Sezon na truskawki

Mam rodzinę nie-truskawkową.
Mąż i jedna z córek są uczuleni na truskawki.
Ja z drugą córką zjadamy razem, może ze 2 łubianki rocznie.

W ciąży jadłam dużo truskawek (głównie mrożonych), żeby było więcej naturalnych
witamin. Mama śmiała się ze mnie, że chcę przyzwyczaić dziecko zawczasu do
truskawek, i żeby nie było uczulone jak tatuś. I jaka ta natura - jedna jest
uczulona a druga nie. Przypominam, że to są bliźniaczki

 

jabłko-czy to uczulenie?

Odstaw wszystko. Jak skóra będzie ok, zacznij od ryżu, ale nie od kleiku czy
kaszki. Moja córka jest uczulona na ryż i na jabłko miedzy innymi oczywiście. Z
powodzeniem je natomiast kukurydzę, ale i tu są wyjątki. Nic jej nie jest po
kleiku nestle (100% kukurydzy) i po chrupkach (kupuje tylko jednej firmy -
technologa z tej firmy wzięłam w "krzyżowy ogień" pytań - 100% kukurydzy),
natomist kaszka bobovity jej nie służy. Potem dopiero sprawdziłam, ze są tak
jakies substancje wzbogacajace w witaminę B. Jakie? Już nie napisali. Gdy
oststnio sprwdzałam w sklepie nie znalazłam nie wzbogaconego kleiku ani kaszki.
Tak więc czysty ryż ze sklepu. To po pierwsze. Po drugie testujemy tylko jeden
produkt i to przez tydzień. Gdy jest ok. Dopiero następny. Po mojej córce po
kilku godzinach widać czy cos jej szkodzi czy też nie, ale ja mimo wszystko
wprowadzam nowość conajmniej co 6 dni (nigdy któcej) - tak dla świetego spokoju.
Moja mała wymiotowała po brokułach - zadzwoniłam do alergologa a ta powiedziała
mi że jest to dość gwałtowna reakcja na alergen.

Tak więc wracaj do Nutramigenu bez niczego i zaczynaj od początku. Innego
wyjscia nie masz. Co do tego co uczula nie ma reguł. Mam koleznkę, która jest
uczulona na jabłko i marchew, a wiele lat temu spotkałam dziewczynę, która z
owoców mogła jeśc tylko truskawki.

Pozdr

Robi się truskawkowo

alex.4 napisał:

> Jak lubicie je najbardziej:))))
> pozdr

Zjedzone na czczo działają skuteczniej niż kawa, ponieważ dzięki bogactwu
fruktozy, cukru prostego szybko przetwarzanego przez wątrobę w paliwo dla
organizmu, dostarczają solidnej porcji energii. Zawarte w nich enzymy spalające
tłuszcz i bromelina rozkładająca białko pomagają sprawnie i skutecznie uporać
się z posiłkiem. Jeśli do tych zalet truskawek dodać dobroczynne działanie
witaminy C, potasu, żelaza, kwasu foliowego i błonnika, a także niską
kaloryczność i dużą zawartość życiodajnej wody, okaże się, że bez tych owoców
trudno sobie wyobrazić menu letniego dnia.

wobec tak bezsprzecznych zalet po co jakiekolwiek dodatki ;-)
pozdrawiam, smacznego

mleko w ciazy

Możesz pić jeżeli masz na nie ochotę. Podobnie możesz jeść cytrusy, truskawki,
maliny itd. Najważniejsze to z niczym nie przesadzać (chociaż ja ostatnio żywię
się prawie wyłącznie truskawkami). Organizm sam dopomina się niektórych
składników i wtedy możemy mieć na coś duuużą ochotę. Najważniejsze to nie
zmuszać się do czegoś "bo zdrowe".
Mój znajomy wmuszał w swoją żonę (kiedy była w ciąży) litr soku z marchwi
dziennie, bo przeczytał, że zdrowe. Zapomniał doczytać, że marchew zawiera
witaminę A (beta karoten) no i dziecko urodziło się z powiększona wątrobą.
A przesądy? Nie wierzyć. Jeżeli ma się coś stać to stanie się niezależnie od
tego czy kupisz łóżeczko wcześniej, będziesz nosiła lańcuszki na szyi,
wystraszysz się czegos i złapiesz za głowę itd.

 

ciąża a truskawki

A czemu by nie? Ja truskawek nie jem,ja je pochłaniam wręcz,tak żeby
wystarczyło na przyszły rok,bo przy karmieniu to trzeba z truskawkami
uważać.Mnie mój ginekolog wręcz polecał owoce i warzywa sezonowe,jako żródło
naturalnych witamin więc jem owocki,warzywka ile wlezie

co robicie w ciąży a czego nie wolno

hihi...z tymi wlosami to jest dobre... ))..ja gdzies wyczytalam w jakiejs gazecie o ciazy ze nie wolno pod zadnym pozorem...i jak zapytalam mojej ginki czy to prawda
to z lekka mnie wysmiala..> )))
poza tym jem full truskawek...czeresnie...ehhhh... )))
raz w miesiacu chodze na uzupelnienie moich paznokci z akrylu
pizza i mac...jak najbardziej..nie ciagle ale czasem mam taka chetke ze nie moge sie opanowac...
winko,,,nawet swego czasu mialam wskazanie bo mala hemoglobina i hematokryt a ja ciagle rzygalam wiec nie moglam brac witamin....a czerwone winko ponoc
bardzo dobrze dziala...
no i czasem wystawiam jape i ramiona na slonce...czasem bo ostatnio nie zauwazam w ogole slonca...wiec sila rzeczy jest to trudne..

pozdrawiam
Magda

czy konieczny preparat witaminowy???

Cześć Grudniówki
Aktualnie jestem w 18 t.c. i nie biorę NIC. Do 16 t.c. brałam Folik i to był
jedyny lek zażywany podczas ciąży (i przed).
Stawiam na naturalne witaminy z żywnosci a wyniki mam dobre, więc jak na razie
to słuszna droga. Przyznaję, że nie od żywiam się jakoś super zdrowo, ale
pochłaniam sporo pomidorów, ogórków, pietruchy (smakuje mi niebywale, a
wcześniej: wrrr...), kalafiorów, fasolki, truskawek, czereśni itp.
Za tydzień mam wizytę, zobaczę czy coś się zmieni. Możliwe, że w III trymestrze
będzie wskazana suplementacja.

Nasze codzienne menu

Hej angi i reszta.
Ja tez jem duzo owocow, caly czas. Jest lato i nie mam zamiaru pozbawiac sie
swieżych witaminek. Jak jadlam kg truskawek dziennie tez wolniej chudlam, ale
trudno. Najwyzej sobie wolniej schudne i juz. Jest to zapas na zimę. Lepsze to
niz faszerowanie sie zimą syntetycznymi witaminami.Zreszta tak jak Angeli,
bardzo to w chudnieciu nawet nie przeszkadzało. Widze ze Monti z owocami
oszczędnie, ale w końcu to sprawa indywidualna.

a dzisiaj:
woda z sokiem z cytryny
Śn - chleb zytni z ogorkiem zielonym i białą rzodkiewą, z powidlami śliwkowymi
bez cukru, kawa z mlekiem
ÓB - makaron z pszenicy durum al dente z sosem pomidorowym na miesku mielonym,
ogorek kwaszony
KOL - salatka grecka z fetą
w ciągu dnia kilka jabłek

pozdr

Witaminy

Witaminy
Czy Wasze dzieci jedzą owoce i warzywa?Mój synek z owoców to tylko
banany i czasem jabłka, w ubiegłych latach jadł trochę truskawek i
arbuzy a w tym roku nic Z warzywami jest podobnie: marchew,
groszek,fasolka i to wszystko. Ostatnio byłam na kontroli u lekarza
i polecił mi włączyć jakiś preparat witaminowy bo dzieci przyswajają
witaminy inaczej niż dorośli a zbliża się okres jesiennych
przeziębień.Stosujecie? Może coś mi polecicie, myślałam o visolvicie.

po prostu nie chudne

Masz rację, mam problemy z hormonami i również leczę się homeopatycznie.
Wszelkie innne- konwencjonalne sposoby nie pomagały (mam na myśli pigułki,
zastrzyki). Moje leczenie trwa na razie 3 miesiące, ale widać efekty. Może
niekoniecznie jeśli chodzi o chudnięcie, ale organizm pokazuję, że leki
działają. Podobno hoeopatia leczy od głowy w dół i lekarz powiedział, że fakt
puchnięcia nóg jest znakiem, że leczenie przebiega dobrze. Trzeba tylko trochę
więcej cierpliwości....no więc czekam...
P.S. Pisałaś o owocach. Ja też jestem uzależniona od jabłek. Od dłuższego czasu
jem tylko jedno na dzieć, ale teraz gdy są truskawki, a niedługo czereśnie nie
wyobrażam sobie nie delektować się nimi. Wiem, że mają fruktozę i w trakscie
diety nie są najlepsze, ale mają również wiele witamin i na pewno lepiej je
podjadać niż paluszki czy czekoladki. Ja owoce staram się jeść do południa, po
południu warzywa i dużo więcej białka, niż węglowodanow.

sezon truskawkowy ...

O tak!! uwielbiam truskawki zresztą wszystkie inne owoce też :D

nie będe pisać, że są zdrowe bo zapewne więcej w nich chemii niż witamin itp..
ale ten samak... mmmm... nic więcej dodawać chyba nie trzeba :)
a w tym roku jak dobrze pójdzie to będę mieć takie z własnego ogródka :D

soki zamiast owoców i warzyw - czy wystarczy?

soki zamiast owoców i warzyw - czy wystarczy?
Moj synek ma 22 miesiecy i od jakiegos czasu oprócz jabłka nie zje zadnego
innego owoca. Truskawki, maliny, porzeczki, nawet nie spróbuje tylko oddaje
albo rozgniata. To samo z warzywami, nie tknie pomidora, ogórka. Warzywa je
gotowane w obiadku, wiec nie jest tak źle, ale co z owocami? Od kilku dni
dałam sobie spokoj i daje mu soki typu Kubus, Pysio. Czy soki dostarczą mu
tyle samo witamin co swieze owoce? Co jeszcze zastąpi owoce?

Danonki od kiedy?

Mój Maksiu ma już prawie roczek, kilka tygodni temu dałam mu Danonka i co się
okazało dziecko miało bużkę pełną krostek. Jestem święcie przekonana że to po
danonku bo nic innego nowego nie wprowadziłam do jego diety. I tak skończyła
się nasza przygoda z Danonkiem. Po kilku dniach podałam jogurt naturalny +
odrobina mrożonych malin - rewelacja nic mu po tym nie było. Propnuję kupić
opakowanie mrożonych owoców ( np. maliny, jagody, truskawka) i jogurt naturalny
lub kefirek. Po co Danonki - nie wierze że mają tyle witamin i tak dalej.
Pozdrawiam
Tatiana i Max

Warzywka i owoce...

Warzywka i owoce...
Tak się ostatnio zastanawiam jak to jest z tymi warzywami i owocami...
Wyglądają ślicznie na sklepowych półkach, można je kupić rok w koło
niezależnie od sezonu... gorzej niestety ze smakiem. Jakoś jeszcze nie udało
mi się kupić ani w Angli ani w Kanadzie truskawek, które smakowałyby jak te w
Polsce... Kiedyś zostawiłam pomidory w lodówce i wyjechałam na 10 dni - po
powrocie wyglądały tak jak w momencie zakupu (w Polsce max to był tydzień).
Innym razem zrobiłam eksperyment z nektarynką - lażała w lodówce dobrze ponad
2 miesiące zanim zaczęła się psuć.
Wszystkie te obserwacje nasuwają mi myśl, że te warzywa i owoce nie są
naturalne, że coś do nich dodają aby ten wygląd i "świeżość" miały. I rodzi
się pytanie czy przy okazji nie wybijają tych wszystkich naturalnych
składników, które warzywa i owoce powinny dostarczać naszemu organizmowi...
Czy jest sens wydawać na nie pieniądze szczególnie, że często smaku brak czy
może od razu zastąpić je witaminami w tabletkach...
Dziewczyny jak myślicie? A może ja się tylko czepiam...

PS Na marginesie pytanko: Jakie jabkła w Kandzie nadają się na szarlotkę albo
placki z jabłkami ale takie co się rozgotują (a nie wygotują) jak polska
reneta i nie są tak kwaśnie jak granny smith. Będę wdzięczna za
podpowiedzi ))

Warzywka i owoce...

Piszac o truskawkach poruszylas fale wspomnien, az sie rozmarzylam.....
Zjadla bym takich zbieranych dzis rano, jeszcze troche przybrudzonych, prosto z
lubianki .... ah .....
Marze tez o soczystym chrupiacym jablku, takim jake kiedys kupowalam na
straganie wracajac ze szkoly, niestety mama twierdzi ze w PL tez juz coraz
trudniaj uswiadczyc "normalne" owoce i wzrzywa bez warstwy wosku i roznych
innych cudow.
A ja jeszcze pamietam ze o tej porze roku marzylo sie kiedys o pierwszej
salacie i chodowalo szczypiorek w skrzynce do kwiatow, ach coz to byl za
rarytas z twarozkiem. Nowalijki to chyba wogole wyszly ze slownictwa )

Co do wartosci odzywczych ... hm ... w naszym domu warzywka i witaminki (tak na
wszelki wypadek)i niekonczace sie ilosci soku pomaranczowego z dodatkiem wapnia
i witamin

10 tysięcy na życie. Za mało?

Aha, jeszcze jedno - może powinnam była napisac "na zycie", bo w tej kwocie
uwzględniam też wydatki typu witaminy, lekarstwa etc. Czy sądzisz, ze jak
uwzględni się fakt, ze przynajmniej raz na rok kazdemu z nas zdarzy sie solidne
przeziębienie, a może i jakiś wirus, to koszty antybiotyków, witamin, wapna,
aspiryn, syropów itp. beda takie male?? Byle antybityk kosztuje 40-60 zlotch...
Poza tym tak naprawdę nie rozumiem, dlaczego mnie atakujesz i skąd w tobie tyle
agresji - czy ja kurde piszę, ze spozywam codziennie lososia i mus z
portugalskich truskawek, popijajac don Perignon?? Sorry, ale jako osoba, ktora
w nie kupi czekolady Lindt, bo uwaza za idiotyzm placenie 7 zlotych za zwykla
czekolade, kiedy mozna tak samo dobra wedlowską lub Milkę kupic za 2,5 - jako
taka, upierdliwa w tych drobnych finansowych kwestiach osoba - nie uważam sie
za snobke...

Potrawy kojarzące się z dzieciństwem...

Kurczak wedzony

rosol z makaronem i duza iloscia pietruchy (fuj fuj)
ziemniaczki mlode z kwasnym mlekiem i skwarkami
mizeria, zimniaki z sosem ale bez miesa
chleb z truskawkami (lub ze smietana) i z cukrem
chleb z pomidorem i drobno pokrojona cebulka
nie wiem czy mozna to nazwac jedzieniem ale witaminy
Vibovit i visolvit

lody smietankowe bambino w czekoladzie

pierogi, knedle, kopytka, to tez bardziej dom nie tyle
dziecinstwo bo ciagle sa u nas daniem glownym:)))

Pulpa truskawkowa

Aż tak pazerna na witaminy nie jestem, a smak i aromat? Taki kompot ze świeżych
truskawek to symfonia aromatów i smaku :-) Poza tym regularnie dostaję całe
łubianki truskawek i nie jesteśmy tego w stanie przejeść na świeżo, przerobić
na musy i koktajle. Na przetwory nie mam w tym roku czasu. Wyrzucać szkoda.

koktajle mleczno-owocowe=zimie mówimy NIE!!!!

koktajle mleczno-owocowe=zimie mówimy NIE!!!!
już chyba mam głód przedwiosenny, bo wczoraj mialam niechec do jedzenia
wogole, tylko przesladowala mnie myśl: jogurt i truskawki
zakupilam wiec kilka workow truskawek i wisni mrozonych, jogurt pitny
naturalny Campina w kartonach po litrze i pierwszy rzut poszedl po kinie o
23:)-rano dopity do konca, wiec przed wyjsciem do pracy szybko wyciagnelam
wisnie na popoludnie-bede krecic znowu-tez juz macie głód witamin?
a moze jakies pomysly na koktajle-ostatnio nie nadążam myć blendera:)

zawzięłam się i wygram :):):)!!!

