jakie wycieczki sie nie porywac z dziecmi.
To moze teraz z drugiej strony :)
Jak fajnie spedzic czas z takim maluszkiem, co moze byc dla niego atrakcja,
chociazby na terenie hotelu? Czy plywaliscie z dzieckiem w morzu? Jak z
przejazdami busami, mozna z wozkiem czy raczej w nosidelku? Co z hotelowym
lozeczkiem dla niemowlat, spoko czy zabrac swoje turystyczne? Czy byliscie
zadowoleni z wyjazdu i czy uwazacie, ze zabranie malego dziecka do Egiptu to
byla dobra decyzja?

Dagmaro, a my sie przeciez znamy z e-dziecka :)) wlasnie te posty sklonily mnie
do zapytania tutaj na ogolniejszym forum.

pozdrawiam:)
Anka

Czy w październiku warto jechać ???

Czy w październiku warto jechać ???
mam pytanie czy warto wybrać sie do Turcji w październiku chodzi o temp.
powietrza temp. wody no i oczywiście wszelkie atrakcje czy są jeszcze czynne -
czy turystyczne życie po mału nie wymiera ???

wycieczki ( bodrum )

Witam,
W zeszłym roku byłam w okolicach Bodrum, w hotelu Crystal, 5 km od centrum
miejscowości YALIKAVAK. Skorzystałam z kilku wycieczek z Itaki. Nie pamiętam
cen, ale mogę trochę o nich opowiedzieć:
- wycieczka statkiem: bardzo sympatyczna dla kogoś kto lubi posnurkować lub
chociaż popływać w okolicy małych wysepek. Polecam opcję all inclusive, bo
różnica w cenach jest niewielka, a napoje na statku drogie.
- Pammukale: długa i męcząca, ale było warto. Na miejscu jest przepotwornie
gorąco, ale kąpiele w basenach wapiennych pozwalają przeżyć. Myślę, że warto
zobaczyć tarasy wapienne, chociażby ze względu na to, że nie wiadomo jak długo
jeszcze będą istniały. Właściciele pobliskich hoteli, doprowadzili do
zaawansowanej degradacji tego cudownego miejsca. Teraz mają zakaz czerpania
wody z pobliskich źródeł, ale zanim tarasy powrócą do stanu sprzed kilku lat,
upłynie ich kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt. Pod warunkiem, że będą
przestrzegali zakazu! Warto wybrać sie na krótki spacer do amfiteatru. Robi
wrażenie.
- Efez: również bardzo męcząca wycieczka. Starożytne miasto zwiedzane jest
prawie w samo południe, kiedy temperatura nie daje żyć. Ale wrażenia
niesamowite. Miasto jest naprawdę ogromne i spaceruje się po nim chyba ponad
godzinę, jeśli nie dwie. Wielbicielom starożytności, polecam gorąco (oj! było
gorąco!!).
- Rafting: REWELACJA! Podróż długa i męcząca. Zwłaszcz dojazd bus safari do
miejsca, w którym rozpoczynał się spływ. Warto mieć swoje buty (plastikowe lub
gumowe), w których można chodzić po kamiennym dnie rzeki. Ja dostałam z
przydziału. Okazały się za małe i przez dwa tygodnie leczyłam nogi!
- popołudniowa wycieczka do Bodrum: pojechaliśmy tylko dlatego, że dostaliśmy
ją gratis do pakietu. Warto o tyle, że potem można spokojnie pojechać samemu
dolmuszem do Bodrum i pół nocki łazić po mieście i bazarze.

Dodam jeszcze, że nasz hotel był najbardziej oddalony i dla nas wszystkie
wycieczki trwały godzinę lub półtorej dłużej niż dla mieszkańców innych hoteli,
zwłaszcz tych położonych bliżej Bodrum. Niestety od naszego hotelu autokar
zaczynał objazdówkę, zbierając po drodze turystów z innych hoteli. Większość
wycieczek była też urozmaicona przymusowymi wizytami w centrach skór, złota czy
onyksu. Niestety! Ale dla miłośników zakupó i właścicieli grubych portfeli,
będą to na pewno dodatkowe atrakcje i okazje na dodatkowe zakupy.