A co do owoców to trzeba bardzo uważać ze względu na zawarty w nich cukier.
Banany są bombą kaloryczną i glikemiczną.
Do mniej cukrowych należą gejfruty, jabłka, śliwki, agrest,wszelkie jagodowe
(maliny, jagody, truskawki) ale i tak kiedyś lekarka powiedziała mi że należy
je raczej uważać za zdrowszy deser niż obojetny składnik pozywienia. Co do
ilości witamin to oczywiście ich spozywanie nie jest bez znaczenia ale bywa
stanowczo przeceniane.
Dzienna porcha owoców dla osoby mającej wolniejszy metabolizm nie powinna
przekraczać 200g. Na diecie powinno ograniczyć sie owoce do max 1 dziennie(ok
100g)i bezwględnie unikać soków. Absolutnie wszystkie są niesamowicie nasycone
weglowodanami które w najszybszy sposób są przyswajane i powoduja otyłość.
Dieta sprzyjająca chudnięciu to chude mięso, tłuste ryby i warzywa, warzywa,
warzywa(najlepiej zielone i inne surowe)

A ja od poniedziałku zaczynam cykl z głodówką.

Fajnie, że się dołączyłyście :-)!!!
Ale pamiętajcie, w pierwszej części jeść trzeba sporo i pić też! Nie kilka
owocków dziennie, trzeba naładować organizm witaminami i mikroelemaentami na
czas głodówki!
Dla przykładu podam co jem przez 3 kolejne dni (kolejność dowolna)

1 dzień-nie jestem wogóle głodna więc skromnie :
b.duże jabłko pieczone, herbatka z kopru
pół kg truskawek (zdobyłam za niecałe 6 zł w Kauflandzie )
fasolka szparagowa(do woli ja dam radę koło 0,5 kg)
w międzyczasie soki wyciśnięte z 2 kg marchwii i jabłek(wyciskam rano i popijam
przez cały dzień

2 dzień
sok z 1,5 grapefruita( świeży nie z kartonu bo są z cukrem)
rumianek
salatka z winogron i banana z sokiem cytryny
duszona marchew z pietruszką(w proporcji 3-1 zetrzeć i dusić koło 40min z
łyżeczką masła i odrobiną jarzynki, aby nie gotować 2 obiadów-rodzinka do tego
dostaje duszone piersi kurczaka i ziemniaki)
2 pomarańcze
przez cały dzień woda z sokiem z cytryny i mięta

3 dzień
banan i hibiskusowa herbatka
ogórek zielony
surówka (posiekana pekińska, starte jabłko i marchew z łyżeczką oliwy i
szczyptą przyprawy do sałatek, zamieszać i odstawić na 2 godziny)zjeść do woli
ja mogę całą michę
jabłka-mogą być duszone
przez cały dzień sok wyciśnięty rano z warzyw (marchew, pietruszka, kapusta z
łyżeczką przecieru pomidorowego)

Kilka ddatkowych pytan

No właśnie nie można zamieniać kawy niczym, jest ona absolutnie
obowiązkowa, absolutnie z cukrem i absolutnie bez mleka!!!
Jeżeli chodzi o gumę to niezależnie od tego jakaby ona nie była jest
zabroniona z kilku powodów, po pierwsze pobudza soki trawienne,
wydzielanie śliny i uczy nas tych nawyków, których powinniśmy sie
oduczyć na DK, a mianowicie pogryzania czegoś między posiłkami.
Jeżeli chodzi o szpinak to faktycznie zaleca sie pół tej porcji
mrożonej, ale prawda jest taka, że o tej porze roku lepiej jeść
świeży ( do kupienia na rynku za duże mniejsze pieniądze, myślę, że
jeden peczek będzie OK ( pamiętaj, że szpinak masakrycznie sie
skurczy po ugotowaniu więc pęczek powinien być naprawdę spory).
W szklance mieści się ok 250 ml więc sądzę, że jogurt 150-200 będzie
ok.
Chuda wędlinka jak najbardziej i pamiętaj, że to ma byc plaster, a
nie cieniutki plasterek!
Bardzo dobrze, że nie ma gotowych kompotów, tam na pewno jest sporo
cukru, a jego staramy sie unikać. O tej porze myślę, że
najsmaczniejszy wyjdzie kompot z truskawek. Ugotuje z ćwierć kilo
truskawek w wodzie i staraj się go nie słodzić.
Z brokułami oczywiście masz racje to są 6-8 tych różyczek, nie
główek.
Z tego co mi wiadomo nie pijemy zielonej herbaty, pijemy tylk0o
niegazowaną wodę. Do posiłków najlepiej jest w ogóle nie pić, przed
lub po tak.

Jeśli cos nadal jest nieczytelne pytaj, chętnie podzielę się
wiadomościami o DK. Ja dziś 5 dnień i nie mam problemów żadnych.
Jedyne co wykracza poza dietę to witaminy i minerały, które biore
każdego dnia.
powodzenia!!!!

Codziennie rano placz-kupa!

Witam,
czy u Twojego bebe są jeszcze jakieś inne objawy, które mogłyby ewentualnie
świadczyć o alergii - wysypka, zaczerwienione policzki, popękana skóra za
uszkami, kupki zielone, pieniste, ze śluzem?

Dietę eliminacyjną dla mam karmiących można wprowadzać jedynie pod kontrolą
lekarza (trzeba uzupełniać niedobory wapnia i witamin).

Dieta eliminacyjna polega na tym, że z codziennego jadłospisu wyrzucasz
wszystkie "podejrzane" pokarmy (na początek najsielniejsze alergeny) - czas
oczekiwania na reakcję dziecka - ok. 2-3 tygodni.
Ja musiałam zrezygnować z produktów mlecznych, wołowiny, cielęciny, jajek i
mięsa z kurczaków.
Kiedy to nie pomogło - w odstawkę poszły produkty zawierające gluten (pieczywo,
makaron, kawa zbożowa), wędliny kupione w sklepie oraz ryby - i tu poprawa była
już NASTĘPNEGO DNIA - )))
Uczulać mogą także owoce drobnopestkowe (np. truskawki), owoce południowe,
orzechy, miód, pomidory, czekolada, kakao, produkty sojowe.

Pozdrawiam serdecznie - Aga z Piotrusiem.

mrożonki + przepisy

A ja mam proste ale sprawdzone sposoby na to by w zimie niedrogim kosztem
zasmakowac troche lata.
Polecam
Truskawki mrozone i w słoiczku z cukrem-pyszny deserek na zimowy okres
Zamrozona fasolka szparagowa,kalafior,pietruszka zielona i seler zielona-do
zupy w sam raz
W słoiczkach ogórki,buraczki tarte ,przeciery pomidorowe ,papryka marynowana i
sałatka szwecka.Poprostu rewleacja.
Acha jeszcze dzemy z wisni,truskawek i porzeczek oraz soki owocowe.Do tego
mnustwo warzyw z ekologicznych upraw mojej teściowej ,które obecnie idealnie
nadaja sie do zupek dla mojego 5 miesiecznego synka.Nieielkim kosztem mnustwo
smakołyków i witamin na zime.
polecam ania

Nauczyłam sie robic pierogi!!!

świetne są pierogi z mięsem, ja robię je z karku wołowego, gotuję kark z
jarzynami(potem robię z nich sałatkę pycha), osobno gotuję kiszoną kapustę
(własnej roboty), mielę przez maszynkę mięso gotowane dodaję trochę kapusty
gotowanej, wtedy farsz nie jest suchy dodaję do tego zeszkloną cebulkę i
dolewam trochę rosołu, tyle, aby farsz miał odpowiednią wilgotność. Robię tego
dużo, dzielę na porcje i zamrażam. Ciasto na pierogi też robię w większych
ilościach, np z 2 kg mąki, dzielę na jednorazowe porcje i zamrażam. A kiedy
chcę robić pierogi to wieczorem wyciągam ciasto i farsz, a potem na drugi dzień
tylko zlepiam pierogi. Smak tych pierogów jest fantastyczny, ciasto jest wręcz
jedwabiste, polecam. Można też robić pierogi z jagodami, które oczywiścia
zamrażam latem, zimą są fantastyczne a ile witamin. Robię też knedle z
truskawkami i śliwami mrożonymi, ciasto jak na kopytka. Pycha polecam

plamka-wyglada jak uklucie igielka!

plamka-wyglada jak uklucie igielka!
Pani Doktor! bardzo prosze o rade! moj 4 miesieczny synek gdzies od 3 tygodni
ma dwie malenkie plamki(jedna na cycuszku-brodawka, druga na kciuku)maja
wielkosc iw ygladaja jakby to bylo uklucie szpilka, co to moze byc? kruche
naczynka krwionosne? synek ma znamiono na nozce, lekarz stwierdzil z eto tzw
truskawka i ze zniknie mniej wiecej w 2 roku zycia, ale to wyskoczylo zaraz
po porodzie! dopiero za 2 tyg mamy wizyte u lekarza i sama nie wiem czekac
czy wybrac sie wczesniej, nie powieksza sie to i raczej nie boli, ani nic sie
z tym nie dzieje, tak mi sie wydaje! czy moga to byc kruche naczynka?jezeli
tak to jak zapobiegac ewentualnym plamkom?karmie piersia, jakies
witaminy...prosze o pomoc pozdrawiam Wiolka

Czy umiecie mi pomóc...

Czy umiecie mi pomóc...
Wczoraj moja 5-letnia córeczka rozchorowała się . Po 16 byłam z nią u
lekarza . Pani doktor( nie moja) tylko spojrzała na gardełko i powiedziała,
że jej prawie nic nie jest i jedynie nawypisywała mi pyrosal, wapno, tantum
verde , witaminki, i coś na wzmocnienie, i poszłam i leki wykupiłam i zostało
mi niewiele pieniędzy do 15 lipca-wtedy mam dostać rodzinne i dodatek . A o
20 zaczęła rosnąć gorączka i do 22 miała 40 stopni i pojechałam z nią do
szpitala. I ma antybiotyk i usłyszałam , że powinnam dokupić paracetamol i
jeszcze będzie potrzebne więcej leków np. lakcid coś na wzmocnienie, bo to co
mam może mi nie starczyć , a mam jeszcze młodszą córeczkę. Ta doktor ją
zbadała i usłyszałam , że ma powiększone węzły chłonne , zapalenie gardła i
jamy ustnej i powiększone migdałki. Ta doktor jak i ja była zdziwiona ,że nie
była moja córeczka zbadana tak , jak powinna.
Wykupiłam już tylko antybiotyk i zostawiłam na mleko , bo zostało mi 15 zł.
Jeżeli macie w domu zbędne wapno, paracetamol, czy witaminy, to będę
wdzięczna jak mi pomożecie, . Nie chcę znowu nie mieć dla nich leków. Oby
młodsza się nie rozchorowała. Ja mam jeszcze tylko 4 czopki na gorączkę .
Przyda mi się choć jeden czopek. Wapno, zaraz się skończy( mam tabletki)
(ona nie może jeść truskawek i pomarańczy)
Wiem, że proszę o wiele, ale jeżeli możecie mi pomóc, to będę bardzo wdzięczna
pozdrawiam Was pimpek06@gazeta.pl

Cukiernia Bliklego w Radomiu

Gość portalu: WP napisał(a):

> Błagam, przestańcie już o pączuszkach, ciasteczkach i innych ... bo nigdy nie
> zgubię zbędnych kalorii. Łakomczuch.

Jaka to bzdurna radosc z tych paczkow, przeciez to czy stare czy nowe to
trucizna: tluscz bardzo niezdrowy i cukier niepotrzebny bo watroba sama
wystarczajaco produkuje cukier dla czlowieka, to gorsze niz Golonka jak pisano
juz o tym w "Gazecie", slowem precz z tymi slodyczami bo to drogie i niezdrowe.

Otworzyc lepiej jakis sklep z ziolami i witaminami!!! A slodycz wziasc z
czarnych jagod z Puszczy Kozienieckiej, poziomek i truskawek.

Wypadajace rzesy - jaka przyczyna?

Przypuszczalnie może to być awitaminoza, czyli skrajny brak witamin w
organiźmie. Ponieważ ma się ku zimie świeże owoce jak maliny i truskawki sa
tylko marzeniem, niemniej jednak powinnaś jeść dużo jabłek, pomarańczy i
innych cytrusów. Polecam takze CENTRUM lub inny preparat witaminowy.

Czy tran wzmacnia naczynia krwionośne?

no, niby trak też zawiera wit. K, ( www.resmedica.pl/zdart7982.html )
ale ja bym nie szukała w w nim źródła tej witaminy

Duże ilości witaminy K występują w zielonych warzywach, kalarepie, kalafiorze,
pomidorach, truskawkach oraz wątróbce. Witaminę K można znaleźć w
ciemnozielonych i liściastych warzywach, takich jak: brokuły, rzepa, szpinak,
sałata, kapusta. Oprócz tego zawierają ją owoce awokado, brzoskwinie,
ziemniaki, białko jaj, ser i wątroba. Źródłem tej witaminy są także żyjące w
przewodzie pokarmowym człowieka bakterie.
www.mediweb.pl/nutrition/wyswietl_vad.php?id=1024

wrzesnień 2004

Adomi, pozdrowienia dla Gosi z coraz bardziej słonecznej Polski
Utka co do żelaza, ja akurat nie mam z tym żadnych problemów i żadnych
wspomagaczy nie biorę poza witaminami Elevit, a wynikami mam "rewelacja" jak
mówi moja gin., ale mogę tobie poradzić jedzenie młodych ziemniaczków w
łupinkach (tylko je umyć dokładnie pod bieżącą wodą),są pyszne, szczególnie jak
posypiesz je solą, brokuły, suszone śliwki, a jeszcze teraz do dostania
botwinka. To są rzeczy, które mają dużo żelaza. Dodam że ja jestem wegetarianką
wiec mięsa nie jadam, ale jadam jajka, które też są bardzo wartościowe. No i
jak do tej pory żadnych problemów (odpukać). A zamiast łykać witaminę C to
polecam soki porzeczkowe, kiwi - mi swojego czasu tworzyły się zajady lekarz
oczywiście zalecił mi tabletki, a ja zajadałam się kiwi i piłam porzeczke i
wszystko świetnie się uzupełniło, jeszcze możesz jeść więcej grejprutów.
No i zawsze trzeba pamiętać o owocach w codziennym menu. Ja ostatnio uwielbiam
jabłka a i pojawiły się truskawki polskie - są bardzo dobre )
Pozdrowionka
Magda i Ignaś (22tyg.)

Chce zostac wegetarianka!

wszelkie takie "kompleksy witaminowe" nie są nawet wegetariańskie - zawierają
szczątki trupów, żelatyne, białka.. odżywiaj sią normalnie - dość
zróżnicowanie, jeśli martwisz sie o witaminy to zrób sobie raz w tygodniu
sałatke owocową: pokroj w kostkę: banany, pomarańcze, jabłka, kiwi, suszone
śliwki, dosyp ziarno sezamu, ziarno słonecznika, ziarno dyni a na to wszystko
rozpusc wodny lód truskawkowy - całość smakuje ekskluzywnie a witamin z takiej
sałatki starczy Ci na cały miesiąc!

Chce zostac wegetarianka!

odżywiaj sią normalnie - dość
> zróżnicowanie, jeśli martwisz sie o witaminy to zrób sobie raz w tygodniu
> sałatke owocową: pokroj w kostkę: banany, pomarańcze, jabłka, kiwi, suszone
> śliwki, dosyp ziarno sezamu, ziarno słonecznika, ziarno dyni a na to wszystko
> rozpusc wodny lód truskawkowy - całość smakuje ekskluzywnie a witamin z
takiej
> sałatki starczy Ci na cały miesiąc!

A mógłyś podać ile i jakich witamin zawiera taka słatka ?? a potem podać
dzienne zapotrzebowanie na wszystkie witaminki ???

Slawek

Czy kisiel jest "zdrowy"?

Kisiel to nic innego jak mąka ziemniaczana z wodą i kilkoma innymi dodatkami.
Wartość kaloryczna zależy oczywiście w głównej mierze od ilości dodanego cukru.
Zdarza się, że producenci dosypują do takiego kiślu (poza barwnikami i subst.
smakowymi) jakieś witaminy (gł. C). Trzeba jednak pamiętać, że jest to głównie
chwyt marketingowy. Witamina C jest bowiem bardzo wrażliwa na wysoką
temperaturę, więc zalewając taki kisiel wrzątkiem automatycznie pozbywamy się
tej wartości dodanej. Polecam kisiele naturalne ze świerzych owoców (szczególnie
truskawek). Są o niebo lepsze, zdrowsze i warte tego czasu, który trzeba im
poświęcić :)

Owocowy dylemat

hej,napewno z dwojga "złego" od słodyczy lepsze są owoce, bo opróc zcukru nają
jeszcze witaminy i mało tłuszczu w przeciwienstwie do ciastek, lodów i
czekolady. Choć to nieprawda,że owoce odchudzają. Zawierają dużo cukru, zwłacza
te dojrzałe (banany, trusakwki, wisnie, czeresnie, jabłka)który także wchodzi w
biodra.Dlatego nie powinno się ich jesc za duzo.Tak jak wszystko z umiarem.
Radzie poczytać czegoś na temam Indeksu Glikemicznego oraz diet
niskowęglowodanowych . JEstem na takiej ( do 40g ww dziennie0 już 2 tydzień,
jem codziennie parę truskawek, warzywa, ryby,zdrowe tłuszcze,nabiał i widze
rezultaty. Wiedza to podstawa

Za dużo?/Za mało?/W sam raz?

Przestań się skupiać ile jesz, a postaw na jakość jedzenia.
Możesz zjeść dziennie 3 BigMaki, a możesz zjeść kanapki z serem i
pomidorkiem, płatki z mlekiem i truskawkami, zupę, sałatkę i kawałek
pieczonego kurczaka z ziemniakami. Tyle samo kalorii, a jesteś
najedzona na caly dzień i zaspokajasz potrzeby witaminowe, mineralne
i białkowe swojego organizmu.
Niedługo przekroczysz magiczne 20 lat i Twoja skóra powoli zacznie
się starzeć. Jeśli nie dostarczysz jej odpowiedniej ilości białka i
witamin "od wewnątrz", w wieku 40 lat będziesz wyglądać 10 lat
starzej. Pamietaj, że jesteś tym co jesz. Pozdrawiam!!!

hemoglobina

Przyczyn niskiego poziomu hemoglobiny może być wiele, dlatego najlepiej
skontaktować się z lekarzem specjalistą.
Taki stan między innymi może być wynikiem nieprawidłowej diety, która nie
zapewnia odpowiedniej ilości żelaza w diecie, lub też witaminy B12. Żelazo
występuje w takich produktach jak wątróbka, mięso, żółtka jaja, orzechy, nasiona
dyni, fasola, otręby pszenne produkty zbożowe z pełnego ziarna (ryż brązowy,
makarony i pieczywo pełnoziarniste). Należy podkreślić, że żelazo z produktów
zwierzęcych jest lepiej przyswajalne niż to roślinne. Wchłanianie żelaza mogą
zaburzać duże ilości wypijanej kawy i mocnej herbaty. Natomiast witamina C,
którą znaleźć można w cytrusach, truskawkach, czarnej porzeczce i warzywach
wspomaga prawidłowe jego wchłanianie.
Witaminę B12 znajdziemy natomiast w podrobach, śledziach, jajach i mleku.

Jak zwiększyć odporność organizmu?

Witam,
Zwiększenie odporności organizmu można osiągnąć przede wszystkim
odpowiednią dietą oraz regularną aktywnością fizyczną. Dieta powinna być bogata
w przeciwutleniacze czyli antyoksydanty, które walcząc z wolnymi rodnikami
wzmacniają odporność. Są to głównie witaminy A, C i E zawarte w szpinaku,
marchwi, pomidorach , brokułach, papryce, cytrusach, truskawkach i porzeczkach.
W porze jesiennej polecam również miód np. do herbaty z cytryną lub sok malinowy.
Oprócz witamin ważną rolę w podnoszeniu odporności odgrywają probiotyki
czyli specjalnie wybrane kultury bakterii (najczęściej pałeczki kwasu mlekowego)
obecne w kwaśnych przetworach mlecznych takich jak jogurty, kefiry i maślanki.
Najlepszym naturalnym środkiem wzmacniającym odporność jest czosnek,
najlepiej spożywany na surowo. Zawiera on (oprócz witamin C i PP) allicynę,
która ma działanie bakteriobójcze oraz zwiększa aktywność białych ciałek krwi.
Jeżeli, ktoś nie lubi czosnku można go zastąpić czosnkiem w kapsułkach.
Używki takie jak alkohol, kawa i papierosy niszczą witaminę C w
organizmie, przez co przyczyniają się do obniżenia odporności, dlatego najlepiej
z nich zrezygnować.
Jedną z najczęstszych przyczyn obniżenia odporności jest stres i
przemęczenie. Dlatego należy dbać o dostateczną ilość snu, ruch na świeżym
powietrzu i stosować odpowiednią dietę.

Owoce, ktore odchudzaja

> gość co nap[isał tak drętwo - ma racje
>> owoce działaja odchudzająco i nie da się od nich utyć
> choćbys zjadł dziennie kilo jabłek kilo ananasów kilo truskawek to nie utyjesz
>. jedzenie owoców mateż tę zaletę zą zaspkajają łaknienie a dostarczja mało
kalorii a duzo witamin i innych cennych składników- sdziałaja odchudzjąco w ten
sposób że sa "zamiast" zamiast zjeść paczke słonych plauszków zjedz kilo jabłek
na pewno nie utyjesz
pzdrv

Pies wegetarianin

Pies wegetarianin
Nasz szczeniak bardzo uwielbia warzywa i owoce - czy mu to nie zaszkodzi?
Ostatnio zjadl cala wielka kalarepke, kilka dni temu dorwal sie do miski z
surowka dla calej rodziny (nic nie zostalo). Moze brakuje mu jakis witamin?
W ogrodzie sam zzera truskawki, niedojrzale wisnie, zrywa sobie porzeczki z
krzaczkow, bardzo chetnie je marchewke, rzodkiewke, wprost przepada za
kapusta kiszona. W sumie to wbrew psiej naturze, mozna mu dawac takie rzeczy??

Smaczne i bez wyrzutów sumiena ;o)

Dziewczyny, przypominam o galaretkach! Pomału kończą się "sezonowe" warto więc
zaopatrzyć się w "mrożone", np. jagody, truskawki (póki możemy je jeść, po
porodzie trzeba będzie zapomnieć...), maliny i co tam lubicie. Kupcie ze 2-3
rodzaje, wrzućcie do przezroczystych miseczek lub szerokich szklanek po trochę
owoców (resztę do zamrażalki), dodajcie kawałki banana, pomarańczy, winogron,
co tam macie i lubicie, wszystko zalejcie gorącą galaretką. Uwaga - nie
czekajcie aż owoce się rozmrożą, przeciwnie, galatetka szybciej wystygnie a
owoce zachowają kształt, nie zrobią się "paćkowate". Jak tylko wystygnie to do
lodówki. Ja robię zawsze z dwóch porcji (wychodzi 1 litr) i sporej ilości
owoców, wychodzi ok. 6 deserków (zjadamy to w przeciągu 2-3 dni). Polecam, to
bobma witamin, i nie tylko!

kiedy rodzić - lato a może zima?

A ja z innej strony
Wszystkie zachwalacie rodzenia na wiosnę, a ja urodziłam w październiku i myślę
że to najlepszy czas na urodzenie dziecka.
Po pierwsze:
Jest ot bardzo korzystne dla mamy. Od czerwca do samego końca ciąży miałam pod
dostatkiem swieżych warzyw i owoców, a było do szczególnie ważne pod koniec
ciąży kiedy gwałtownie pogarszają sie wyniki i podaż witamin jest bardzo ważna
(nie było potrzeby łykać sztucznych witamin). Myśle że zimą i wczesną wiosną
dostępne warzywa i owoce tych witamin już chyba za dużo nie mają.
Po drugie:
Specerki zimą były przyjemne, dziecko w pierwszych miesiącach życia na spacerku
głównie śpi, więc ja sobie chodziłam a maluch spał. Zaś wiosną zaczął sobie
siadać i już tak nie spał, robiło się cieplej i sobie siedział i oglądał świat.
Z kolei na wakacje pojechaliśmy z 10-miesięcznym już brzdącem i było super, bo
raczkował sobie po piasku, trawie, siedział na kocyku itd.
Po trzecie:
Znowu o witaminach. Dziecko moje jak miało właśnie te 8 i więcej miesięcy mógł
zaczynać jeść owocki i znowu nastał czas takich prosto z krzaczka. Właściwie
jadł mógł jeść wszystko oprócz truskawek.
Po czwarte:
Piszecie o meczących upałach. Fakt były takowe, ale szczerze mówiąc w tym roku
upału zmęczyły mnie dużo bardziej. Gdy byłam w ostatnim trymestrze ciąży nie
chodziłam juz do pracy i siedział sobie w domu. W tym roku z kolei chodzę już
do pracy i jazda pełnym autobusem w upale to... chyba same wiecie...

Witaminy dla alergika - anemika!!!!!!

aromat sliwkowy zazwyczaj nie ma nic wspolnego ze sliwka, podobnie jak
truskawkowy z truskawka, itd. po prostu aromaty i inne dodatki smakowe
generalnie czesto uczulaja, dlatego bezpieczniej jest dac tabletki (sa zestawy
wit, lub wit. i mineralow dla takich dzieci, zapytaj w aptece, raczej wybierz
zestaw witamin, zeby nie zawieraly juz zelaza skoro podajesz ferrum)

Kremy pielegnacyjne-nowe -rozne rodzaje

Kremy pielegnacyjne-nowe -rozne rodzaje
Zawiera witamine mlodosci E i ojej Jojoba.Czyni skore gladka,delikatna i
elastyczna.
dostepne pojemnosci to 200ml - 5zl i 50ml 2zl
rodzaje:
multiwitaminowy, truskawkowy, cytrynowy, ogorkowy,
z mleczkiem migdalowym, brzoskwiniowy, zenszeniowy, rumiankowy,
z kielkami pszenicy, jablkowy, kokos z mlekiem, nagietkowy, aloesowy, rozany,
z miodem i mlekiem, na dzien , na noc

kremy odzywcze

kremy odzywcze
Zawiera witamine mlodosci E i ojej Jojoba.Czyni skore gladka,delikatna i
elastyczna.
dostepne pojemnosci to 200ml - 5zl i 50ml 2zl
rodzaje:
multiwitaminowy, truskawkowy, cytrynowy, ogorkowy,
z mleczkiem migdalowym, brzoskwiniowy, zenszeniowy, rumiankowy,
z kielkami pszenicy, jablkowy, kokos z mlekiem, nagietkowy, aloesowy, rozany,
z miodem i mlekiem, na dzien , na noc

ha ha też się w to bawię

ha ha też się w to bawię
Witam wszystkie "Męczennice". Zaczęłam wczoraj dietkę ścisłą 3-tygodniową.
Mam nadzieję, że wytrwam i życzę tego samego Wam. Przyznam się, że pierwszy
dzień strasznie mnie męczyło, "psychicznie" chciałam coś zjeść. O godź. 21
niestety nie wytrzymałam i wrąbałam 2 kawałki ciasta - pozostałość po
weekendzie. Piję kawkę z mlekiem 0%, a jak jestem głodna to piję wodę. Nie
ukrywam, że dziś zjadłam 3 liście sałaty, boję się, że ta dietka wpędzi mnie
w jakieś choroby, dlatego zjadłam te liście sałaty, HA HA DUŻO WITAMIN. Ważę
ok.80kg, wzrost 168cm, jakieś 10-15kg chciałabym zjechać. Po tej ścisłej
jeszcze nie wiem, czy zastosuję mieszaną, czy jedzonko normalne 1000kcal...?
Może ktoś mi doradzi? Pewnie to zależy od efektów dietki ścisłej. Serdecznie
pozdrawiam. Przede mną jutro dzień trzeci, rano odpalam napój truskawkowy WOW.

wymioty !!!!

tak, jest zle
- po pierwsze za mało jesz!
zeby organizm mogl prawidlowo
funkcjonoac
potrzebujesz!!!!!! 3 produkty dziennie!!!!!!!!
a nie 2
zrobisz sobie krzywde jedzac ich mniej!!!!
jesli koktajl Ci nie pasi
jedz tylko zupki i batoniki!!!!!
ale 3 sztuki na dzien a nie po 2 !!!!!!!!

Mnie osobiscie owoce lesne i truskawka dzialaja
podobnie - na sam ich widok mam ochote pluch i hafcic
ale - jest metoda
- rozrob sobie 1/2 koktajlu z 1/3 szklanki wody i jakimis
ja wiem 1/5 szklanką mleka 0,5%
- razem powinnas miec ok 1/2 szklanki czegos co wypijesz.

po drugie
nie jedz na raz calego koktajlu
- dziel torebke na 2
i jesz jakies 6 x dziennie
no - 5 - 1/2 sniadanie, 1/2 II Sniadanie
1 obiad i 1/2 podwieczorej i 1/2 kolacja.

Wtedy organizm to inaczej znosi!
Boje sie o Ciebie - bo takie odruchy
to mi lekko bulimią pachną.

Poki co - przerzuc sie na batoniki
najwyzej zjesz dziennie jakies 70 kcal wiecej
ale - dostarczysz wszystkich witamin i skladnikow
mineralnych ktore sa niezbedne do zycia!!!

Pisz jak Ci idzie!
pozdrawiam

Forumowiczki, które zaczęły po świętach

Witaj karmenpokrywka!
Bardzo mnie dziwi, że 3 torebki to dla Ciebie za dużo, bo większość osób raczej
narzeka na głód, przynajmniej na początku. Może chodzi raczej o smak tych zupek
i koktajli. Ja tylko raz wlałam w siebie ze wstrętem napój truskawkowy ale ze
względu na smak i aromat (buraczkowy). Wydaje mi się, że trzeba jeść 3 saszetki,
bo dostarczają organizmowi niezbędne mikroelementy, witaminy i wartości
odżywcze. Najważniejsze jest przecież zdrowie, a brak jakiegoś składnika np.
żelaza lub witamin może mieć nieciekawe efekty. Nie jestem ekspertem. Najlepiej
odpowiedziała by Ci Voluptas, ponieważ sporo wie na temat DC i ma doświadczenie.
Możesz też zadzwonić do swojej konsultantki i zapytać.

A wytrzymasz na pewno - przecież to już 10 dzień, najgorsze za Tobą i niewiele
zostało.
Trzymam kciuki! :)

przed zajściem w ciążę... Materna?!