Pozdrawiam i życzę fantastycznych wakacji. Wracam w tym roku do Turcji, ale w
okolce Dalyan.
masza

wybrzeże Morza Czarnego - kto był?

wybrzeże Morza Czarnego - kto był?
czy jest tu ktoś kto był nad Morzem Czarnym w Turcji?
byłbym wdzięczny za informacje [pogoda/hotele/plaże/atrakcje turystyczne].

pozdrawiaM.

Oludeniz

Byłem 2 lata temu w hotelu Alize - polecam!

Nie ma porównania między riwierą turecką a Oludeniz. Riwiera jest dla hołoty co
lubi turystyczne ulicówki, brudne plaże, dyskoteki i nahalnych sprzedawców. Ochyda.

Oludeniz jest droższe (i bardzo dobrze), nie ma tam praktycznie ruchu
samochodowego, jest kameralnie, turcy są wychowani przez anglików, którzy tam
jeżdżą od lat (nie ma chamstwa na straganach). Plaża jest zjawiskowa i
czyściutka. Jest absolutnie bezpiecznie.

Jeśli chodzi o paralotnie. Jestem w miarę doświadczonym pilotem paralotniowym i
mam takie uwagi:
Cena nie jest najważniejsza. Ważniejsze od ceny jest bezpieczeństwo i co
dostajemy za nasze pieniądze.

Bezpieczeństwo. Należy pytać o atest "DHV" na sprzęt (przede wszystkim uprzęże).
Najlepiej jak pokazażą papier na konkretny typ uprzęży w której będzie pasażer.
Jak nie mają papieru to można sprawdzić po typie uprzęży w sieci (www.dhv.de). W
każdym razie uprząż musi być porządna, pod siedzeniem musi mieć w miarę gruby
(min 15cm) protektor (takie gąbkowa osłona na wypadek dupnięcia). Paralotnia
(skrzydło) najlepiej jak będzie tegoroczne. Oni robią tyle lotów, że po roku
skrzydło jest delikatnie mówiąc w nienajlepszym stanie.

Co dostajemy za kasę? Minimum to start z Babadag i zlot w kierunku plaży z
lądowaniem na plaży lub deptaku (to trwa jakies 15 min). Ale może być więcej.
Pilot w słoneczny dzień może użyć kominów termicznych, żeby wznieść się ponad
górę i pozostać ponad nią jak długo chce. To się nazywa "thermalling", albo
"thermal soaring". Wtedy taki lot jest odpowiednio dłuższy. Inna sprawa to
akrobacje (raczej dla osób o mocnym psyche). Lepsze firmy tandemowe zatrudniają
pilotów akrobacyjnych. Żeby zobaczyć jak to wygląda polecam stronkę (dział tricks):

www.acromania.nl
Z innych atrakcji polecam wąwóz krasowy z górskim strumieniem, którym można
przejść jak daleko się uda (Saklikent).

Oludeniz rulez! ;-)

Turcja !!!