Witaj, 2 grudnia miałam zabieg (ciąża ibumarła 10 tydzień) w tym czasie nie
brałam żadnym witamin, jedynie to kwas foliowy. Z tego co poczytałam to
naprawde nadmiar witamin jest szkodliwy (np. nadmiar wit Ak grozi rozszczepem
podniebienia), do sierpnia jest troche czasu, po drodze będzie wiele świżych
owoców truskawki, czeresnie,... jedz ich dużo a wit nie będa potrzebne. My od
dziś z mężem rozpoczynamy kolejne statrania - biorę tylko kwas foliowy i nic
więcej.

alergia na witaminy

Mam ten sam problem, ale Materne lykam od 2 miesiaca ciazy, a teraz jestem w 33
tygodniu. Pojawila sie dopiero w kwietniu i myslalam ze to od truskawek
dostalam uczulenia. U mnie objawia sie to wysypka na udach, jest krostka z
ropa, a na obkolo czerwone. Czasem swedzi a czasem boli. Odstawilam Materne i
sie zmniejszylo, ale lykam i tak witaminy tylko ze nie codziennie, ale co
trzeci dzien np.wydaje mi sie, ze bardziej jest to nadmiar witamin i organizm
sie ich pozbywa niz jakas alergia na nie. W pierwszej ciazy tez lykalam Materne
i mialam ten sam problem, dermatolog takze zapisala mi masc, ale i tak jej nie
stosowalam bo nie wiele pomagala, wapno tez nie dziala.

pozdrawiam

Jeszcze o truskawkach :)

ja slyszalam ze to jest "bujda na resorach" z tymi truskawkami, oczywiscie
jesli sie karmi piersia to trzeba zachowac wzmozona czujnosc i nie wsuwac od
razu 5 kilo truskawek, tylko np jedna dwie i obserwowac potem maluszka, jesli
nic sie nie dzieje to mozna jesc truskawki, to samo z pomidorkami, w ogole te
owoce zawieraja duzo witamin i nie sa obrzydliwe w przeciwienstwie do innych
rzeczy ktore karmiac piersia niby wolno tak jak np sok jablkowy (ble!), wiec
uwazam ze raczej jak male nie ma uczulenia to sie wrecz powinno jesc
truskawki...

zakazane produkty dla ciężarnych

Dołączam do Ciebie - też uważam, że jeść można w zasadzie wszystko, tylko z głową.
Co do surowego mięsa i owoców morza oraz serów pleśniowych - sprawa prosta -
tutaj kryją się prawdziwe powody - bakterie, pasożyty ...
A inne, no cóż. Myślę, że inne zakazy i ograniczenia wynikają raczej z ogólnych
powodów - jelita się rozleniwiają, brzuszek rośnie i naciska na żołądek - i stąd
mogą być problemy przy produktach wzdymających, powodujących zgagę. Jeśli komuś
szkodzi mleko to nie znaczy, że w ogóle musi rezygnować z nabiału - to przecież
cenne źródło wapnia, nie tylko dla maluszka ale i dla nas. (słabsze zęby,
zagrożenie osteoporozą).

To samo dotyczy cytrusów - ja w zimie jem ich sporo - raz, że są one teraz
tańsze bo sezon, dwa jako naturalne źródło wit. C.

Wątróbka owszem może szkodzić, ale pewnie w przypadku codziennego zjadania
pokaźnej porcji. Raz na jakiś czas - wątpie.
W tej samej paczce jest marchewka, na którą też trzeba uważać.

Ograniczenia w spożywaniu różnych produktów, to dopiero przed nami. Pewnie w
ostatnim miesiącu trzeba będzie z niektórych rzeczy zrezygnować, bo będziemy "na
wylocie" a na początku karmienia piersią, to na wiele rzeczy trzeba uważać. Ja
już jestem niepocieszona, że truskawki będę mogła tylko ogladać. :(

Wcale mnie nie dziwi mnogość preparatów witaminowych dla kobiet w ciąży
(wypisałam chyba z 7 w wątku o witaminach wraz z informacjami o nich) - jak
kobieta nasłucha się czego jej nie wolno jeść to nic innego często już nie
pozostaje.

Pozdrawiam i życzę zdrowego rozsądku i umiaru.

owoce?>

A ja jem prawie wszystko: jabłka, nektarynki, truskawki (jak były), czereśnie
(kilogramami bo znajomi maja czereśniowy sad), kiwi
Jedynie nie jem pomarańczy i grapetefriut - bo któreś z nich uczula mojego
bąbelka i żadko jem bananki( a jesli już to tylko 1/2), bo mały po nich problem
ze zrobieniem kupki.
Przez całą ciążę daąłm by moej małeństwo miało pod dostatkiem wszelkich witamin
a teraz co ... mam już przestać o to dbać?
Mama karmiąca ma jeść zdrowo! Ma jeść warzywa i owoce "5 razy dziennie
codziennie" Tylko jeśli jakiś owoc faktycznie uczula Wasze dziecko a nie
dziecko sąsiadki to powinno iść w odstawkę.

Jakie owoce?

Nie wiem ile ma Twoje dzieciątko, ale myslę, że wszystkie. Tylko najpierw po
troszku i sprawdzaj reakcję. Ja urodziłam w czerwcu w samym środku sezonu
truskawek- najbardzie uczulających owoców. Za radą połóżnej spróbowałam parę i
potem jadłam je garściami a małej nic nie było. Tak samo postępowałam z
wszystkimi innymi owocami. Ty masz akurat ze świeżych owoców dużo mniejszy
wybór, ale myślę, że najpierw spróbuj banany, melony, winogrona. Ostrożniej z
cytrusami i pestkowymi, ale też spróbuj. bo może nic nie będzie maluchowi a ty
sobie pojesz witamin.

Co jeść, kiedy boli gardło?

ja mam problemy z gardłem ciągle- bo jak to u nauczycieli. mam suche zawzwyczaj, i suchy kaszel a w takim wypadku: ostre przyprawy, miód wykluczone (wysuszają)- dobrze ktoś podał witaminę a+e i różne rzeczy z oliwą,przecierane zupy- pomidorowa super, truskawki np w syropie bo powlekają gardło, płukanie solą jedynie znieczula, płukanie wodą utlenioną (2 łyżki na szklankę) odkaża ale też wysusza, polecam też rozgryzanie oeparolu- takie kapsułki z wiesiołka.
to są oczywiscie rady na wysuszone bolące gardło. gdyby to była angina- to koniecznie w jadlospisie powinny pojawić sie lody.

mam troche więcej lat niż 5, ale lubię sobie pomarudzic...

co dajecie 15 miesieczniakom przed snem

Na kolację ok. 19.30 głównie kaszka Humany. Staram się urozmaicać smaki.
Posunęłam się nawet do kupowania kaszek Humany i Milupy na Allegro - jedna
dziewczyna ma rewelacyjne smaki niedostępne u nas, a są przepyszne (np.
jagodowa z prebiotykami, pomarańczowa z marchewką i dodatkowymi witaminami, z
musli...).
Poza tym często dodatkowo kanapeczka z masełkiem i szynką cielęcą plus
obowiązkowo pomidor (u nas hit). Staram się nie dawać na kolację jajecznicy -
jajka są dość ciężko strawne, dlatego zostawiam je na drugie śniadanie.
Przed kolację ok. 1,2-2 godz. staram się żeby zjadła jakieś owoce - lubi
poziomki, truskawki, jabłka, kiwi, czasami też deserek słoiczkowy, np. coś z
jogurtem.

Ciagle musze mielić te OWOCE-ratunku !!!

A dlaczego się tak upierasz z tymi owocami, skoro mu nie smakują?! Przecież jak
Ty czegoś nielubisz to też nie jesz na siłę, prawda? Nie rozumiem...
Moja córka też nie lubi owoców, czasami jakiegoś arbuza lub truskawkę zje (ma
11 miesiecy), soków nie cierpi, wprost ich nienawidzi! Nie zmuszam jej, bo i po
co? Zajada ze smakiem inne rzeczy (mięsko, rybę, warzywa, mleczko mamy), to w
zupełności zapokaja jej zapotrzebowanie na witaminy.
Ja także nie lubię owoców i ich po prostu nie jem.
Jeśli jednak musisz, może ugotuj malemu kisiel, kompot, podaj galaretkę, budyń
owocowy, musli, spróbuj owoców suszonych.
Ale doprawdy nie wiem, dlaczego się tak upierasz, męcząc tym samym i siebie i
synka.
Pozdrawiam, Aga

nutramigen na soczku?????

moja córka ma 5 lat,a na Nutramigenie jest od kiedy skończyła pierwszy m-c
życia.miałam łatwiejsze zadanie,ponieważ była malutka i jakoś od razu jej
zasmakowało to wstrętne mleko.jest naprawdę okropne w smaku i śmierdzące.ale
nie dla mojej córki!ona uwielbia ten napój do dziś.od niedawna nie smakuje jej
samo mleko,ale z dodatkiem soku.robię jej więc normalnie i dodaję odrobinę
zagęszczonego soku np.z malin lub truskawek.ona traktuje to jako witaminkę i
zawsze,gdy przygotowuję ową miksturę,krzyczy: tylko nie zapomnij o witaminie!
spróbuj może tego sposobu?i daj znać jak poszło.

Witamina C

truskawki
Doskonałą maseczką rozświetlającą jest maseczka truskawkowa: truskawki
zawierają ściągające garbniki, flawonoidy, sole mineralne i całe mnóstwo
witamin. Dzięki tym składnikom maseczka z truskawek wybiela plamy na skórze
łącznie z piegami, wygładza zmarszczki i działa jak prawdziwa odżywcza bomba.
Do jej zrobienia są potrzebne 3 truskawki i łyżeczka oliwy z oliwek. Składniki
należy zmiksować i powstałą papkę nałożyć na twarz na kwadrans, a później zmyć
ciepłą wodą lub tonikiem. Uwaga! Truskawki, niestety, mają skłonności do
uczulania, więc lepiej najpierw zorientować się, czy aby nie jesteśmy na nią
uczuleni…

Witamina C

A czy w Polsce mozna dostac ekologiczne truskawki, czyli bez pestycydow i innych srodkow ochrony?
Bo takich zwyklych truskawek z rynku, ktore nie wiadomo czym byly podsypywane w zyciu nie polozylabym sobie na twarz. Uczulenie murowane i niekoniecznie na sama truskawke.
To juz wole syntetyczna, ale bez zanieczyszczen witamine C.
Szczesliwi, ktorzy maja wlasny ogrodek i wlasne wyhodowane truskawki :).

rogowacenie okołomieszkowe

Wiem, wiem pisałaś już dawno. Ale teraz jest pora na truskawki, które zawierają
kwasy owocowe AHA. Działają łagodniej, niż preparaty kosmetyczne. Możesz
spróbowac nasmarowac miejsca zmienione, po prostu - przekrojoną truskawką.
A jakie są smaczne i zawierają mnóstwo witamin.
mniam :P

Chodzik

Wiesz phantomka,moze nie mam calego mnostwa znajomych,ale wezmy pod uwage 10
dzieci ktore uzywaly chodzika.Tyle znam na pewno.w/g statystyk 9 z nich powinno
miec jakies problemy,a zadne z nich nie ma,wiec jak to jest?Oczywiscie ze
wskazany jest umiar,ja tez ,alej nie trzymam caly dzien w chodziku tylko okolo
godzine dziennie.Jednak we wszystkim trzeba zachowac umiar.Witaminy D3 nie
mozna dawac za duzo,bo mozna przedawkowac,truskawek nie za duzo,bo moze nabawic
sie uczulenia itp.Wiec chodzik tez z umiarem,ale jednak jezsem za.

Dieta przy alergi. Jak dlugo karmilyscie???

Ja tak ciągnę 9 miesiąc. Nie jem wogóle nabiału, czakolady, bananów, truskawek
i pochodnych i wielu innych, soi też nie mogę....zażywam wapno z witaminą d3,
falvit i kwas foliowy, boję się ostereoporozy a zęby no cóż po ciąży i 6
karmieniach dentystka powiedziała, że nie jest tak źle choć portfel po leczeniu
zębów mam znacznie chudszy. Mały nie jest dokarmiany preparatem mlekozastępczym
choć będę musiała o czymś pomyśleć bo ewidentnie cyc przestaje go interesować -
może się sam odstawi - no chyba, że to zęby tak na niego działają.
Tak poza tym wprowadzanie alergikowi na piersi nowych produktów wymaga ogromnej
dyscypliny, przede wszystkim w diecie matki, bo jak tu dojść co go uczula gdy
trzeba brać pod uwagę wszystko co się samemu zjadło i na dodatek nowość, którą
małemu wprowadzmy. Choć z kolei ponoć dla alergików nasze mleczko jest
najlepsze, ale to tez nie jest regułą.

sprzedam SOFT CREAM -nowe, rozne rodzaje,tanio

sprzedam SOFT CREAM -nowe, rozne rodzaje,tanio
Zawiera witamine mlodosci E i ojej Jojoba.Czyni skore gladka,delikatna i
elastyczna.
dostepne pojemnosci to 200ml - 5zl i 50ml 2zl
rodzaje:
multiwitaminowy, truskawkowy, cytrynowy, ogorkowy,
z mleczkiem migdalowym, brzoskwiniowy, zenszeniowy, rumiankowy,
z kielkami pszenicy, jablkowy, kokos z mlekiem, nagietkowy, aloesowy, rozany,
z miodem i mlekiem, na dzien , na noc

Dwie nowe HERBATKI z linii KURACJI BOROWINOWEJ

Nowe aromatyczne herbatki z linii KURACJA BOROWINOWA to bogaty zestaw witamin i
makroelementów tak bardzo potrzebnych dla naszego zdrowia. Skutecznie
rozgrzewają, chronią przed przeziębieniem, poprawiają samopoczucie i są źródłem
niespożytych sił witalnych. Sporządzone z nich napary mają piękną barwę,
orzeźwiający aromat oraz smak dojrzałych owoców. Wspomagają działanie
terapeutycznych preparatów z linii KURACJA BOROWINOWA.

Herbatka Antystresowa poprawi Twoje samopoczucie, ochroni przed niekorzystnym
wpływem wolnych rodników, złagodzi objawy napięcia i stresu. W skład Herbatki
wchodzą m.in. hibiskus, owoc dzikiej róży, głogu, tarniny, papaja, czerwona
porzeczka, melisa. Polecana jest jako uzupełnienie domowych i profesjonalnych
zabiegów borowinowych, np. Kuracji Przeciw Zmęczeniu.

Jeżeli chcesz wzmocnić organizm i dostarczyć sił witalnych, wybierz Herbatkę
Regenerującą, która pomoże usunąć objawy zmęczenia i przepracowania oraz
podnieść odporność i uzupełnić niedobory witamin i makroelementów. W bogatej
recepturze znalazły się m.in. hibiskus, truskawka, malina, czarna porzeczka,
żurawina, wiśnia, owoc tarniny, aronii, orzeszki coli. Herbatkę możesz stosować
jako uzupełnienie zabiegów borowinowych, np. Kuracji Przeciw Przeciążeniom i
Osłabieniu.

Cała prawda o naszych kosmetykach- ich skład!!!!!!

Nawet mi przez myśl nie przeszło nawiązywać do jakichkolwiek kosmetyków, co ma
do mojego postu nu skin? Gdzie do tego nawiązałam? Chodzi mi tylko o to ze
częściej niż chemia w kosmetykoch uczulaja tekie różne "wynalazki" typu
nakładanie na twarz truskawek ("oh oh, jakie naturalne i ile witamin"). Patrz
troche dalej niż czubek własnego nosa.