We poniedzialek powrocilam z Turcji i bylam i w Alanyi i
Side i przepieknej miejscowosci Fethiye. Wszyskie miejsca
fantastyczne chociaz Fethiye jest najpiekniejsze moim
zdaniem. oludeniz zachwyca dobrze utrzumana plaza, wiele
atrakcji wodnych i jest to okolica tuz przy Fethiye
jakies 13 km. Minibusy kursuja az do 1 po polnocy miedzy
Oludeniz i Fethiye. Fethiye jest zas urocza miejscowoscia
z wieloma zabytkami sprzed wiekow. Swiatyniami wykutymi w
skalach, amfiteatrem i sliczna zatoczka rybacka. poza tym
w miescie zycie kwitnie tuz po zmroku. Mozna znalezc
cudne male kafejki, dobre restauracje, turecki bazar i
nawet polski sklepik :)
Polcealabym z calym sercem Saklikent polozony okolo 48 km
od Fethiye(samemu mozna dotrzec tam minibusem bez
wiekszych kosztow i ograniczenia czasowego). jest to 17
km kanion, przedzierajac sie przez wode po pas i cudne
male sciezki mozna dotrzec wpierw do wprzeslicznego
wodospadu i dalej w przesliczne przesmyki miedzyskalne.
Jest to naprawde wieka frajda i zabawa taki kanioning.
W Side tez bylam i raczej nie bylam zachwycona.
Miasteczko przeurocze, malenkie, plaza piaszczysta ale
nie jest to piasek bialy, wielu turystow z niemiec
opalajacych sie w stroju toples. Wydaje mi sie ze Side na
ten czas jest zbyt goracy by sie nacieszyc. Temperatura
dochodzila do 40C i poza woda nic sie nie chce. A Side ma
wiele do zaoferowania tym ktorzy lubia starozytne wymarle
miasteczka, amfiteatry i kolumny swiatynne. Sa tam
naprawde swietnie zachowane wieki kultury. Jednak trzeba
sie troche pomeczyc w skwarze slonca . W Fethiye te
miejsca nie sa az tak liczne i te najpiekniejsze sa na
zboczu gory tak wiec z samego rana lub poznym wieczorem
mozna sie tam udac i popodziwiac.
zycze Ci milego pobytu, gdziekolwiek pojedziesz badz
otwarta na troche inne klimaty niz te nasze polskie a z
pewnoscia zachwycisz sie Turcja. Powodzenia

Bitez Antik - Bodrum

Hotel zakwalifikowany przez Turków jako 3*. Niestety my Europejczycy
tureckie 3* odczuwamy jako hotel klasy turystycznej - bo tak jest!
Bywałem już w Turcji i wiem, że nie można porównywać tej klasy
hotelu z taką samą, jak np. w Hiszpanii czy Grecji. Ja poznałem już
dokładność, mentalnośc Turków. Nie jestem osobą wymagającą, dlatego
zdecydowałem się na hotel 3*. Po przyjeździe od razu reklamowałem
pokój, w którym znajdował się grzyb na ścianie i nie działała
klimatyzacja orazi pilot od tv. Przekwaterowali mnie do pokoju
czystego i bez większych uwag. Niestety łazienka, jak wszystkie w
hotelu, pozostawiała wiele do życzenia - obskórne stare kafelki
zmuszały do ekspresowego brania prysznica. Poza tym pokój sprzątany
codziennie - uwag nie miałem. Jedzenie obfite, duży wybór, niestety
monotonne i po 3 dniach zatrucie pokarmowe, biegunka i... kupno
lekarstw, jak u większości wczasowiczów. Dużo jadam w takich
hotelach i nie zdarzyło mi się jeszcze takie silne zatrucie.
Podejrzewam, że spowodowane to było brudnymi szklankami, na
ściankach których widziałem osad herbaty lub kawy. I to było dla
mnie najbardziej obrzydliwe. Poza tym codziennie wieczorami były
atrakcje dla gości hotelowych (muzyka, tańce, pokazy) i to plusuje.
Muzyka przy basenie cały dzień, jak było za głośno, to
przyciszałem:) Hotel polecam osobom nastawionym na zwiedzanie -
wycieczki fakultatywne, bo w najbliższej okolicy nie ma za dużo
ciekawych miejsc. Plaża niedaleko, lecz bardzo wąska, na której
trzeba coś zamówić u kelnera, jeśli chce się z niej korzystać. Ja
np. zamawiałem wodę mineralną 1,5 l. za 3 liry (6,60zł.), bo piwo i
inne rarytasy wychodziły baaardzo drogo. Ogólnie jestem zadowolony,
opaliłem się i wypocząłem. Polecam osobom, które tak jak ja, nie
nastawiają się na luksusy.

Bibik @wakacje.pl

Turysta współczesny - podróżnik czy warzywo?

Turysta współczesny - podróżnik czy warzywo?
Witajcie,
Pragne podzielis sie paroma spostzezeniami dotyczacymi wspolczesnej
turystyki. Przeraza mnie poziom i tematyka poruszana na turystycznych forach
internetowych - skrajnie rzadko ktos pyta, co warto zwiedzic, zobaczyc,
poznac, ba- nawet nie pytaja o specjalnosci miejscowej kuchni. Smutne to
bardzo. Padaja prawie wylacznie pytania o hotele i gdzie kupic alkohol, o
lezaki w hotelach, poziom all inclusive... Wszystko to sprawia bardzo
przygnebajace wrazenie.