Dobry wieczor choc to noc juz raczej gleboka

kendo napisała:

> banan zawiera cala game witamin i mineralow,
> ale dla mnie to smak "kartofla" (
> o jak zmiksam z lodami lub innym owocem miekki to zjem.

oooooo a propos lodow to juz keidys mowilam,ze nie pzrepadam, bo tez gryza w zeby ale jem lody w postaci sorbetow, czyli zmrozone lody z wieeeeeelka iloscia owocow np. bananow, truskawek, cytryny, malin czy jagod, sa pzrepyszne Kendus wstapimy przy okazji na taki sorbet

Greenpeace blokuje statek w Gdynii

W pojęciu GMO mieszczą się też organizmy transgeniczne. Modyfikacja polega tutaj
na wprowadzeniu obcych genów do genomu- np. sałata z genami szczura zawiera
więcej witaminy c. Taka sałata zawiera też białka szczura. Smacznego!

Ci młodzi ludzie nie
> mają pojęcia czym jest genetycznie zmodyfikowana żywność i zupełnie bez sensu
> protestują. Truskawka jest genetycznie zmodyfikowaną poziomką, tylko w tym
> przypadku proces modyfikacji trwał dłużej.

alergia

Nie nie musi miec twoje dziecko alergii, ja w 1 ciązy nie mialam na nic
uczulenia a i tak dziecko urodziło sie z alergia. Teraz faktycznie mnie tez
wysypało po truskawkach i juz uwazam co jem, mało alergiące rzeczy staram sie
jesc, ograniczylam mleko. Są prowadzone badania ze ponoc cieżarne moga
spowodowac alergie u swoich przyszłych dzieci, własnie przez jedzenie duzej
ilosci alergenów, ale sa to tylko badania w toku i nie ma co sie stresowac. Ale
dla swietego spokoju mozna ograniczyc jedzenie takich rzeczy, ale napewno nie
wykluczyć :). witaminy tez sie nam przydadzą

przepisy kulinarne dla mam ;)

Drociu obawiam się, że to nie takie proste. Jednej dziecince może szkodzić coś
co mama zje a innej nie. Ja w zasadzie jem prawie wszystko, owoce sezonowe,
truskawki, poziomki, smażone kotlety. Na razie nie odważyłam się tylko na
cytrusy, kapuchę, fasolę, chociaż fasolkę szparagową już przerobiłam i mojej
Małej kompletnie nic po tym nie jest. Kolki jak miała miesiąc nas zamęczały i
naprawdę wtedy jadłam tylko gotowanego kurczaka i ryż, a potem odkryłam, że to
od witamin dla mam karmiących. Po prostu zapomiałam je brać przez jakieś dwa
tygodnie i kolek nie ma, potem znalazłam za kanapą i znowu brała i znowu kolki
teraz zmieniłam na inne i nie ma problemu żadnego....
Trudno więc będzie wymyślić przepis na potrawę która akurat będzie wszystkim
dzieciaczkom odpowiadać

zaparcia w ciąży

Moj ginekolog uprzedzal mnie przed braniem witamin w pierszym trymestrze ciazy
( bo tak na prawde potrzebne sa pozniej, a do 7 tyg tylko kwasik) bo ponoc
powoduja zatwardzenie. Moze w tym tkwi przyczyna?!
Osobiscie pijam po sniadaniu i kolacji herbate Pu- Erh. Nie ma zadnych
przeciwskazan na nia w ciazy, a dobrze reguluje trawienie i stawia na nogi -
osobiscie nie musze juz pic kawy. Najlepiej kupic oryginalna chinska w kostkach
dostepna w sklepach ze zdrowa zywnoscia (male opakowanie ok 7 zl, duze ok 11-
14 - starcza na 2msc.) Najlepiej zaparzac ja w specjalnym kubku z sitkiem
zalewajac goraca, nie wrzaca woda!, i przykryc na 3-5 min. Powstale fusy mozna
zapazyc jeszcze raz.
Proponuje ci starac sie jesc czesciej i mniej. I polecam zmiksowane truskawki z
kefirem i kilkoma lyzkami otrab, ktrorych w tym zestawie nie czuc. Pyszne i
zdrowe i na pewno pomoze!

do KRUFFY-multiwitaminy

Podaję oczywiście Vibovit bobas waniliowy ( a nie taki zwykły dla starszych
dzieci), a te witaminy smakowe to cebion multi, pikovit i tego typu. Nawet
wczoraj byłam jeszcze raz w aptece i pani aptekarka naprawdę chciała coś
znaleźć ale niestety wszytko jest z dodatkami (aromatami) smakowymi typu:
pomarańcz, cytryna, grapefruit, truskawka, malina lub banan. A jakie ty
podajesz witaminy dziecku poza vibovitem bobas??

Agnieszka

Ratujcie!!!! bardzo prosze!!!!

Zacznij od tego - powinna byc poprawa.

Wapń w tabletkach - najlepiej 2x kapsulki Calperos, ewentualnie witaminy.

1. kasze i mąki wszystkie, uwazaj na chleb, poniewaz bardzo czesto zawiera
rozne wynalazki i mleko; najlepszy jest zytni na zakwasie ze sprawdzonej
piekarni; na poczatek chleb bez drozdzy; ogranicz wyroby z maki pszennej
2. miesa - wszystkie bez wolowiny i cieleciny z zastrzezeniem, zeby uwazać
na te kupne np. kurczaki - gotowane i pieczone NIE WOLNO WĘDLIN !!!
3. warzywa: typowo polskie bez selera, pomidorów i papryki
4. owoce polskie bez truskawek, malin, poziomek, winogron
5. do picia: slaba herbata i kawa, soki i kompoty domowe
6. zupy: na wywarach z warzyw, z dodatkiem oleju (bez wywarów miesnych)
7. tluszcze: oliwa, smalec domowy
8. slodycze: domowe bez bakali, kakao, miodu, sezamu,
9. przyprawy: sól i cukier

Kruffa

Candida - 2 pytania...

Nie stosuję witamin, bo nie wiem jakie mogę dla 21mies. dziecka - u lekarza
jeszcze nie byłam.
Tak naprawdę to stosujemy dietę tydzień czasu. Nie je cukru Wyjątek: kompot z
kwaśnych jabłek, wiśni i teraz z truskawek, jadł jabłko surowe, ale zamieniłam
na pieczone), bez glutenu całkowicie i je lacidofil. To na razie tyle.
Poprawiła mu się buzia, nie swędzą go dłonie, ale na brzuchu i w pachwinach
nadal ma krosty, a co do kup to nie są to biegunki - źle się wyraziłam - tylko
takie porozrywane, koloru jaznożółtego.

odstępstwa od diety-candida

U nas leczenie ruszyło do przodu dopiero po wykluczeniu ziemniaków i burakaów
(zwłaszcza buraków). Jednak nigdy nie zrezygnowałam z owoców. Co prawda przez
chyba tydzień nie dawałam żadnych owoców, a później przez 1-2 tygodnie jedno
jabłko 9kwaśne) dziennie, ale potem raz dziennie, na sniadanie dodawałam do
kluseczek ryzowych truskawki lub kiwi lub inne owoce. I tak jest do tej pory.
Spadliśmy z candidy na jeden plus, niby poprawa jest, ale............intuicja
podpowiada mi, że candidę jedynie zaleczylismy, a nie wybiliśmy. Zbieram się do
tego, aby w kwietniu wykluczyć całkowicie owoce, bo
pod koniec maja zaczyna się sezon na truskawki - lepszej okazji jak teraz nie
bedzie, ale z drugiej strony Mały dowitaminizował się tymi owockami - sądze, że
u Niego większość zmian była spowodowana brakiem witamin. Zaczął chorować w
kilka miesięcy po wykluczeniu mleka,które jakoś zabezpieczało go witaminowo
(nan). No i głupia nie podawałam mu po tym żadnych witamin.
Poza tym, z racji tego, że sama leczę się na candidę bałam się tych
drastycznych spadków cukru. Mnie pomógł w tym chrom, ale przecież tego dziecku
nie dam. Dlatego stopniowo wykluczałam zakazane rzeczy i ograniczyłam owoce do
jednej porcji dziennie.
-

bez mleka i jest gorzej!

Dziecko może miec reakcję opóźnioną, a w twoim mleku jeszcze jest mnóstwo
alergenów. Co dokładnie jesz i co dostaje dziecko (np. witaminy)?
Poniżej masz diętę:

Wapń w tabletkach - 2 x 1000 mg na dobę.

1. kasze i mąki wszystkie, z wyjątkiem soi. należy unikac pszenicy. chleb na
poczatku w ogóle lepiej sobie darowac.
2. miesa - wszystkie bez wolowiny i cieleciny z zastrzezeniem, zeby uwazać
na te kupne np. kurczaki - gotowane i pieczone NIE WOLNO WĘDLIN !!!
3. warzywa: typowo polskie bez selera, pomidorów i papryki
4. owoce polskie bez truskawek, malin, poziomek, winogron
5. do picia: slaba herbata i kawa, soki i kompoty domowe
6. zupy: na wywarach z warzyw, z dodatkiem oleju (bez wywarów miesnych)
7. tluszcze: oliwa, smalec domowy
8. slodycze: domowe bez bakali, kakao, miodu, sezamu
9. przyprawy: sól i cukier

Kruffa

Czy jest sens dalej karmić piersią alegika(3m-ce)?

Laktoza z tabletek może szkodzić, bo jest otrzymywana z mleka krowiego. Jabłka
są bardzo alergizujące. Spróbuj lepiej jagody, banany, porzeczki, arbuz, ale nie
dżemy, bo cukier może być przyczyną bólu brzuszka. Najlepiej by było, żebyś nie
brała żadnych tabletek, ani dziecku nie dawała żadnych preparatów ani witamin(u
nas po wit K - bolał brzuch i nie było spania, a po D3-wysypka) tylko cyc i nic
więcej, chyba że czysta woda.Jeśli nikt w rodzinie nie miał alergii na ryby, to
zamiast mięsa spróbuj jeść ryby(nie wędzone i nie z puszki).U nas zadziałała
taka dieta: ryż, olej słonecznikowy i ryżowy, panga, tilapia, mintaj(smażone w
panierce z mąki kukurydzianej), sałata zwykła i lodowa, ogórki świeże,kasza
kukurydziana, banany,bataty, dynia, cukinia, arbuz, chrupki kukurydziane, wafle
ryżowe, kukurydza świeża, mrożona i z puszki. Potem jeszcze dodałam stopniowo
buraki i szpinak, groszek w strączkach, fasolka szparagowa, kasza gryczana,
płatki owsiane, słonecznik, rumianek, majeranek, melisa, mięta,mąka pszenna i
makaron, kasza manna. Generalnie odpadły marchew, pietruszka, seler, jabłka,
gruszki, truskawki, ziemniaki, pomidory, papryka i cała masa innych, szkoda
wymieniać.Życzę powodzenia i wytrwałości.

Dzieńdoberki optymalne

Pogoda taka sobie, daje wytchnienie i powinna mobilizowac do jakiejs pozytecznej
roboty / upaly sa dobra wymowka /, ale mnie dzis len ogarnal i tylko zakupy
poczynilam. W aptece pani przede mna zazyczyla sobie gazy - na pytanie jakiej?
odpowiedziala,ze najwiekszej! na sernik.
To ja kupilam na te okolicznosc masc witaminowa,zeby w sezonie klapkowym piety
nie byly wyschniete/ i oczywiscie tez powstal dylemat- jaka, bo i witamin
multum / ale najlepsze te z krzaczka rwane cudza reka. Wiec na targu dokupilam
porzeczki i agrest. Choc najwiecej bylo jagod. Wczesniej truskawki sprowadzane z
Chin byly tansze niz nasze, ale jagody to moze sa krajowe, bo piorunsko drogie

Co można pić oprócz zielonej herbaty i wody?

Ja dopóki "blender" działał to piłem dużo smoothies

Czyli zmrożone (choć niekoniecznie - zależy od wersji) owoce + jogurt
Mielić można prawie wszystko. Mi najlepiej smakuje mango + banan. Dobrą opcją są też mrożone truskawki, jagody, maliny, jabłka, kiwi czy melony. Wychodzi z tego Shake - pychotka.

Agnieszka sobie robi z kolei wersję niemrożoną. Migdały+mleko sojowe+kakao+banan - super smakuje.

Są też wersje warzywne.

Spróbowałem tego u matki - chciała zrobić podwieczorek tak żebym ja też mógł zjeść. Wzbraniałem się jak mogłem, dopiero jak zrobiła to na moich oczach to zjadłem. I od tamtej pory smoothies na stałe zagościł w moim domu.
Polecam w szczególności jak ktoś ma dzieci. Nie dość że dostarczamy bakterii (jogurt) to jeszcze witamin i błonnika no i leprze jest to od lodów (Agnieszka przestała jeść lody gdy spróbowała tego).

Ja jeszcze prócz zielonej herbaty pijam kakao (mam wersję do diabetyków z chemią zamiast cukru), kawę, sok z grejpfruta (bez dodatku cukru).

Co do kawy ... bo przyznaję że czasem mi się po niej grzyb odzywa... to piję bo muszę... rok temu udało mi się rzucić palenie, niestety zwiększyłem wtedy spożycie kawy... Z dwojga złego chyba tak lepiej...

Dla starających się po poronieniu

Basia to dla Ciebie
Wyczytałam gdzieś, że witamina PP pomaga w walce z nudnościami i wymiotami ))
wiem, ze jestem cudowna hehe, czekam na buzi ***

GDZIE WYSTĘPUJE WITAMINA PP

Witamina PP (Niacyna) należy do witamin powszechnie występujących w świecie
roślin i zwierząt. Najwięcej jej znajduje się w wątrobie, mięsie, rybach,
orzechach oraz ziarnach zbóż. W żywności niacyna występuje w postaci kwasu
nikotynowego i jego amidu. Kwas nikotynowy znajduje się w większej ilości
produktów pochodzenia roślinnego. Należy pamiętać, że niacyna powstaje także z
zawartego w produktach tryptofanu (z 60 mg tryptofanu powstaje 1mg niacyny).

Najmniejsze ilości witaminy (poniżej 0,5 mg w 100g) zawarte są w mleku i
przetworach mlecznych, jajach, niektórych warzywach (cebula, kapusta biała,
marchew) i owocach (gruszka, jabłka, pomarańcze, truskawki).

Przedstawiona poniżej tabela nie uwzględnia ilości niacyny, która może być
wytwarzana z tryptofanu.