Czy my w tym wszystkim nie utracilismy tego co najwazniejsze? Checi poznania
kawalka swiata, innej kultury...
Ostatnio bylam w Sousse, gdzie stoja dziesiatki hoteli-gigantow, nieraz na
ponad 2 tys osob, ale na ludnej promenadzie widac tylko wielobarwny tlum
Tunezyjczykow (dodam, ze promenada ta jest jednym z glownych atrakcji
miasta). Turystow ani na lekarstwo. Siedza w hotelach na animacjach i w
zasadzie nie odczuwaja czy sa w Tunezji, Turcji, na wyspach Bahama czy na
Bali. Lezaczki, bufety i stoly szwedzkie, baseny - wszedzie wygladaja tak
samo.
A juz zupelnie dobijaja mnie komentarze typu "na ulicach mnostwo arabow, czy
tez nawet "arabusów". To kogo spodziewales sie na ulicach kraju arabskiego?
Chinczykow? I dlaczego polski turystka, zamiest usiasc i kontemplowac
roznobarwny tlum tubylcow (doprawdy wielce interesujacy widok, wiekszosc
kobiet w oryginalnych strojach muzulmanskich) - odwraca sie ze wstretem - w
Tuenzji od Tunezyjczyka, w Turcji od Turków, na Dominikanie od mieszkancow
Karaibow.
Na podsumowanie przytocze podsluchana pod biurem podrozy rozmowe telefoniczna-
dzwonila mloda elegancka kobieta - chyba do kolezanki "wykupilam! tak,
kupilam, to jakas Tunezja czy Tanzania, nie wiem sama, cos takiego"

Mamy inną toruńską telewizję - o podróżach.

Mamy inną toruńską telewizję - o podróżach.
Mamy toruńską telewizję - o podróżach. Od kwietnia w Toruniu swoją siedzibę
ma ogólnopolska stacja telewizyjna Podróże TV.

Programy TV Podróże, dotyczące szeroko rozumianej turystyki, można oglądać
przez łącze satelitarne i na platformach cyfrowych w całej Europie i
północnej Afryce. Hasłem telewizji jest "Zobacz, dokąd pojedziesz".
Reporterzy z kamerą odwiedzają różne miejsca na Ziemi, prezentując hotele,
restauracje i atrakcje turystyczne. Byli m. in. na Krecie, w Egipcie, w
Turcji, na Wyspach Kanaryjskich, a nawet w Ameryce Środkowej.

Oprócz oferty turystycznej, na antenie toruńskiej telewizji pokazywane są
programy edukacyjne o charakterze poradnikowym, np. gdzie można najtaniej
spędzić urlop, gdzie najsmaczniej zjeść, jak zadbać o bezpieczeństwo w
podróży. Jest też cykl "Oferta pod lupą", w którym oceniane są plusy i minusy
hoteli.

Telewidzowie mogą wziąć udział w programie "S.O.F.A". Jest to zabawa -
konkurs na najciekawszy film z wakacji. Nagrodą jest atrakcyjna wycieczka i
możliwość wystąpienia przed kamerą. Ponieważ telewizja ma swoją siedzibę w
Toruniu, często pokazuje nasze miasto. Gośćmi są podróżnicy z Torunia, swoje
miejsce na antenie znajdują relacje z imprez i atrakcji turystycznych miasta,
takich, jak festiwal teatrów ulicznych, juwenalia czy zlot samochodów BMW.

Mimo, że Podróże TV starają się również pokazywać walory Torunia, mało kto
tutaj wie o istnieniu takiej telewizji. Rozmowy z toruńską kablówką o
nadawaniu programu za jej pośrednictwem trwają od maja.
- Mamy już podpisane umowy z większością telewizji kablowych w kraju i
codziennie podpisujemy nowe - mówi Krzysztof Kołodziej, dyrektor handlowy
Podróży TV. - Dziwi nas sytuacja, że Toruń, który chce mieć własną telewizję,
nie jest zainteresowany naszą ofertą.

W swoich folderach telewizja podaje, że można ją oglądać w Cyfrze+ i cyfrowym
Polsacie przez satelitę Hot Bird 6 na częstotliwości 11,585 MHz oraz w
dobrych sieciach kablowych.(ap, nowosci)

Liban: 22 dzieci zginęło w ostrzale rakietowym

Ta wyglada niszczenie Libanu i ludzi przez Izrael
Po zbombardowaniu przed dwoma tygodniami przez Izrael zbiorników mazutu na
libańskim wybrzeżu Morzu Śródziemnemu grozi największa w dziejach katastrofa
ekologiczna - oświadczył w sobotę w wywiadzie dla AFP libański minister ochrony
środowiska, Jakub Saraf.

Ze zbombardowanych przez Izraelczyków zbiorników wypłynęło 15 tys. ton mazutu;
8-10 tys. ton osiadło na brzegu, a 5 tys. ton spłynęło do morza - poinformował
Saraf.

Libańska organizacja ekologiczna Zielona Linia poinformowała w sobotę, że plama
mazutu na morzu rozciąga się u wybrzeży libańskich na przestrzeni 70 kilometrów
i zniszczyła na wielkich przestrzeniach faunę morską. Warstwa mazutu pokrywa
libańskie plaże i wody wokół historycznego portu Babylos, jednej z największych
atrakcji turystycznych Libanu.

Pięć zbiorników mazutu należących do miejscowej elektrowni było celem
bombardowań izraelskich 14 i 15 lipca. Wyciek z jednego zbiornika ustał, ale
drugi, zawierający 25 tys ton paliwa nadal płonie i może w każdej chwili
wybuchnąć. Zbiorniki te znajdują się w odległości zaledwie 25 metrów od morza.

Według ministra Sarafa, "największa w dziejach katastrofa ekologiczna zagraża
tym razem wszystkim krajom leżącym na wschodnich wybrzeżach Morza Śródziemnego -
Cyprowi, Syrii, Turcji, Grecji i samemu Izraelowi".

Ocenia on, że usuwanie skutków zanieczyszczenia mazutem, gdy ustaną działania
wojenne, będzie wymagało natychmiastowego przeznaczenia na ten cel 45-50 mln
dolarów.

Pożar zbiorników z mazutem spowodował również zatrucie powietrza nad Libanem -
zakrywające horyzont gęste chmury czarnego dymu zbliżały się w sobotę do stolicy
kraju, Bejrutu.

POmocy!Taniec arabski a temat pracy magisterskiej!

Z tym tematem to uważaj - musi być precyzyjny.
Czy rzeczywiście masz możliwość - czysto techniczną i finansową - badać
stereotyp w kulturze Zachodniej?
W Niemczech, we Francji, w Austrii, w GB itd? Robić ankiety, wywiady w terenie -
czyli w krajach Europy Zachodniej?
Jeśli nie, to od razu ogranicz zakres do Polski. W przeciwnym razie promotor
będzie miał moralny OBOWIĄZEK "uwalić" pracę jako niewyczerpującą tematu lub
nawet nie na temat.

Musisz tez się zastanowić, czy piszesz o odbiorze tańca oglądanego przez
turystów na wakacjach w Turcji, Egipcie itd., czy o percepcji tańca oglądanego w
Polsce.
Oczywiście możesz pisac o tym i o tym, ale powinnaś zaznaczać, że teraz omawiasz
tę, a tę kwestię.

Więc z jednej strony badasz turysytów, a z drugiej np. pracowników firm, którym
zarząd zafundował taką atrakcję. (tu wystarczy, że oglądniesz sobie strony
naszych tancerek i pospisujesz, dla jakich firm tańczyły, a potem... ankiety,
ankiety, wywiady, wywiady...)

Musisz tez podzielic na grupy osoby ankietowane - czy badasz tylko Polaków, czy
badasz Arabów w ich krajach, czy badasz Arabów mieszkających w Polsce.