Zawartość niacyny w 100g produktu Produkty spożywcze
Poniżej 0,10mg sery topione i dojrzewające, kefir, śmietana, jaja kurze
0,10 - 0,50mg mleko, jogurty, sery twarogowe, mąka pszenna wrocławska, płatki
kukurydziane, owoce (jabłka, pomarańcze, truskawki), warzywa (kapusta biała,
cebula, marchew)
0,50 - 1,0mg pieczywo (chleb pszenny, chleb żytni, razowy, bułki pszenne,
pumpernikiel), makaron, kasza manna, ryż biały, płatki owsiane, owoce (banany,
kiwi, morele), warzywa (brokuły, brukselka)
1,0 - 5,0mg ziemniaki, chleb graham, kasza gryczana i jęczmienna, ryż brązowy,
fasola biała, pomidory, ryby (mintaj, dorsz, śledzie), mięso z piersi indyka
5,0 - 10,0mg polędwica sopocka, kurczaki, wieprzowina, schab, mięso z udźca
indyka, ryby (łosoś, makrela wędzona), zarodki pszenne, otręby pszenne
powyżej 10mg mięso i polędwica z piersi kurczaka, wątróbka z kurczaka, wątroba
wieprzowa i wołowa, orzechy arachidowe

Produkty szczególnie bogate w niacynę

Artykuły spożywcze miligramy
drożdże piwne 100g 35
orzechy ziemne 1 filiżanka 24,2
wątróbka 100g 12,2
tuńczyk 100g 10,3
drób 100g 9,6
suszone brzoskwinie 1 filiżanka 8,2
serce 100g 7,4
łosoś 100g 6,8
ziarno pełne 1 filiżanka 5,2
kotlet jagnięcy 1 szt. 5,1
migdały 1 filiżanka 4,7
grzyby 1 filiżanka 4,6
groszek 1 filiżanka 3,8
kotlet wieprzowy 1 szt. 3,6
ziarno soi 100g 2,9

7M - można dać truskaweczkę ?

cześć!
moja córeczka miała 10 miesięcy kiedy dałam jej jedną rozkwaszoną truskaweczkę
do kaszki na wieczór - nie było żadnej alergii - więc teraz daję je codziennie
po dwie, jednej, warto chyba spróbować, truskawki mają mnóstwo witaminy c )

7M - można dać truskaweczkę ?

co do witaminy C juz przerabialam jej nadmiary w diecie dzieci w naszym kraju.
truskawki dalabym zdrowemu niealergicznemu dziecku dopiero po 2 roku, moja
dostanie w przyszlym jak skonczy 3 latka.

ile razy dziennie owoc

To chyba zalezy jaki owoc - bardziej slodki i kaloryczny oraz, czy
jest to owoc na ktory mamy sezon, ktory dojrzewal w naszym regionie,
czy tez taki, ktory plynal w chlodni i prozni 6 tysiecy kilometrow, a
potem byl w wielkiej hali poddany procesowi przyspieszonego
dojrzewania bez udzialu ani jednego promienia slonecznego. Mysle w
tym momencie np o bananie, ktory co do zasady jest dobrym owocem -
pod warunkiem, ze dojrzewal sobie w Ameryce Poludniowej a nie w
dojrzewalni na statku.
Na te, ktore maja duzo cukru trzeba uwazac (np suszone figi - z
jednej strony bardzo duzo wapnia, z drugiej strony cukru) i
kontrolowac zjadane ilosci...choc moim zdaniem to i tak lepsze
rozwiazanie, niz podawanie dziecku slodkich herbatnikow z
wielkoprzemyslowego wyrobu.
Poza tym trzeba zwracac uwage, czy jest to owoc z malymi pestkami
(jagody, maliny, truskawki....)- te ostatnie dawalam mlodej przetarte
albo lekko podgotowane i przetarte a jezeli surowe, to w niewielkich
ilosciach - pare owocow doslownie. Teraz jej uklad trawienny jest juz
silniejszy i stopniowo zwiekszam ilosci.
Podgotowywanie owocow (dwie, trzy minuty we wrzatku) czyni owoc
bardziej lekkostrawnym. Rzecz jasna ubywaja witaminy, ale to akurat
mozna wyrownac przez podawanie ziol, warzyw, przypraw, oliw. Zreszta
w innych systemach (np chinskiej KPP) unika sie spozywania surowych
owocow, poniewaz sa bardziej ciezkostrawne. U nas pokutuje
przekonanie, ze im wiecej surowych owocow, tym lepiej. Otoz nie jest
to do konca prawda, poniewaz sa ludzie (w tym i dzieci), ktore po
prostu nie trawia swiezych, surowych owocow...co wiecej, u niektorych
ludzi spozywanie owocow w postaci surowej moze powodowac zakwaszenie
organizmu (co do zasady swiekszosc owocow ma dzialanie zasadotworcze
np cytryna jest zasadotworcza u wiekszosci ludzkosci, a u niektorych
kwasotworcza). Jak wiadomo utrzymanie rownowagi kwasowo zasadowej
jest niezwykle wazne dla funkcjonowania organizmu, a jej zaburzenie
dlugoletnie moze byc przyczyna dysfunkcji, chorob itp

Dla Zdrowia*

[b]Dużo cukru mają winogrona.Wiadomo,że nic co w nadmiarze nie jest
zdrowe.Lepiej jeść,bo witaminy są niezbędne.Mąż jak był w szpitalu na
cukrzycę,to dostawał 2 jabłka dziennie.Więcej cukru mają warzywa gotowane niż
surowe,np.w marchwi gotowanej jest dużo więcej cukru niż w surowej.[]

Skopiowałam kawałek dot cukrzyków.

Owoce - Chorzy na cukrzycę powinni jeść codziennie 25 - 50 dag. owoców,
najlepiej w kliku porcjach, w ramach różnych posiłków. Owoce zawierają głównie
fruktozę i glukozę. Dlatego zjedzone jednorazowo w dużych ilościach znacznie
podnoszą poziom glukozy we krwi. Często się o tym zapomina, gdyż słodycz owoców
maskowana jest przez obecne w nich naturalne kwasy organiczne. Zawartość
węglowodanów w owocach jest dosyć zróżnicowana. Najmniej węglowodanów zawierają
np. arbuzy, grejpfruty, poziomki, truskawki. Owoce o średniej zawartości
węglowodanów to m.in. agrest, brzoskwinie, czereśnie, jagody, jabłka, gruszki,
kiwi, maliny, morele, mandarynki, pomarańcze, czerwone porzeczki, wiśnie. Dużo
węglowodanów mają zaś czarne porzeczki, śliwki, winogrona, a zwłaszcza banany i
ananas z puszki.
Jeść można różne owoce, lecz tych pierwszych wolno zjeść więcej, a tych
ostatnich niewiele. Należy natomiast znacznie ograniczać spożycie owoców
suszonych i koniecznie wyeliminować syropy owocowe oraz wysokosłodzone dżemy,
powidła czy marmoladę. Można je zastąpić dżemami niskosłodzonymi, lecz
zachowując duży umiar.

Ciekawy artykuł znalazłam.
www.dobrametoda.com/Mercola/weglowodany.htm

siniaki bez powodu

kruche naczynia kwionosne
zrobic badanie morfologgi krwi by sprawdzic czy ilosc plytek krwi jest w porzadku
pomaga lykanie rutyscorbinu na uszczelnienie naczynek, zjadanie produktow z duza
iloscia naturalnej witaminy c - natka, truskawki, kiwi, porzeczki czarne itd

Witaminy we wczesnej ciaży?

A po co Ci witaminy?
W tej chwili zaczyna się sezon owocowo-warzywny.
Zamiast faszerować się sztucznymi witaminami jedz
truskawki,czereśnie,melony,arbuzy,kalarepą,fasolką szparagową by za
chwilę cieszyć się malinami,agrestem,wiśniami,porzeczkami etc.

konfitury-pytanie o ilość

takie truskawki długo smażone nie mają żadnych wartości odżywczych,tylko
smakowe.Smażone dłużej jak 15 min.tracą witaminy-przy dżemiksie utrata witamin
nie grozi.

Mamo, Tato - już potrafię !!!

Mamo, Tato - już potrafię !!!
"Porządki"

O zabawki zawsze dbamy
po zabawie posprzątamy.
Już samochód na wirażu:
pędzi prędko do garażu.
Lalki suną raźno w rzędzie:
bałaganu dziś nie będzie!
Każdy przedszkolaczek wie
po zabawie - sprząta się.
Klocki ułożymy w kątku,
Krzyś pilnuje dziś porządku.
Lalki siedzą na tapczanie,
a w garażu auto stanie.

"Jedz owoce!"

Jedz owoce- jabłka, gruszki i maliny
bo w nich siedzą pożyteczne witaminy!
Jedz banany, winogrona, poziomeczki,
pomarańcze i truskawki i śliweczki!
Jedz owoce, pij z owoców świeży sok,
a z radości będziesz skakać cały rok!

"Pluszowy miś"

Pluszowy miś, z wystawy miś
na spacer chciał do dzieci iść,
a że był zuch, ten dzielny miś
zastukał do przedszkolnych drzwi.

Dyżurny więc dziwuje się,
dokąd chcesz iść no powiedz gdzie
ja chcę być tam powiada miś
gdzie bawi się Ola i Krzyś

Ref. Klawy do zabawy zwyczajny z wystawy
pogodny i wesoły, niesforny mały miś.
Radosny i kochany, maluchom oddany
Odważny i wesoły, nieduży, śmieszny miś.

Pokochaj pluszowego misia,
on przyjacielem dzieci jest,
Dorotka, Adaś i Justysia
wesoło wszyscy bawmy się

Pluszowy miś, figlarny miś
już tańczy z nim Ola i Krzyś
zaśpiewaj nam zawołał Zbyś
i z dziećmi wnet zaśpiewał miś.

"Urodziny marchewki"

Na marchewki urodziny
Wszystkie zeszły się jarzyny.
A marchewka gości wita
I o zdrowie grzecznie pyta(bis)

Kartofelek podskakuje,
Burak z rzepką już tańcuje.
Pan kartofel z krótką nóżką
Biegnie szybko za pietruszką(bis)

Kalarepka w kącie stała,
Ze zmartwienia aż pobladła.
Tak się martwi, płacze szczerze,
Nikt do tańca jej nie bierze(bis)

Wtem pomidor nagle wpada
Kalarepce ukłon składa.
Moja blada kalarepko,
Tańczże ze mną, tańczże krzepko(bis)

Wszystkie pary jarzynowe
Już do tańca są gotowe.
Gra muzyka, to poleczka,
Wszyscy tańczą już w kółeczkach(bis)

"Jesienią,jesienią"

Jesienią,jesienią, jesienią
Listeczki na drzewach się mienią.
Jedne czerwone jak sok buraczkowy,
I lecą, i lecą dzieciaczkom na głowy.

Jesienią,jesienią, jesienią
Listeczki na drzewach się mienią.
Drugie żółciutkie jak słonko na niebie
I śmieją się,śmieją się, śmieją do Ciebie.

Jesienią,jesienią, jesienią
Listeczki na drzewach się mienią.
Trzecie brązowe jak słoik musztardy
Dziewczynkom wplatają się między kokardy.

co dac niejadkowi??

>
> 1. Mala nie je sloiczkow i papek/musow/przecierow/zupek

I bardzo dobrze. Sloiczki to jedzenie mocno przetworzone fabrycznie i przez to
ubozsze w witaminy. O wiele lepiej jesli dziecko ma mozliwosc od poczatku
poznawac nowe smaki przez probowanie warzyw i owocow tak jak naprawde wygladaja,
czyli kawalki ugotowanych na parze warzyw (brokuly, marchewka, groszek itp), i
owocow. Ja tak podaje mojej coreczce od poczatku czyli od 7-8 miesiaca.

> 2. nie lubi byc karmiona przez kogos, szczegolnie lyzeczka, z reki
> jeszcze ujdzie..

I tez bardzo dobrze. Moja coreczka w ogole nie znosi lyzeczki chyba ze sama ja
trzyma. Jedzenie je samodzielnie w kawalkach, np kawalki makaronu, warzyw itp.
Tylko czesc jedzenia dostaje lyzeczka.

> 3. nie przepada za zlozonymi potrawami (chleb z mieskiem nie, ale
> chleb osobno i miesko osobno - czasem tak; jak dostaje makaron z
> czyms, to zjada makaron, cos zostawia, etc...)

I tez bardzo dobrze, bo dzieci potrafia wybrac z talerza to czego potrzebuja,
stad wazne jest zeby oferowac im dosc szeroka wybor jedzonek, nawet jesli na
poczatku czegos nie tkna, nie znaczy ze za miesiac nie sprobuja.
Moja coreczka, teraz 12 miesieczna, nie zje czegos jesli podam jej reka do buzi,
musi sama to wziac ze stolu. I bardzo dobrze bo to jej sprawa ile je

> 4. Nie umiem gotowac, nie mam tez wiele na to czasu

A moze warto byloby nauczyc sie paru prostych potraw? Bo przeciez cala rodzinka
moze to zjesc Na przyklad super proste spaghetti bolognese, dzieci uwielbiaja
to ze makaron jest dlugi, mozna przemycic groszek, marchewke.
Albo jakies miesko plus cukinia plus male pomidorki, z oliwa z oliwek, do
piekarnika, w miedzyczasie na szybko cous cous, razem wymieszac.
Czasem jak nie mam czasu i pomyslu robie po prostu nalesniki plus pokrojone
swieze owoce (teraz nadal truskawki, jezyny, maliny). Albo mini kanapki z
plasterkami sera zoltego, ogorka itp.
No i warto zeby dziecko nie jadlo samo tylko z kims, i widzialo co inni robia
jak jedza itp.

Wysypka - Pani doktor proszę o rade.

Wysypka - Pani doktor proszę o rade.
Witam, nasz problem - znowu wysypka. Córka (wiek 20 miesiecy) jest
alergikiem pokarmowym, nadal karmiona piersią. Miesiąc temu córka
miała wysypke na całym ciele, ustaliliśmy że od pomaranczy. Po
tygodniu zeszła, wyglądała identycznie jak reakcja na truskawki
latem zjedzone przeze mnie. Generalnie reaguje wysypką na niektóre
owoce, lub wymiotami, okresie niemowlęctwa nitki krwi w kupie.
Do ukończenia przez córkę 10 tego miesiaca byłam na diecie
bezmlecznej całkowitej, później stopniowe rozszerzanie diety mojej z
powodzeniem. Obecnie jadłam wszystko oprócz cytrusów, jednak w
momencie kiedy zjadałam większą ilość mleka mała miała rzadką i
śluzowatą kupkę. Wymiotami córka reagowała również na wszystkie
witaminy (krople, syropy). Dwa dni temu podałam jej vibovit junior
od drugiego roku, wieczorem pojawiło się klka krostek na szyi i
policzkach, jednak nie sadziłam ze to od tego, na drugi dzień
dostała pół saszetki, no i wysypka się nasiliła, jest na karku,
ramieniu, policzkach i za uszami, jest swędzaca, mała podrapała się
w nocy po twarzy i szyi dosyc mocno (ma slady).
Podaje jej od wczoraj clemastin 2x po 2,5 ml. Niestety wysypka nie
ustępuje, zastanawiam się czy to reakcja na witaminy czy na mleko w
mojej diecie, ona sama mleka i przetworów nie spożywa, zdarzyło jej
sie ostatnio zjesć kawałeczek czekoladki. (1 cm) Dodam że na jednym
policzku od jakiś dwóch miesięcy utzymywała się bardzo delikatna
wysypka charakterystyczna dla uczulenia na białko mleka krowiego.
Od dzisiaj znowu przeszłam na dietę bezmleczną, czy próbować czy
raczej winowajcą są wtaminy? Sama już nie wiem. No i czy jeśli dieta
bezmleczna to łącznie z ciastkami, masłem i innymi produktami które
mogą zawierać nawet małe ilości mleka? (taką diete wczesniej
stosowałam)
Aha no i jeszcze jedno, do roku córeczka nie miała nawet kataru, od
około pół roku średnio raz w miesiącu pojawia się katar, wodnisty,
nie ropny, udaje sie go zwalczyc domowymi sposobami.

Troche się rozpisałam, ale zależy mi na Pani opinii.
Pozdrawiam Krystyna.

Herbata. Czajnik 24.

To ja już nie wiem co mam pić dla tej zdrowotności
Zieloną, czerwoną, senchę???
Zanim podpowiecie idę zrobić truskawki ze śmietaną,
i to będzie tegoroczne spożycie truskawkowej witaminy

A może ławka Marka Perepeczki-Janosika w Alejach?

Albo pomnik truskawki - po pierwsze JA lubię truskawki, po drugie to
zwrócenie uwagi na witaminy - propagowanie zdrowego odżywiania itp.