Jeśli piszesz o stereotypie - to raczej nie robisz wywiadów z uczennicami t.b. i
instruktorkami. Bo one nie stanowią reprezentatywnej próbki. Chyba, że badasz
uczennice tuż przed pierwsza lekcją (np. 15 minut przed wejściem na salę)- wtedy
rzeczywiście jest szansa na uchwycenie stereotypu.

Co do książek - gdyby były, miałybyśmy już je wkute na blachę. (

Ale może w czytelniach poszczególnych instytutów coś znajdziesz.
Z internetu też możesz cytować: podajesz adres i całą ścieżkę oraz datę dostępu
do strony.

Straszniem ciekawa, na co się ostatecznie zdecydujesz.
Nie sądzę, aby promotor kręcił nosem na "nieskromność" tematu. Kulturoznawcy w
ogóle nie znają pojęć "skromny", "nieskromny", "przyzwoity", "nieprzyzwoity" i
badają wszystko jak leci. To bardzo dziwny naród.

Pozdrawiam serdecznie
r.

Totalna drożyzna Chorwacji...

A dlaczego myślisz, że do Polski to przyjeżdżają wyłącznie ludzie, którzy tu na
miejscu są zaskakiwani tym, że w Zakopanem nie ma gorącego morza? Niby dlaczego
nie mamy porównywać Polski i Chorwacji? Każdy z tych krajów ma swój turystyczny
profil, ma swe żelazne turystyczne produkty, które potrafi lub nie potrafi
sensownie wypromować i zrobić na nich biznes. Turystyka to jest turystyka - a
Chorwacja, i szerzej - Bałkany - ma do zaoferowania nie tylko gorące morze i
związane z tym atrakcje, choć to głównie dla nich jeżdżą takie "ludy Północy"
jak my. Ale nie wszyscy z tego, i tylko z tego powodu. Można jeździć do
Chorwacji w środku lata - po upały, morze i słońce, ale można i późną jesienią -
na spokojne zwiedzanie muzeów, czy choćby licznych gospodarstw winiarskich -
tak jak jeździ się do Włoch, Hiszpanii czy Turcji - również poza sezonem letnim.
Mnie zdarza się bywać w Chorwacji nie tylko latem, i wtedy widzę zupełnie inne
standardy, ale też inne ceny, i nie robię z tego problemu, bo taka jest poetyka
i istota tego, co jest przemysłem turystycznym. Dla Chorwacji znacznie
ważniejszym niż dla nas, i o niego lepiej funkcjonującym. Dość przyjrzeć się
organizacji promocji oferty turystycznej w europejskich i światowych mediach,
funkcjonowaniu zagranicznych biur promujących produkt turystyczny itp. Chciałbym
widzieć tak skuteczną, wszechstronną i konsekwentną promocję za granicą polskich
Mazur, Karkonoszy, Bieszczad, Bałtyku. Ta promocja kosztuje - to fakt, i
Chorwaci żyjący z turystyki płacą za to poprzez daniny na ichnie organizacje
turystyczne i poprzez podatki. Skąd mają pieniądze, aby płacić? Z tego, co
ściągną z turystów w różnej formie - od cen po państwową boravisną taksę i
podatki od zysków, jakie mają z turystyki. Kółko się w pewnym sensie zamyka...

Czy jestescie szczesliwy kochani rodacy?!

Rewolucje sa potrzebne ...w Polsce zwlaszcza!
ghotir napisał:

> Nawolywanie do szukania szczescia w filozofiach bardzo obcych wlasnej
>kulturze oznacza nawolywanie do gwaltownych zwrotow a wiec do klesk, w/g
> mojej reguly. Udowodnij, ze moja regula jest falszywa.

Przyjemnosc po mojej stronie :) Trzy przyklady bardzo odmienne i
reprezentacyjne;
1. Japonia- przed 1863 kraj klanowy, gdzie panowala podobna sytulacja jak w I
Rzeczypospolitej Krolewskiej, gdzie cala wladza koncentrowala sie w rekach
Shogunow (Magnatow) a Cesarz Japonski rzadzil Kyoto tak samo jak Krol Polski
byl wladca ...Warszawy. No i przyszedl Emperor Meji, dzentelmen w garniturze w
1863, z dnia na dzien, obalil prawa ktore panowaly w Japoni przez prawie
tysiaclecia, wprowadzil zachodni system, zdegradowl shogonow, z lokalnych
wladcow przekwalifikowal ich do atrakcji turystycznej i rzemieslnikow. Jedyne
co mu sie nie udalo to wprowadzic Romanji czyli alfabetu lacinskiego do
urzytku. Zreszta wyniki jego "rewolucji" widac dzis i jak sie okazalo calkiem
slusznej.