Witam :-)

niestety, w pracy klimatyzatora nie ma, a pogoda jest taka, ze musze sie raczej
dogrzewać :) otwarte okno jest, ale nie sprawia problemow, nie ma przeciągów :)

dziekuje za troske o moje zdrowie:)
jem truskawki, pije soczki - jednym slowem - witaminy C duzo łykam :)

bardzo prosze o podpowiedź, radę...

mam też parę innych pytań.
Odnośnie diety niełączenia, czy naprawdę jest dobra dla organizmu, bo czytałam
gdzieś kiedyś jakoś ;), że dieta rozdzielcza nie jest żadną rozdzielczą, bo np
w bananach czy innych produktach są składniki które nie wolno lączyć, więc jest
zakłamanie. (np węglowodany i białko). jeszcze gdzie indziej można znaleźć (kto
się interesuje tą dietą to wie po co ona- rodzaje soków trawiennych
odpowiednich do produktów) że jeden owoc czy warzywo wymaga więcej niż
jednego "trawiciela" więc to nie ma sensu. Wiem, ze nieskładnie piszę ale już
dawno nad tym nie siedziałam. gdzieś dzwoni ale nie wiem w którym kościele:)
Następne moje pytanie tyczy się wszelakiego typu tabletek. Nieznosze ich, nawet
witamin.
Wogóle ostatnio chemia działa na mnie jak płachta na byka, czytam wszystkie
składy, ulotki, etykietki, niestety wszedzie coś jest.
Co moja córcia musi jeśc przy niedoborze wapnia, magnezu, żelaza i wit c
(dostaje b. drogie witaminy nutrilite, ale nie potrafię ostatnio jej tego
przemycić w jedzeniu, a na cytrusy i
truskawki,maliny,jeżyny,pomidory,marchew,ryż,kiszonki jest uczulona).
Mięsa,czosnku,cebuli też zbytnio nie lubi a o jagody trudno. Wszelkie kupne
warzywa z importu odpadają bo lekarz ogólny zabronił-sztuczne, pryskane.
Narazie pochłania brokuły,buraki i mrożonki warzywne, jednak to jest dośc uboga
dieta.
i ostatnie moje pytanie o zioła. Cała nasza rodzinka ma zioła od zielarza-
mieszankę do zrobienia z mnustwa ziół, Klaudeńka również, ale jakoś jej nie
smakują i nie chce pić. Poza tym boję się jej podawać zioła, które są
dopuszczalne od 12 roku życia (bo i takie ma w składzie). Tak samo ma pić naftę
destylowaną, a lekarz chwycił się za głowę i powiedział że wykluczone bo płuca
zniszczę(petroleum).

bardzo proszę kotgoś o odzew ;(

buhuhu nigdy nie bede miala dlugich paznokci :(((

vandikia napisała:

> to trzeba jesc witaminy na lamiace ok to sie nie martwie

czekam na truskawki. nie ma nic lepszego na paznokcie.

kwas foliowy i żelazo

Żelazo

Temat żelaza był przerabiany setki razy, więc wrzuć w wyszukiwarkę i oprócz
tego co Ci podam znajdziesz kilka bardzo fajnych przepisów( np na kiszone
buraki- świetna sprawa- wit C i żelazo w jednym).

Po pierwsze- żelazo najlepiej przyswajalne przez człowieka to żelazo organiczne-
czyli mięso, żelazo nieorganiczne czyli w zielsku jest bardzo słabiutko
przyswajalne( i trzeba zjeść go znacznie więcej, żeby uzupełnić ten sam poziom
co po mięsie np z warzyw w 1% z mięs 22% a z ryb 11%).Po drugie- anemia może
wynikać z niedoborów witaminy B12, a tą znajdujemy w mięsie.

Z mięs- mięso czerwone, wątróbka( wątróbkę najlepiej ugotować, wbrew pomysłom
niektórych nie ma prawa taka ilość wit A Ci zaszkodzić chyba, że zjesz całą
byczą wątrobę ), podroby, kaszanka itp
Z produktów niemięsnych:
najwięcej: suche nasiona roślin strączkowych, natka pietruszki

mniej: pieczywo i inne produkty zbożowe, mięso, drób, jaja,
niektóre warzywa (groszek zielony, boćwina, buraki)
najmniej: mleko i produkty mleczne, ziemniaki, ryby, owoce,ryż,
Najlepiej albo połykać przy okazji witaminkę C albo popijać sokiem zawierającym
dużo tej witaminy(najlepszym źródłem tej witaminy są: papryka czerwona, natka
pietruszki, brokuły, pomidory, truskawki, czarne porzeczki, cytrusy, aronia
oraz soki owocowe, zwłaszcza pomarańczowy, grejpfrutowy, z czarnej porzeczki)
- zwiększa ona wchłanianie żelaza 2-3 razy. Nie popijaj herbatą i kawą bo
kompleksuje żelazo i zmniejsza jego wchłanianie.

Kwas foliowy.

Z nim w dostarczaniu jest trudniej i to czy dostarczasz wystarczającą ilość
zależy od diety. A nawet jeżeli podejrzewasz, że tak...lepiej przyjmować w 1-
szym trymestrze dodatkowo folik folikord albo inny preparat zaw kwas foliowy.
Źródła w pokarmie:bogate w kwas foliowy są warzywa zielonoliściaste (kapusta,
brokuły, szpinak, brukselka, szparagi, kalafior), rośliny strączkowe (fasola
szparagowa, groch, soja) oraz cytrusy (pomarańcze i sok pomarańczowy) oraz
drożdże i otręby pszenne.Ale jak pisałam- lepiej uzupełniać i nie liczyć na
dietę( nikt nie wie też w jakim stopniu przyswajasz kwas foliowy z pokarmu).
Pozdrawiam

Czy ktoś dzisiaj też siedzi w domu?

dlaczego sie powstrzymales?

przeciez truskawki to same witaminy :)

Czy ktoś dzisiaj też siedzi w domu?

> dlaczego sie powstrzymales?
> przeciez truskawki to same witaminy :)

Nie wiem, sam sie zastanawiam , pewnie w tygodniu sobie kupie;-)

Zamiast truskawek zjadlem Łososia z rtecia(a moze ołowiem?) ;-)))

witaminy w owocach leśnych

witaminy w owocach leśnych
Warto wiedzieć i jeść Jagody - dobre na oczy, żurawina - uchroni przed
problemami pęcherza, jeżyny - dla zestresowanych, maliny - chronią przed
starzeniem, porzeczki - gdy dopada Cię przeziębienie, truskawki - duuużo
witaminy C. Smacznego

Jak dożyć 100 lat ?

Gość portalu: Doki napisał(a):

> malgoska1976 napisała:
>
> > Mysle ze dlugowiecznosc zalezy od tego co jesz a nie ile.
>
> Coz, napisalem przeciez, ze pomijam sytuacje ekstremalne, tzn zatruta zywnosc.
> To nie bylo problemem w czasach naszych babc, ale moze byc problemem dzisiaj.
>
> Nieprawda, ze cala zywnosc jest dzis zatruta. Smiesza mnie np czesto powtarzane
> opinie, ze przemyslowo hodowane warzywa sa "wyplukane" z wszelkich witamin,
> mineralow itp. Po pierwsze, jakos nikt tego nie popiera liczbami, a po drugie,
> warzywa to tez zywe organizmy, ktore musza zawierac mineraly i witaminy, inacze
> j
> przestana byc zywe- zupelnie jak ludzie.
>
> Natomiast co do tego ile sie je, to pozostaje przy swoim. Otylosc bierze sie
> zawsze z jedzenia za duzo. Otylosc skraca zycie. Zatem wazne jest ile sie je.
> Jasne, ze nie mozna jesc trucizn, ale tak poza tym to kazda rozsadna dieta
> bedzie OK.

Doki podaje ci jeden przyklad odnosnie warzyw.Kupuje pomidory,na polce wygladaja
przepieknie,jedrne itd.W smaku np. nie przypominaja pomidorow w jakiejkolwiek
postaci.Smakuja okropnie jesz co co wyglada jak pomidor a smakuje jak woda.To
samo dotyczy truskawek ladnie pachna ale w niczym nie smakuja jak truskawki.Nie
dosc tego bardzo szybko sie psuja.Czy uwazasz ze takie warzywa i owoce maja
pelny sklad odzywczy jakie powinny miec.Latem sama sadze warzywa i poszczegolne
owoce w ogrodzie bo wole zjesc cos co smakuje inaczej niz w sklepie.Takich
przykladow mialabym wiele.Jedynie ludzie mieszkajacy w malych miasteczkach i
wioskach maja do czynienia z inna zywnoscia.A ludzie mieszkajacy w duzych
aglomeracjach maja do czynienia z zywnoscia zatruta,przetworzona do szybkiej
sprzedazy.Takie jest moje zdanie.Pozdrowienia!

Zdrowe Odżywianie -> żadne diety cud !!! WEJDŹCIE

Cellulit
Cellulit

Predyspozycje do powstania cellulitu mogą być dziedziczne. Jest on też efektem
siedzącego trybu życia, stosowania używek (alkohol i papierosy) oraz stresu.

Żeby zapobiec, powstawaniu cellulitowi należy przestrzegać kilku zasad
dotyczących odżywiania, trybu życia oraz zabiegów pielęgnacyjnych.

Dieta powinna być nastawiona na pobudzenie przemiany materii. Najbardziej
wskazane warzywa to seler, kapusta, cebula, pomidory, zielona fasolka, szpinak,
cykoria, wreszcie kiełki soi, pszenicy i rzodkiewki. Owoce - truskawki, maliny,
jagody, grapefruity, jabłka, śliwki. Ryby jemy częściej niż mięso, co najmniej
2-3 razy w tygodniu. Wybierajmy produkty bogate w błonnik, pełnoziarnisty
ciemny chleb zamiast chrupiącej bułeczki. Należy unikać pokarmów
kwasotwórczych, np. tłustego mięsa. Ich trawienie trwa długo i sprzyja
odkładaniu toksyn. Obszerne programy dietetyczne każdy znajdzie w
specjalistycznych publikacjach, których jest coraz więcej w księgarniach.

Co dzień, na czczo, wypijamy szklankę soku ze świeżych owoców, usprawnia to
przyswajanie witamin, minerałów i enzymów. Pijemy dużo - około dwóch litrów
dziennie. Czysta nie gazowana woda najlepiej wypłukuje toksyny. Doskonałe są
napary z ziół, takich jak koper, skrzyp, wiązówka błotna. Szczególnie
odtruwająco działają krwawnik i brzoza. Są też w aptekach gotowe mieszanki
ziołowe stymulujące przemianę materii. Należy ograniczyć picie kawy i alkoholu.
Zwłaszcza herbata zielona ma wiele zbawiennych właściwości - wzmacnia układ
krążenia, "pożera" tłuszcze i oczyszcza organizm z toksyn. Jest zatem cudownym
napojem antycellulitowym. Należy wypijać dwie filiżanki dziennie.

Nie poleca się bardzo intensywnego treningu w siłowni, tenisa, koszykówki. Za
to długie spacery, jazda na rowerze, pływanie - to rodzaje aktywności
szczególnie zalecane przez specjalistów. Kilkuminutowa poranna gimnastyka nie
tylko wzmacnia mięśnie. Powoduje przyspieszenie krążenia limfy - transportera
odpadów przemiany materii.

Dwa razy w tygodniu przygotowujemy kąpiel z dodatkiem olejków aromatycznych,
np. rozmarynowego lub jałowcowego. Jeśli mamy możliwość korzystania z sauny, do
wody, którą polewamy kamienie, dodajemy po kilka kropli tych samych olejków.
Raz w tygodniu złuszczamy naskórek na całym ciele. Używamy do tego celu
specjalnych kremów rozpuszczających martwe komórki (peeling), preparatów
ścierających (scrub), wreszcie zwykłej soli kuchennej.

DIETA SOUTH BEACH - PIERWSZE WRAŻENIA

DIETA SOUTH BEACH - PIERWSZE WRAŻENIA
Witam gorąco wszystkie Plażowiczki!! Mam nadzieję, że humor Wam od rana
dopisuje, bo u mnie są z tym małe problemy... To dopiero mój drugi dzień
diety, a nie wiedziec czemu, czuję się fatalnie. Dziś rano ledwo zwlekłam się
z łóżka, towarzyszyły mi bóle i zawroty głowy i fale gorąca oraz nieprzyjemne
mrowienie na ciele... :( Było mi strasznie słabo i bałam się, ze zemdleje.
Teraz napiłam sie wody mineralnej niegazowanej(mozna do niej uzywac dla
urozmaicenia cytryny??) i od razu zrobiło mi sie troszkę lepiej. To co prawda
dopiero początek mojej diety, ale i tak jestem z siebie dumna, bo z takim
łasuchem jak ja nie ma żartów ;) Mój wczorajszy jadłospis obfitował w 17% ser
żółty, chudy ser biały, chudą szynkę, gotowaną pierś z kurczaka, orzechy
laskowe, pomidora, jajko na twardo, rzodkiewkę... To by chyba było na tyle...
Dziś podobnie, ale zamierzam wybrać się do sklepu po serek ricotta i może dla
odmiany mozarelle(musi być w wersji light???). Chętnie też spróbowałabym
galaretki bez cukru, ale nie mam pojęcia, gdzie taką dostanę(a może w
osiedlowym samie??). Jesli chodzi o obiad, to myslalam o omlecie(mam zamiar
skorzystac z przepisu jednej z Plażowiczek, ale zamiast pieczarek planuję
dodać ser żółty o obniżonej zawartości tłuszczu- co o tym sądzicie???). Jak
wyjdą smaczne, to zdam Wam relacje i może same się skusicie :)Wciąż mam kilka
wątpliowości związanych z produktami żywnościowymi... Dziś na przykład
wszamałam duży liść sałaty.. i nie wiem, czy dobrze zrobiłam. Co z
orzechami ?? Jak dotąd jem tylko laskowe, ale przyznam, że chętnie skusiłabym
się na nerkowce czy migdały. Mam rónież ochotę na delikatne płatki migdałowe.
Czy są dozowlone w I fazie diety SB ??? A co z otrębami, pełnymi witamin i
mikroelementów?? Jak na razie to chyba wszystko:) Dodam tylko, że jestem z
siebie dumna, gdyz dziś rano mama kupiła kosz świeżych, pachnących truskawek.
Zapach roznosił się po całej kuchni, a siostra się zajadała, chwaląć ich
słodkość i soczystość. Ale ja się nie dałam!!! Nie mam tez zamiaru tknąć
lezacego w lodowce arbuza ani lodow wisniowych!!! Jestem silna i wytrwala i
tego zycze rowniez Wam wszystkim, kochane Plazowiczki!!! Dam wam etz mala
wskazowke, mianowicie bardzo pomocna w pokonaniu ochoty na slodkosci moze byc
owocowa guma do zucia bez cukru. Ja zuje orbit white fruit, jest bardzo
słodka i pyszna, od arzu poprawia mi sie humor, gdy po nia siegam!! Bede
niezmiernie wdzieczna za rozwianie moich watpliwosci i obiecuje, ze w ramach
wlasnej wiedzy i doswiadczenia rowniez bede starala sie Wam pomagac!!!
Pozdrawiam, zycze duuuzo słonca i radosci :)) Do usłyszenia :)

jak najlepiej odchudzić męża, który...

wj_2000 (czyli ja) napisał:
> Wprawdzie 100g czystego białka dostarcza "tylko" 400 kcal, to przecież nie
> sposób jeść dziennie pół kilograma "białka" kurzego, czy dorsza (zawartość
> białka w "białku", lub dorszu to 20%) i nic więcej.