2. Turcja przed rokiem zdajesie 1916 Turcja jako trzon Imperium Otomanskiego-
Bizancjum byla krajem...religijnym, znowu pojawil sie Nowoczesny lider w
bezblednie skrojonym garniturze i przystrzyzonymi wosikami dzentelmena..
ktory ...z dnia na dzien z zacofanego i religijnego spoleczenstwa zrobil
calkiem nowoczesny na standardy bliskowschodnie..kraj. Do dzis Turcja to jeden
z niewielu krajow arabskich gdzie kobiety nie nosza masowo czarnych szat tylko
garsonki i dzinsy.

3. Rosja, przed rokiem 1917 typowa Monarchia z zacowanym spoleczenstwem i malej
grupie panujacej, no i znowu przyszedl Lenin, zrobil rewolucje ktorej do dzis
nie da sie zupelnie odwrucic. Do dzisiaj przecietny Rosjanin ma w glowie
bardziej socjalistycznie niz pansko....i niedlugo beda Rosjanie tesknic za ich
komunistycznym rajem pt CCCP bo juz Car Putin przywraca wladze centralna.

Bardzo chcialbym widziec w Polsce rewolucje w mysleniu ludzi, zeby bylo mniej
warcholstwa, prywaty i kombinowania a wiecej rozwoju, lojalnosci wzgledem
panstwa i na odwrot oraz rzetelnosci...nie wazne jak komunistycznie brzmia te
hasla. Zreszta w USA mozna sie przekonac ze kapitalizm to nie jest samowolka,
chaos i prywata jak wydaje sie przecietnemu Polakowi...to jest przedewszystkim
przestrzeganie praw i obowiazkow i spoleczenstwo obywatelskie, a nie tak jak w
Polsce jest; czyli kazdy chce byc prezydentem i wie lepiej...

Czy egzotyczne wycieczki są warte swojej ceny ?

czesc,
ile osob tyle opinii;
moja jest taka:
jezdze na wlasna reke; bez biura - z powodow 1. finansowych 2. lubie decydowac
i zatrzymywac sie tam, gdzie mi sie podoba, a nie gonic jak szalona 3. moj
towarzysz podrozy uwielbia fotografowac 4. wyjezdzamy na dluzej, wiec tylko na
wlasna reke sie da; 5. jemy lokalne jedzenie
z oferty biur zdarzalo mi sie korzystac tylko gdy last bez wyzywienia byl tanszy
niz sam lot w lowcostach; to sie jednak sprawdza wylacznie prrzy kierunkach typu
srodzimnomorskiego;

zdecydowanie wole 1 wyjazd dalej niz 6 tygodniowych blizej;
co nie znaczy, ze nie lubie podrozowac po europie - lubie bardzo:)

kazdemu jednak zycze, zeby choc raz w zyciu znalezc sie przez jakis czas w
miejscu, gdzie kultura, ludzie, wartosci sa zupelnie inne od europejskich;
niesamowite doswiadczenie (nieporownywalne z nowa lodowka:), ktorego wyjazd z
biurem raczej nie da, bo zawsze bedziesz z grupa rodakow;

w 100% zgadzam sie z amused-to-death tajlandia jest idealnym krajem na pierwszy
samodzielny wyjazd; to wielki turystyczny supermarket; latwiej sie podrozuje po
tajlandii niz po wielu europejskich krajach; jedno o czym warto pamietac to cena
takiego wyjazdu samodzielnego zwykle wyglada tak, ze bilet jest drogi a na
miejscu tanio, wiec nie warto jechac na 2 tygodnie (poza tym liczba) atrakcji
jest ogromna, to inna sprawa, a tempo przemieszczania zwykle wolniejsze; no i
jet lag potrafi ukrasc pare dni:)
inna fajna opcja na pierwszy wyjazd - niekoniecznie tak dlugi jest turcja (ale
nie wybrzeze, gdzie sa masy turystow, tylko wnetrze kraju) - bilety do istambulu
latwo mozna dostac w promocji, w miescie spokojnie mozna troche czasu spedzic,
potem pojechac autobusem do kapadocji i tam znowu spedzic pare dni; mozesz dodac
kilka innych mniej popularnych turystycznych miejsc - dolene ihlary czy hattuse;
jest to bardzo bezpieczne (oczywiscie istambul ma swoje ciemne dzielnice ale
daleko od turystycznych i miejsc zabytkowych); wprawdzie taki wypad nie da ci
moze super okazji do poznania miejscowych, ale bedzie dobra rozgrzewka,
zobaczysz, ze dasz rade, nie takie to trudne, jak fajnie jest szukac miejsc do
jedzenia, ilosc warzyw jest taka, ze bedziesz sie czula jak w raju:) poczujesz
troszeczke chociaz inny niz europejski klimat:)
nocowac mozesz w dormach - bedzie taniej, a i spotkasz innych pojedynczych
podroznikow;

mozna pewnie wymyslic tez pare innych kierunkow - najlepiej na sasiednim forum
turystyka na swiecie popytaj; ja tu zajrzalam tylko dlatego, ze jest na glownej;
na pewno ludzie chetnie ci pomoga;

Turcja czy Tunezja z 3latkiem?????

Chyba proste, jeśli 1,5 dziecko nie chce wejść na plażę tylko ucieka
w stronę basenu to nie wiem jak Ty ale ja na siłę dziecka nie
wciągam na piasek coby na siłę siedziało ze mną na plaży.
Basen -jest to taka sama zachcianka (w twoim rozumowaniu) moich
dzieci jak Twoja plaża.Ja mam również dziecko 4,5 roku i nie wiem
czy wiesz ale dzieci w tym wieku potrafią artykuowac swoje potrzeby
i jak wynika z poprzednich moich postów, jasno jest napisane dziecko
nie lubi wchodzić na plażę - i nie musi. Poza tym sa ludzie, którzy
wolą basen - czy to źle?. Każdy wypoczywa tak jak lubi.

Czytasz nie uważnie. Nie napisałam, ze moje 1,5 rczne dziecko mówi
mi na jakie wycieczki mamy jechać. Coś sobie nadinterpretowałeś.
Trzymaj się faktów. Z drugiej strony ludzie, którzy jeżdżą do
Delfinarium -atrakcja wielu turystycznych miejscowości raczej jeżdżą
tam ze wzgledu na dzieci, wybieraja taka wycieczkę mimo, ze dzieci
im nie mówią, dokąd chciałby pojechać. Masz rację moje dzieci
rozwijają się normalnie a ja szanuję ich zdanie.Rozumiem, że ty nie
uwzgledniasz potrzeb swoich dzieci jadąc na wakacje. Nie każdy ma
takie karne, pozbawione potrzeb dziecko tak jak Twoje.

Jeśli nie wypowiadasz się na tematy, których nie doświadczyłeś to
znaczy: nie porozmawiamy na tematy typu polityka na świecie, kryzys
ekonomiczny, osiągi samochodowe etc. Ciężko Ci musi byc życ mając
taką politykę.

Ciekawe czemu z Twoich postów bije taki sarkazm? Szkoda tylko, że
taki wymuszony, nadinterpretowany i mało zabawny...

Dokąd jeżdżę z dziećmi? od pewnego czasu jest to tylko i wyłącznie
Turcja. Spełnia moje oczekiwania względem idealnego wypoczynku z
dziećmi w 100% i nic innego wiecej mi nie potrzeba. np. Grida
Village, Blue Waters Club i bazujac na doświadczenia moich
znajomych, którzy mają dzieci - w przyszłym roku jadę do Iberotel
Palm Garden - bo w przeciwieństwie do Ciebie jest to dla mnie cenna
rekomendacja