Pisałem "z pamięci" i trochę pokręciłem, ale wniosek jaki wyciagam jest
prawdziwy jeszcze bardziej:

Dla uzyskania 100g białka trzeba by zjeść 625g filetów z dorsza dostarczając
tym samym 400kcal lub 910g "białka" z kurzego jaja dostarczając 435 kcal.
Białka w "białku" jest tylko 11% a w dorszu 16. Kurze "białko" zawiera jeszcze
trochę węglowodanów - stąd więcej kalorii na określoną porcję czystego białka
niż dla dorsza. Dorsz, poza wodą i minerałami jest rzeczywiści idealnie czystym
białkiem. Podobnie morszczuk.
Jeżeli połowę białka dostarczy się w postaci dorsza, to pozostałe 50% może już
iść w "towarzystwie" 800kcal. Złożyć się na to mogą bezbiałkowe owoce, jarzyny,
niezbędna oliwa i trochę chleba, ale trzeba też jeszcze sporo chudego mleka,
twarogu by normę wypelnić.
Produktów takich jak czekolada naprawdę nie warto wprowadzać nawet MAŁEGO
KAWAŁECZKA. Dla zasady. Niby nie zawali się cały plan, ale chcąc pozostać w
normie, trzeba ten kawałeczek okupić koniecznością rezygnacji np. z truskawek
do twarożku. 1dag czekolady to tyle kalorii co 20 dag truskawek, albo jedno
średnie jabłko. A jedno deko czekolady, to tylko nas rozzłości ("Czym się nie
najesz, tym się nie naliżesz"). Co więcej, błonnik i witaminy z porzuconego
jabłka trzeba by uzupełnić otrębami i pastylkami. Brr.
Można też normę przekroczyć, ale każdy kawałek czekolady opóźnia utratę niemal
tej samej wagi ciała (Schudniemy o 1kg, gdy organizm poddany zostanie
deficytowi 7500 kcal. Kilo czekolady to blisko 6000kcal).

owoce sezonowe...jakie mrozicie?

owoce sezonowe...jakie mrozicie?
No właśnie, to że truskawki można to wiem, ale jak "przezimować" inne owoce
sezonowe? Jagody, czereśnie, śliwki??? Można to mrozić? Mrożonki mają więcej
witamin od przetworów typu kompoty, soki itd?

Co dawać dzieciom za słodycze???

> poza tym szybko rozwijający sie mózg potrzebuje glukozy dla rozwoju (moze stąd
> taka chetka na słodycze w dziecinstwie własnie?)

No właśnie - glukozy, ew. fruktozy, a nie sacharozy

> a jakby mi ktos przyniósł arbuza albo suszony rodzynek, kiedy mi sie chce
> princesy, to bym mu powiedziała zeby sie stuknął w łeb

Tak grzecznie? A może ma troszkę racji? Istnieje teoria, że w dawnych czasach,
gdy nie było rafinowanych cukrów, nasz organizm domagał się słodkiego smaku, gdy
potrzebował ... witamin Których zresztą smakowo nie rozróżniamy. Za to słodki
smak... tak. A gdzie wtedy było coś słodkiego? W owocach Ewentualnie miód się
pszczołom podebrało (też bogaty w mikroelementy). Może więc nie princessy
potrzebujesz, a właśnie rodzynków?
Kiedyś dawno temu miewałam na wiosnę niesłychaną potrzebę słodyczy. Zauważyłam
wtedy, że gdy kupię sobie słodkich owoców (np. czereśni), to moja potrzeba jest
zaspokojona. Spróbuj zjeść kiedyś daktyla. Nie uwierzę, że po paczce nadal masz
ochotę na prawie bezwartościową princessę
Z drugiej strony są badania, które stwierdzają, że człowiek może się uzależnić
od sacharozy (czyli cukru rafinowanego, który zjadamy w słodyczach). Nawet są
_fizyczne_ objawy głody. Może więc to być uzależnienie jak każde inne - np. od
kawy, czy nawet papierosów. Też dasz dziecku kawę, bo sama lubisz??
Zrobiono też badania, z których wynika, nadmiar cukru zwiększa agresję.
Inna sprawa, że dużo większym problemem niż słodycze jest cukier "ukryty".
Bardzo dużo zawierają go np. napoje typu Coca-cola, sprite i inne sztucznie
barwione roztwory chemii i cukru...

> więc kiedy mnie dziecko prosi czekolade to czekolade dostaje
> a nie porzeczke

A moje dostaje porzeczki i jeszcze się cieszy
Nie uwierzysz pewnie, ale moje dzieci naprawdę lubią rodzynki, daktyle, suszone
morele, czereśnie, śliwki, truskawki, wiśnie (tez z drzewaka najchętniej),
jagody, porzeczki (prosto z krzaczka), arbuzy, brzoskwinie, winogrona,
mandarynki, banany, pomarańcze itd. itp.
Słodycze też jedzą, nie chcę z nich robić "owocu zakazanego". Pamiętam jednak,
jak na ostatnich wakacjach moja mama, jako ukochana babcia lubiła przynosić
dzieciakom słodycze ze sklepu. Pewnie, że się cieszyły Przekonałam ją jakoś
do owoców (mają wadę - są często droższe). I co? Ano moje dzieciaki, razem ze
swoim kuzynem, uszczęśliwione pytlowały radośnie np. arbuza ))) Może ta
potrzeba słodyczy tkwi bardziej w Twojej głowie, niż dziecka? A może po prostu
jesteście już uzależnieni?

Pozdrawiam
Jola

Wpływ długiego karmienia na zdrowie dziecka!!!!!

Nie wiem nic o chorobie twojej coreczki, ale nie sadze, zeby karmienie mialo z tym zwiazek. Swojego syna karmie juz 2 lata i kilka tygodni, mimo, ze odkad skonczyl 9 miesiecy walczylam niemal ze wszystkimi lekarzami, ktorzy zmuszali mnie do odstawienia. Kasper przestal nagle jesc, 3 tygodnie w szpitalu byly kozmarem, zabraniano mi karmic, az w koncu dopuszczono do odwodnienia. Wtedy oprzytomnialam. Po rocznych poszukiwaniach, odwiedzinach roznorodnych specjalistow zostalam skierowana do dietetyczki, ktora od razu uznala, ze wyglada to na alergie pokarmowa. Dosc szybko doszlismy, ze to rzeczywiscie pokarmowka. Dziecko jest na diecie i nagle rosnie jak na drozdzach, a pediatra, gdy to uslyszala, to bezwzglednie kazala mi zakonczyc karmienie. Tez wedlug niej krzywdze wlasne dziecko, ktore jest niedozywione(!) i ma braki w mineralach i witaminach. Chciala mi przepisac mieszaanke. BArdzo dosadnie jej podziekowalam Mam ogromne wsparcie dietetyczki, specjalizujacej sie w zywieniu alergikow, uwaza, ze moj pokarm to najlepsze, co moge dziecku dac, a mieszanki coraz czesciej uczulaja. Mlody tez nie moze dostawac bialka mleka krowiego, a takze soi, jablka, cytrusow, marchwi i truskawek. Jak bedziesz uswojego lekarza, to go zapytaj o literature na teat zwiazku choroby twojej coreczki z karmieniem. Daj mu jasno do zrozumienia, ze zalety karmienia sa duze i ne chcesz dziecka odstaweiac tylko dlatego, ze jemu sie tak wydaje. Niech ci da dowody na poparcie swojej opini Mnie lekarze chyba nie bardzo lubia, bo jak ide do kogos, to jestem bardzo pewna siebie i nie przyjmuje niczego jak wyroczni, uwielbiam pytanie: dlaczegoooo???? CZasem mam ubaw po pachy, zwlaszcza jak lekarz jest arogancki i uwaza sie za boga, a tu nagle zostaje zapedzony w kozi rog Polecam. Nigdy nie daj po sobie poznac, ze opinia lekarza cie rani. Powodzenia!

co mam jeść?

Żywienie kobiet w czasie karmienia

Założenia:
Karmienie piersią uznane jest za jedyny prawidłowy sposób odżywiania małych
dzieci, zapewniający im optymalny stan zdrowia i prawidłowy rozwój. zawiera
dokładnie tyle białka, węglowodanów, tłuszczów, składników mineralnych i
witamin, ile potrzebuje dziecko. Aby zapewnić dziecku "dobrej jakości" mleko
należy pamiętać o pełnowartościowej, urozmaiconej, bogatej w płyny diecie.
Powinno spożywać się 3 główne posiłki w ciągu dnia i pamiętać o nie przejadaniu
się (zapotrzebowanie kaloryczne w czasie laktacji wzrasta o około 600 kcal
dziennie). Jeśli dziecko karmione piersią nie ma dolegliwości, nie trzeba
eliminować z diety żadnych produktów.

Produkty zalecane w diecie:

Mięso (drób, cielęcina) gotowane, ewentualnie pieczone,

Jogurty i kefiry naturalne,

Buraczki gotowane,

Owoce bezpestkowe,

Jabłka gotowane lub pieczone,

Woda mineralna niegazowana,

Naturalne soki przecierane (poza opisanymi poniżej warzywami i owocami),

Warzywa (poza opisanymi poniżej),

Kasze, ryż, makaron, pieczywo pełnoziarniste,

Jajka kurze,

Wędliny drobiowe nie wędzone,

Tłuszcze roślinne (oliwa z oliwek, olej rzepakowy tłoczony na zimno).

Produkty niewskazane w diecie:

Tłuste wędliny, mięsa, sery, potrawy smażone,

Nowalijki, groch, fasola, kapusta, czosnek, kalafior, rzodkiewka, cebula,
grzyby,

Ostre przyprawy,

Owoce cytrusowe, truskawki, czarna porzeczka, gruszki, kwaśne owoce,

Kakao, czekolada, orzechy,

Mleko,

Produkty nieświeże, niskiej jakości, konserwowane i sztucznie barwione, z dużą
zawartością soli i cukru,

Ocet,

Słodycze,

Konserwy,

Kawa, Cola, mocna herbata, alkohol.

Pozdrawiam i mam nadzieje,że dietka sie przyda.Stosuję ją i ?Mała nie
narzeka :-)

Pozdrawiam,
Ania i córeczka
Ps.Mleko jednak piję :-))

Wiosenne smaki

Ja korzystam z mrozonek, bo zawsze są cennym źródłem witamin. Zajadam się np.
truskawkami z makaronem i śmietanką.

GRA

Jak chcesz to potrafisz. Podejrzewam jednak że był to szczyt twojej agresywnej
elokwencji. Zjedz se truskawki to pomoże ci zredukować niedobór witamin po
twoim ataku.
Bjork jest w Sopocie na molu w lipcu pech.

Soki mętne, co to jest?

Nie bardzo takie te wypowiedzi prawdziwe. Jest sopra roznica miedzy sokami
metnymi, a klarownymi.
Jak sie wycisnie jakikolwiek sok z owocu, to ten oprocz serum komorkowego
(czyli praktycznie roztworu cukrow i kwasow, z niewielkimi domieszkami innych,
wystepujacych w owocach skladnikow, w tym takze bardzo waznych, bo to sa tzw.
wtorne skladniki roslinne) zawiera jeszcze sporo tkanki miazszu. To wlasnie ta
tkanka, czyli zawieszone w tym serum komorki roslinne powoduje, ze sok nie
przepuszcza swiatla i dlatego wydaje sie nam metny. Nie da sie ukryc: taki sok
jest najzdrowszy. W nim, przynajmniej przez jakis czas, sa wszystkie
najzdrowsze skladniki owocu. Ale tylko przez jakis czas. Witaminy gina,
utleniaja sie przeciwutleniacze, wlasne sokowe enzymy oraz oczywiscie
mikroorganizmy rozkladaja co sie da.

Ale bardzo wiele takich sokow oczyszcza sie roznymi metodami z tych zawiesin
i uzyskuje przez to klarowny sok. Ten sie zageszcza (z poczatkowych 7-12%
suchej swubstancji do zwykle 65%)przez odparowanie wody. Z tego koncentratu
poprzez rozcienczenie robi sie potem znow sok rekombinowany, czyli do picia.

W taki soku nie ma juz wiekszosci witamin, przeciwutleniaczy i smaku. Ale
taki sok jest ciagle zrodlem bardzo dobrze przyswajalnych soli zasadotworczych,
wiec jest z pewnoscia z tego powodu lepszy, niz aromatyzowana lemoniada na
cukrze. Ale to ciagle napoj wysokoosmotyczny, wiec najlepiej pic soki
dodatkowo rozcienczone woda.

Dlaczego tak sie robi? Klarowny sok jablkowy ciagle lepiej wyglada niez sok
metny. Malina lub truskawka metna wygladalyby raczej nieapetycznie, z czeresni
lub wisni juz sie metne soki pojawiaja. Sa one duzo smaczniejsze, niz klarowne.
Np z klarownego soku brzoskwiniowego trudno zrobic napoj, ktory bedzie smakowal
jak brzoskwinia. Gdyz glowne zwiazki smakowe sa zawarte wlasnie w miazszu, a
nie w cukrowym plynie.

A to, ze poczatkowo klarowny sok po otwarciu robi sie metny, to sprawa
mikrobiologii, a nie produkcji sokow metnych.

Kosztowne chorowanie naszych dzieci.

wtrace sie jeszcze raz - mam chyba duze szczescie, bo moja pani pediatra nigdy
nie chciala przepisywac witamin - odsylala mnie na Kleparz po owoce i warzywa,
i to tez sezonowe, a nie sprowadzane w srodku zimy truskawki

Katalog 01-promocje, nowości

I na koniec (to bedzie długi post) - PROMOCJE:
1/ Time Reversing: krem na dzień - 59,90, olejek w kapsułkach - 74,90,
2/ Royal Velvet - krem na noc - 29,90
3/ Swedish Care: kremy na noc (i do suchej i do mieszanej) - 19,90
4/ Seeing is Believing - 22,90
5/ Maximum+ 39,90
6/ woda toaletowa Divine - 54,90
7/ woda Northern Lights + 44,90
8/ wody Midsummer i Indulgence + po 39,90
9/ Intimate: chusteczki - 11,90, płyn - 11,90, krem - 16,90
10/ do stóp: krem antyperspiracyjny - 7,90, talk w kremie - 9,90, spray - 9,90,
krem zmiękczający - 8,90
11/ pomadki Visions - po 5,90
12/ podwójne cienie do powiek (okrągłe) - 8,90
13/ zestaw do pielęgnacji brwi - 12,90
14/ emalie do paznokci (klasyczne i sorbetowe) - 8,90
15/ krem do skórek i paznokci - 12,90
16/ kredka do paznokci - 7,90
17/ krem z witamina E do suchej skóry - 10,90
18/ Krem ochronny -13,90
19/ chusteczki oczyszczajaco-tonizujące - 13,90
20/ Tea Tree: maseczka - 13,90, żel - 19,90, olejek - 26,90
21/ Oil Control+ - matujący krem - 12,90, płyn oczyszczający - 13,90
22/ łagodzący krem przeci zaczerwienieniom - 39,90
23/ krem intensywnie nawilżający (ten z różowym wieczkiem) - 23,90
24/ Swedish Care: peelingi i maseczki - po 13,90
25/ żel antycellulitowy (fioletowy) - 46,90
26/ puder prasowany6 Vision - 16,90
27/ tusz do rzęs dla oczu wrażliwych (3 kolory) - to NOWOŚĆ (przegapiłam
wcześniej) - 16,90
28/ Expresowy płyn do demakijażu oczu - 16,90
29/ tusze do kresek (5 kolorów) - 16,90
30/ podkład Aquasurge - NOWY odcień- Porcelain - 19,90
31/ żel stymulujący wzrost paznokci - 13,90
32/ pomadki Colour Spa - 13,90
33/ nabłyszczający podkład Giordani - 34,00
34/ wody Ice i Fire - po 19,90
35/ dezodoranty kulkowe Sun, Moon i Eclipse - po 9,90
36/ kremy do ciała Elvie, Freya i Eclat: 1 za 26,90, 2 za 43,90
37/ wody Aromacare (kojąca, dodająca energii i przywracająca równowagę) - po
46,90
38/ wody Soul - 46,90, De Marco - 29,90 i Rebel - 39,90
39/ dezodoranty w kulce dla panów: Midsummer, Soul, Eclat, Frey - po 9,90
40/ Hair Solutions: szampon normalizujący - 11,90, odżywka normalizująca - 14,90
41/balsamy do ust: Aloe, truskawkowy i ananasowy - po 4,90

i jeszcze myjka biała siateczkowa gratis przy zakupie 2 kosmetyków ze
wskazanych stron i szczotki do włosów za 12,90 przy zakupie niektórych
kosmetyków do mycia, pielęgnacji i stylizacji włosów.

Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam.